Agnieszka Niedźwiedź: Dorosłam do UFC. Chcę walczyć z najlepszymi

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Agnieszka Niedźwiedź
Agnieszka Niedźwiedź invictafc.com
Marzę o zmierzeniu się z Asią Jędrzejczyk. UFC jest gdzieś z tyłu głowy, ale na razie koncentruję się wyłącznie na najbliższej walce. Po niej pomyślimy o mojej przyszłości - podkreśla Agnieszka Niedźwiedź (MMA 9-0). W sobotę na gali Invicta FC 23 w Kansas City "Kuma" zmierzy się z wysoko notowaną Brazylijką Vanessą Porto.

Jak nastrój przed sobotnim pojedynkiem z Vanessą Porto na gali Invicta FC 23 w Kansas City?
Czuję się świetnie. Wszystko idzie zgodnie z planem. Podczas przygotowań obyło się bez kontuzji. Jestem w stu procentach zdrowa i gotowa do walki.

To, że wystąpi Pani w walce wieczoru, dodaje trochę presji?
Zazwyczaj nie stresuję się zbyt mocno przed pojedynkami. To, że wystąpię w walce wieczoru, niczego nie zmienia. Tak samo podchodziłabym do niej, gdybym miała bić się na początku gali. Ale fajnie, że doceniono mnie w ten sposób. To znaczy, że ludzie czekają na ten pojedynek. Jestem zaszczycona tym, że wystąpię na samym końcu karty walk. Motywuje mnie to do jeszcze większego wysiłku.

Porto to bardzo doświadczona fighterka, była pretendentka do pasa Invicty. To zdecydowanie największe wyzwanie w Pani karierze?
Vanessa jest bardzo mocną zawodniczką, numerem dwa na świecie. Z tak wysoko notowaną rywalką jeszcze się nie mierzyłam. To duże wyzwanie, ale cieszę się, że w końcu mogę bić się z najlepszymi. O to w tym sporcie chodzi.

Jakiego scenariusza walki możemy się spodziewać?
W każdej walce dążę do tego, żeby sprowadzić rywalkę do parteru i tam zakończyć pojedynek. Nie przewiduję jakichś większych niespodzianek, wiadomo co będę chciała zrobić. (śmiech)

Zwycięstwo da Pani przepustkę do podpisania kontraktu z UFC?
UFC jest gdzieś z tyłu głowy, ale na razie skupiam się na nadchodzącej walce i nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość. Po weekendzie usiądziemy z moim menedżerem Pawłem Kowalikiem i ustalimy, co dalej. On już pewnie ma coś zaplanowanego, ale ja na razie nic nie wiem. Mam swoją pracę do wykonania, później będę myśleć o przyszłości.

Podobno UFC już się Panią interesowało, ale zaproponowało walki w wadze koguciej.
Tak, z tego co wiem, UFC chciało mnie zakontraktować do kategorii 61 kg. Wydaje mi się jednak, że jestem zbyt mała na tę dywizję. Dlatego też jakiś czas temu zeszłam niżej, do wagi muszej. Poza tym kiedy pojawiła się propozycja z UFC, nie byłam mentalnie przygotowana na to, żeby tam walczyć. Fajnie, że poukładało się tak, że mogłam do tego dorosnąć. Teraz już sama chcę bić się w największej organizacji na świecie. Wiem, że jeśli trafię tam w tym momencie, to nie tylko na jedną walkę. Na pewno zostanę tam na dłużej.

Teraz UFC otwiera dywizję muszą. Pierwszą mistrzynią zostanie zwyciężczyni 26. sezonu programu The Ultimate Fighter. Panią jednak udział w tym show nie interesuje?
Ta opcja w stu procentach odpada. Mam małe dziecko, trudno byłoby mi wyjechać do Stanów i zostawić synka na dobrych kilka tygodni. Wydaje mi się też, że jestem już na trochę innym etapie kariery. Powinnam dostać normalny kontrakt i od razu walczyć z mocnymi rywalkami. A nie bić się o dostrzeżenie mnie w turnieju w ramach telewizyjnego show.

Mimo przerwy spowodowanej macierzyństwem szybko wróciła Pani do wysokiej formy. Założenie rodziny daje dodatkową motywację, bo od jakiegoś czasu nie walczy Pani już tylko dla siebie?
Jeśli ma się motywację i wsparcie w rodzinie, nie ma rzeczy niemożliwych. Wciąż jestem bardzo młodą zawodniczką, dlatego wszystko poszło bardzo sprawnie. (śmiech) Teraz zawsze gdzieś z tyłu głowy jest to, że w domu czeka na mnie synek. Jakoś trzeba go utrzymać, a MMA jest moją pracą. Im więcej zarobię pieniędzy, tym lepiej mu będzie. Robię to dla niego i teraz trochę inaczej patrzę na świat MMA. Podchodzę do niego bardziej biznesowo, a nie tylko przez pryzmat moich aspiracji sportowych.

Spotkała się Pani kiedyś z negatywnymi komentarzami odnośnie zawodu, jaki sobie wybrała?
Od dziecka trenowałam judo, obracałam się w sportowym towarzystwie. Każdy, kto mnie znał, wiedział że uprawiam sporty walki. Dlatego przejście do MMA nie wywarło w moim otoczeniu zbyt wielkiego zdziwienia. Nie spotkałam się z komentarzami, że MMA nie jest dla kobiet.

Wracając do sportowych celów - zwycięstwo z Porto, kontrakt z UFC, zdobycie tytułu, walka z Joanną Jędrzejczyk, mistrzynią wagi słomkowej - taki scenariusz sobie Pani wymarzyła?
Walka z Asią to moje marzenie. Dążę do tego i wierzę, że kiedyś się spełni. To w tej chwili najlepsza zawodniczka na świecie. Zmierzenie się z nią byłoby dla mnie prawdziwym zaszczytem.

Często trenuje Pani z drugą Polką w UFC, Karoliną Kowalkiewicz. W jakiej jest formie przed czerwcową walką z Claudią Gadelhą?
Teraz też trochę razem potrenowałyśmy. Spotkałyśmy się na bodajże trzech sesjach sparingowych. Karolina jest w bardzo dobrej formie. Jestem pewna, że pokona Gadelhę w bardzo dobrym stylu. Brazylijka nie będzie miała w tej walce nic do powiedzenia.

Przed ostatnią walką na grudniowej gali Ladies Fight Night w Karpaczu przekroczyła Pani limit wagowy o 800 gramów. Tym razem nie będzie z tym problemów?
Kiedy w piątek wejdę na wagę i zobaczę na niej 125 funtów, wtedy powiem że nie będzie żadnych problemów. Niestety, u kobiet różnie to bywa. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, ale nie chcę zapeszać. Mój organizm jest nieprzewidywalny. Do pewnego momentu wszystko schodzi fajnie, ale później zdarza się jakaś blokada. Dużo zmieniłam od gali w Karpaczu. Wydaje mi się, że wyeliminowałam wszystko, co ostatnio przeszkadzało w zbiciu wagi. Powinnam zmieścić się w limicie bez problemu. Ale wszystko wyjaśni się dopiero na ważeniu dzień przed galą.

Rozmawiał Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Marcin Tybura o gali KSW na Narodowym:

wideo: AIP

Wideo

Materiał oryginalny: Agnieszka Niedźwiedź: Dorosłam do UFC. Chcę walczyć z najlepszymi - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3