Alpaki w Lubuskiem. Puchate zwierzaki podbijają serca mieszkańców. Gdzie możesz umówić się na spacer lub alpakoterapię w naszym regionie?

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (28 zdjęć)
Gdzie w Lubuskiem można odwiedzić alpaki – niezwykłe zwierzaki z Ameryki Południowej? Okazuje się, że w województwie lubuskim pojawia się coraz więcej miejsc, w których umówimy się na spacer czy zajęcia z... alpakoterapii. A puchate zwierzaki podbijają serca starszych i młodszych. Ich opiekunowie mówią wprost: to była miłość od pierwszego wejrzenia!

Alpaka – niezwykłe zwierzę stadne z rodziny wielbłądowatych przez wieki hodowano dla jej miękkiego futra. Dziś coraz częściej sporych rozmiarów ssak pochodzący z Ameryki Południowej pełni dodatkową funkcję – terapeutyczną. W województwie lubuskim pojawia się coraz więcej miejsc, gdzie możesz umówić się na spacer z alpaką. Nie brakuje też osób, które prowadzą alpakoterapię.

Dębowa Łęka. Tutaj króluje "Alpaczkowo" z alpakami w roli głównej

Jedną z osób, które zdecydowały się zajmować alpakami i poświęcić swoje życie alpakoterapii jest Karolina Grys, na co dzień prowadząca Alpaczkowo w Dębowej Łęce nieopodal Wschowy.

- W 2011 roku byłam na drugim roku zootechniki – opowiada Karolina Grys. To był czas, gdy u bliskiej osoby z rodziny pani Karoliny podejrzewano wtedy autyzm. – W tamtym momencie alpakoterapią zajmowała się jedna osoba w Polsce. To była Katarzyna Strehl. Na jednym z wykładów dowiedziałam się, że alpaki wykorzystuje się w alpakoterapii. Po zajęciach poprosiłam swoją panią profesor o kontakt z panią Kasią.

Temat alpakoterapii na tyle się Karolinie Grys spodobał, że napisała o niej pracę inżynierską. Tak się zaczęło. Od tego momentu Lubuszanka dążyła do tego, by mieć swoje alpaki i zajmować się alpakoterapią. To był moment, gdy ten rodzaj terapii jeszcze w kraju raczkował. Do pomysłu trzeba było ludzi przekonywać. Dziś alpaki są powszechnie znane i bardzo lubiane. Ludzie sami chcą je poznawać. Miejsc z alpakami tworzy się więcej. I coraz więcej mieszkańców zaraża się „alpakową” pasją. Ale to pasja odpowiedzialna, wymagająca odpowiedniego przygotowania. Warto o tym pamiętać.

Alpaki w Lubuskiem. Puchate zwierzaki podbijają serca mieszk...

- Po studiach wzięłam udział w kursie, a od 2015 roku zajmuję się swoimi alpakami – opowiada pani Karolina. – Teraz mam pod swoją opieką czterech samców. Myślę, że dobrze dogaduję się z tym gatunkiem zwierząt. Dobrze mi się funkcjonuje z alpakami. Wspaniale się czuję, gdy je szkolę, nawiązujemy relacje. Choć one nie są tak łatwe do nawiązania jak np. z psem. Wiem, że to jest mój… konik. Osobną kwestią jest to, że alpaki robią dużo dobrego dla dzieci, z którymi pracuję. To też daje poczucie spełnienia w tym, co się robi.

Pani Karolina przyznaje, że alpaki budzą spore zainteresowanie wśród najmłodszych. – Dzięki temu wpływają na poziom motywacji do pracy – opowiada właścicielka Alpaczkowa. – Drugą sprawą jest to, że dzieci nie mają uprzedzeń do alpak, jak np. do psów, gdzie pojawia się obawa, że to zwierzę ugryzie. A w przypadku alpak tego zupełnie nie ma. Łatwiej jest zbudować dobrą relację pomiędzy alpaką a dzieckiem.

Kolejnym aspektem jest fakt, że alpaki są przyjemne w dotyku, te przygotowane do pracy nie są też natarczywe. Dzieci czują się więc z nimi bezpiecznie.

Okazuje się, że alpaki z natury ani nie lgną do człowieka, ani nie są jakoś bardzo spokojne. By mogły pracować z dziećmi, ich opiekun musi włożyć sporo odpowiedzialnej pracy w takie przygotowanie do alpakoterapii. Ale warto, bo efekty są wyjątkowe. A więź i zaufanie, jakim dzieci darzą alpaki, może robić wrażenie.

Gdzie możesz umówić się na spotkanie z alpakami? Alpaczkowo, Dębowa Łęka 72. Telefon: 601 716 734.

Zielonogórskie alpaki fundacji Arka. Jak opieka nad zwierzęciem uczy nas odpowiedzialności

Zielona Góra też ma swoje alpaki. A dokładniej takie zwierzaki sprowadziła fundacja Arka, która działa m.in. na zielonogórskim Chynowie. To właśnie tutaj funkcjonuje schronisko "Dom wspólnoty w Chynowie". Arka prowadzi też m.in. schronisko w Krzywej w gminie Nowogród Bobrzański i właśnie mobilne minizoo. W nim opiekę znajdują alpaki (ale też osiołki czy kucyki, na początku tego roku pisaliśmy zaś, że zwierzęcą drużynę zasili jeszcze… wielbłądzica Tamara).

Jan Gaszewski z fundacji Arka dużo czytał na temat alpak i ich terapeutycznego wpływu na człowieka. Stąd decyzja, by sprowadzić je też do Zielonej Góry. Cel był prosty – wzajemna pomoc. Zwierzaki mogą być wsparciem dla podopiecznych fundacji, a i oni dzięki nim mają szansę nauczyć się czegoś nowego. To jedna z form terapii z myślą o tych osobach, które są zagrożone wykluczeniem społecznym. Mieszkańcy schronisk, które prowadzi na co dzień Arka, w ramach terapii zajęciowej mogą się nauczyć, jak zajmować się zwierzętami, zyskują dzięki temu lekcję odpowiedzialności i systematyczności.

Co dzieje się obecnie z alpakami z fundacji Arka? Czy można je spotkać na zielonogórskim Chynowie?

Alpaki w Lubuskiem. Puchate zwierzaki podbijają serca mieszkańców. Gdzie możesz umówić się na spacer lub alpakoterapię w naszym regionie?
Alpaki w Lubuskiem. Puchate zwierzaki podbijają serca mieszkańców. Gdzie możesz umówić się na spacer lub alpakoterapię w naszym regionie? Robert Kowalik

- Chcemy, żeby tutaj… odbiła trawa – słyszymy w Arce. – Dlatego zdecydowaliśmy się przewieźć zwierzęta do Krzywej na trzy tygodnie. Potem część zostanie na miejscu, a część wróci do Zielonej Góry.

Jeśli chcesz przekonać się, czy rzeczywiście kontakt ze zwierzęciem może być niesamowitą formą terapii, możesz skontaktować się w tej sprawie z Arką. Może uda się pogłaskać i zaprzyjaźnić z jakąś alpakę lub innego zwierzaka w minizoo fundacji?

Fundacja Arka: ul. Truskawkowa 16, Zielona Góra. Kontakt telefoniczny: 517 920 376.

Koźla w gminie Świdnica ma swojego koziołka, a teraz dumą są też alpaki

Koźla to niewielka miejscowość w gminie Świdnica. Na środku wsi stoi duma mieszkańców – Koziołek Matołek, czyli sporych rozmiarów rzeźba z drewna, przedstawiająca kultową postać.

Ale Koźla od jakiegoś czasu ma oprócz Koziołka czy ciekawej historii i zabytkowych budynków, jeszcze jeden powód do dumy. To tutaj działa Alpakowa Zagroda, w której na stałe mieszkają niezwykłe ssaki pochodzące z Ameryki Południowej. Założycielka Alpakowej Zagrody - Marta Fudali – od wielu lat marzyła o tym, by hodować jakieś zwierzęta. Wcześniej pracowała jako nauczycielka, logopeda, prowadziła z mężem firmę. Ale w którymś momencie przyszła tęsknota za pracą z dziećmi. Dlaczego nie połączyć dwóch pasji i założyć miejsca, gdzie i dzieci, i zwierzaki będą szczęśliwe?


- Podczas mojej pracy w szkole zawsze fascynowałam się bardziej naturalnymi metodami nauczania – opowiada M. Fudali. – Zauważyłam też, że dzieci chętniej się uczą w naturalnym środowisku. Z drugiej zaś strony chciałam wykorzystać potencjał, który mamy w Koźli. Myślałam o owcach. Ale ziemia tu jest gliniasta.

Jednak podczas jednej z wycieczek do Niemiec zobaczyłam alpaki. I można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia.

Do drużyny, na którą składają się: Gustaw, Riko i Baltazar jako ostatni dołączył Baron. Zanim jednak chłopaki zamieszkały w Koźli, do ich przygarnięcia trzeba było się bardzo dobrze przygotować. W tym zdobyć kompleksową wiedzę na temat alpakoterapii. Pani Marta jeździła na specjalne kursy. Dziś, dzięki wiedzy, może prowadzić zajęcia dla dzieci. I wciąż się rozwija. Ostatnio nauczyła się… przędzenia wełny na kołowrotku. To bardzo uspokajające zajęcie.

Dlaczego Alpakowa Zagroda to aż czterech niezwykłych mieszkańców? Bo jak mówi pani Marta – dwie alpaki to za mało. Te zwierzęta potrzebują stada, rodziny, w której czują się dobrze. – Niestety większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że jeśli trzymamy jedno zwierzę, to ono w późniejszym okresie po prostu zaczyna psychicznie chorować – tłumaczy M. Fudali. I wciąż dodaje kolejne ciekawe historie o tych zwierzętach, które tak świetnie odnajdują się w pracy z dziećmi.

Bo to dzięki niej już wiemy, że alpaki wydają dźwięki, nazywane... nuceniem. Mogą pluć, jeśli się zdenerwują. Mają pazury. Takich ciekawych informacji można się dowiedzieć, gdy odwiedzi się Alpakową Zagrodę w Koźli. Oprócz garści ciekawostek zyskujemy jednak coś o wiele ważniejszego – kontakt ze zwierzęciem, które może nas wyciszyć i sprawić, że poczujemy się lepiej.

Alpakowa Zagroda, Koźla 93. Telefon: 601 163 762.

Jak alpaki pomogły przetrwać chorobę

- To alpaki mnie uratowały – opowiada Iwona Bezler, która na co dzień zajmuje się tymi zwierzętami w Krzepielowie, prowadząc inicjatywę pod nazwą „Alpacalove”. – Niespodziewanie pięć lat temu zachorowałam na niezwykle rzadką chorobę. Zawalił mi się świat. Rodzina postanowiła mi kupić alpaki, bym zapomniała o tej chorobie, bym odpoczęła chociaż psychicznie. I tak się stało. Przyjechała do mnie moja miłość i są już z nami od pięciu lat.

I to właśnie alpaki pomogły mi dojść do formy. Choć choroba będzie już ze mną do końca, to alpaki pomagają mi ją przetrwać.

Alpaki pomogły pani Iwonie, a teraz zwierzaki wpływają na dobry humor innych. – Jak tylko spojrzy się na alpaki, to dzień jest od razu piękniejszy – opowiada pani Iwona. – Mają łagodne usposobienie, idzie się w ich dużych oczach zakochać. Przyjemnie jest się też wtulić w ich futro. Na pewno mniej się też myśli o swojej chorobie, gdy przebywa się z alpakami. Zapomina się o całym świecie.

Każdy może umówić się na spacer. Dziennie, ze względu na dobro zwierząt, odbywa się jedno takie spotkanie.

Niech Was jednak nie zmyli, że wystarczy przygarnąć alpaki i one będą garnąć się do człowieka. Tej współpracy trzeba ich nauczyć. Ale mijają lata, a zwierzaki pani Iwony wciąż niosą jej mnóstwo radości. I przyniosą jeszcze więcej, bo w tym roku na świat mają przyjść tutaj kolejne trzy, małe alpaczki. Trzymamy kciuki za powiększającą się rodzinę!

Alpacalove, Krzepielów 66. Telefon: 665 586 514

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie