11 lat od brutalnego morderstwa małej Madzi z Sosnowca. Tą sprawą żyła cała Polska

Damian Kelman
Damian Kelman
Ślady pamięci po dziewczynce zostały zostawione również w miejscu ukrycia jej zwłok.
Ślady pamięci po dziewczynce zostały zostawione również w miejscu ukrycia jej zwłok. Marzena Bugała
11 lat temu doszło do brutalnego morderstwa półrocznej Madzi z Sosnowca. Winna okazała się być matka dziewczynki, która obecnie przebywa w więzieniu. W rocznicę okrutnej zbrodni, przypominamy szczegóły i historię tej okrutnej zbrodni.

Spis treści

Dziewczynka została porwana

Był wtorek, 24 stycznia 2012 roku, gdy w godzinach późno popołudniowych na komendę w Sosnowcu zgłosiła się Katarzyna W., chcąc zgłosić zawiadomienie o porwaniu jej półrocznej córki Magdaleny. Kobieta miała zostać uderzona w tył głowy przez anonimowego napastnika i stracić przytomność, a gdy się ocknęła, jej dziecka w wózku już nie było.

Od razu rozpoczęła się duża akcja poszukiwawcza, w którą zaangażowało się wiele osób nie tylko ze służb. Co prawda, policja rozpoczęła przesłuchania świadków, którzy rzekomo widzieli kobietę leżącą na ulicy, ale swoje zrobili też internauci. Media społecznościowe zostały zalane wizerunkiem półrocznej dziewczynki z informacją o jej zaginięciu.

Zaledwie dwa dni po rozpoczęciu poszukiwań do akcji z własnej woli włączył się znany w show biznesie detektyw Krzysztof Rutkowski, oferując swoją pomoc w odnalezieniu sprawcy, a przede wszystkim córki Katarzyny. Gdy to nie przynosiło rezultatów, 29 stycznia pojawił się komunikat wydany przez matkę, ojca i detektywa - apelowali do porywacza o przyznanie się do winy i zwrócenie dziecka, w zamian za gwarancję bezkarności.

Przełomowe nagranie

Dniem przełomowym okazał się 2 lutego i rozmowa, do jakiej doszło pomiędzy detektywem, a matką dziewczynki. Wtedy pierwszy raz wyznała, że dziecko wcale nie zostało porwane, a zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Zdaniem kobiety, Madzia miała wypaść jej niefortunnie z rąk, a następnie upaść na podłogę, gdzie uderzyła głową o próg, co spowodowało jej śmierć. Matka miała bać się konsekwencji przypadkowego zdarzenia, dlatego zdecydowała się ukryć ciało córki, a następnie upozorować porwanie.

Wyślizgnęła mi się, ten kocyk był taki śliski - mówiła w rozmowie z detektywem łamiącym głosem.

Katarzyna W. wreszcie wskazała miejsce, gdzie ukryła ciało. Doprowadziła policjantów do zrujnowanego budynku przy torach kolejowych. Ciało Madzi było ubrane w kombinezon, opisywany wcześniej przez jej matkę. Zwłoki były przykryte kamieniami. Leżały w wyłomie ceglanej ściany. Kilka lat później ruiny zostały wyburzone. Ciało przez 11 dni było na dworze, na silnym mrozie.

To pozwoliło na przeprowadzenie sekcji zwłok. Kobiecie postawiono zarzut nieumyślnego spowodowana śmierci, a dziewczynce wyprawiono pogrzeb, który odbył się 15 lutego. Nie wzięła w nim udziału matka, chociaż godzinę przed rozpoczęciem została zwolniona z aresztu.

Pogrzeb zamordowanej Madzi odbył się 15 lutego 2012 roku.
Pogrzeb zamordowanej Madzi odbył się 15 lutego 2012 roku. Tomasz Kawka

Pogrzeb przyciągnął tłumy ludzi, ale wiele osób wybierało się również na miejsce ukrycia ciała dziewczynki, gdzie zostawiane były znicze, listy, kwiaty czy inne maskotki od wstrząśniętej społeczności.

Ślady pamięci po dziewczynce zostały zostawione również w miejscu ukrycia jej zwłok.
Ślady pamięci po dziewczynce zostały zostawione również w miejscu ukrycia jej zwłok. Marzena Bugała

Sekcja zwłok rzuciła nowe światło

Im dłużej trwało dochodzenie i badania specjalistów w medycynie sądowej, tym na jaw wychodziło więcej szczegółów, a prawda okazywała się coraz bardziej brutalna.

Wreszcie w lipcu biegli stwierdzili, że dziecko zmarło w wyniku uduszenia, co całkowicie nie współgrało z ostateczną dotychczas wersją przedstawioną przez matkę.

Wobec Katarzyny W. zastosowano dwukrotnie środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, jednak za każdym razem była zwalniania przez sąd okręgowy w Katowicach. Wreszcie postawiono na obowiązek dozoru policyjnego, ale kobieta szybko zaczęła go łamać i zaczęła się ukrywać.

W końcu wystawiono za poszukiwaną list gończy, który przyniósł pożądany skutek. Morderczyni została schwytana 21 listopada 2012 roku niedaleko Białegostoku, a po kilku miesiącach rozpoczął się jej proces.

25 lat pozbawienia wolności

Proces rozpoczął się w lutym 2013 roku, czyli ponad rok od brutalnego morderstwa. Ostateczne ustalenia postawiły oskarżenie, z którego wynikało, że Katarzyna W. dokonała morderstwa z pełną premedytacją.

Plany pojawiły się najpóźniej 19 stycznia. Początkowo kobieta próbowała zatruć córkę czadem, ale gdy to nie przynosiło skutku, postanowiła, bez krzty litości, rzucić dzieckiem o podłogę. I tym razem Madzia okazała się silniejsza, ale morderczyni nie oszczędziła córki i ostatecznie udusiła ją.

Proces trwał ponad pół roku, do 3 września. Wtedy kobieta została skazana na 25 lat pozbawienia wolności, chociaż prokuratura domagała się dożywocia, nie wierząc w resocjalizację kobiety.

3 września 2013 roku Katarzyna W. została skazana na 25 lat pozbawienia wolności.
3 września 2013 roku Katarzyna W. została skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Lucyna Nenow

Psychologowie stwierdzili, że matka Madzi jest patologiczną kłamczynią i nie ma uczuć wyższych. W trakcie procesu wyszło na jaw, że na krótko przed śmiercią córki sprawdzała w internecie informacje, jak zabić bez śladu, ile kosztuje pogrzeb dziecka, ile dostaje się zasiłku. Była to poszlaka, której prokuratura nie mogła zignorować. Z zeznań i ustaleń wynikało także, że przed śmiercią matka oglądała film „Kolor zbrodni”. To opowieść o kobiecie, która zgłasza porwanie syna i oskarża o to niewinnego człowieka.

Decyzją sądu apelacyjnego, wyrok został utrzymany z zastrzeżeniem, iż zabójczyni nie będzie mogła ubiegać się o przedterminowe zwolnienie warunkowe nie wcześniej, niż po odbyciu 20 lat za kratami. Dwa lata później - 22 lipca 2015 roku - Sąd Najwyższy natomiast oddalił kasację wniesioną przez prokuratora i kasację obrońcy. Katarzyna W. nie opuści zakładu karnego wcześniej niż w 2032 roku.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie.

lena

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 128GB Zielony Green

3 299,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 295,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: 11 lat od brutalnego morderstwa małej Madzi z Sosnowca. Tą sprawą żyła cała Polska - Portal i.pl

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr Makowiec
Wyjedzie za lat dziesięć, ale ta kara niczego nie naprawi, nie wróci życia maleństwu. Co musiało czuć dziecko, gdy kilkakrotnie próbowała je zabić, co czuło?! Wśród zwierząt młode instynktownie lgną do matki, u niej zawsze się chronią...
J
Jan Borowy
Tą sprawą bardziej niż "cała Polska" żyły plotkarskie, goniące za tanią sensacją media i działający w nich koprofagi zwani "dziennikarzami". Niejako przy okazji wypromował się tzw. detektyw" Rutkowski. Samo przypomnienie okrągłej 11 rocznicy świadczy o poziomie redakcji. Kiedyś "GS24" to była całkiem dobra gazeta. Dziś pisze o aferach PO a że nie bardzo jest o czym pisać, zapełnia strony sensacjami, im głupszymi tym lepiej. Jakby dostęp był płatny to czytelnictwo gazety byłoby na poziomie błędu statystycznego.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie