1 września 1939 r. w Lubuskiem zginął Antoni Paluch, pierwsza ofiara II wojny światowej. Jak do tego doszło?

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Poświęcenie nagrobka Antoniego Palucha w Silnej.
Poświęcenie nagrobka Antoniego Palucha w Silnej. Dariusz Dutkiewicz
Starszy strażnik graniczny Antoni Paluch zginął na rogatkach Silnej, zanim jeszcze o 4.45 1 września 1939 r. na Westerplatte oddano pierwsze strzały najkrwawszej z wojen w historii ludzkości. Zanim zginął oddał strzał, który powalił kto wie czy nie pierwszego w tej wojnie żołnierza niemieckiego Wehrmachtu.

Już wjeżdżając do wsi wyczuwało się atmosferę uroczystości, które lada chwila miały rozpocząć się kościele. Wielu mieszkańców na cześć bohatera wywiesiło na swych domach biało czerwone flagi. Na cmentarzu przy kościele zebrali się zaś wszyscy, których życzyłby sobie zobaczyć na swym pogrzebie Antoni Paluch. Były poczty sztandarowe, młodzież szkolna, samorządowcy, pomysłodawca uroczystości Jarosław Szałata, a przede wszystkim rodzina pogranicznika z prawnuczką Anną Hadyńską na czele. Jeszcze zanim rozpoczęły się uroczystości wartę honorową przy nagrobku zaciągnęli żołnierze 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.

Poświęcenie nagrobka Antoniego Palucha w Silnej.
Poświęcenie nagrobka Antoniego Palucha w Silnej. Dariusz Dutkiewicz

Polskość mają we krwi
Prawnuczka bohatera Anna Hadyńska, skromna mieszkanka Poznania, nie chciała udzielać wywiadów telewizji czy innym mediom. Dla nas uczyniła wyjątek. – Jestem niezmiernie wzruszona przebiegiem tych uroczystości – powiedziała nam pani Anna. – Zarazem chcę podziękować wszystkim, którzy przyłożyli się do tego dzisiejszego święta.

A u jej boku stał wzruszony, ale i zadowolony z przebiegu wydarzeń, które rozegrały się w kościele i na cmentarzu J. Szałata. – To wielki dzień w historii tej wsi – stwierdził leśnik, a zarazem samorządowiec. – Warto w tym momencie podkreślić, że leżąca przed wojną zaraz z przy granicy w Niemcami Silna, zawsze była polska. Jej mieszkańcy od zarania dziejów polskość mieli we krwi.

A kiedy warta opuściła cmentarz…
Na uroczystościach poza mieszkańcami, rodziną A. Palucha nie zabrakło m.in. leśników, delegacji Straży Granicznej, strażaków w galowych mundurach, członków grup rekonstrukcyjnych w mundurach z okresu 20-lecia międzywojennego, a wszystkiego dopinali żołnierze z międzyrzeckiej brygady. A kiedy już złożono wieńce i kwiaty, kiedy patriotyczne emocje opadły, a warta honorowa marszowym krokiem punktualnie o 10.45 opuszczała nekropolię, jak to zwykle po pogrzebach bywa, przy grobie pozostała rodzina. Rodzina bohatera z Silnej…

Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drA.Kula
Dzisiaj POKOD jako V kolumna, itp szumowiny

z radością witałyby Niemców wkraczających do Polski.
Dodaj ogłoszenie