Amarante - miasto o erotycznym zabarwieniu (zdjęcia)

(decha)Zaktualizowano 
Faro, Lizbona, Porto, dolina rzeki Douro, zamki... Portugalia znana z wycieczek objazdowych jest piękna, ale jednostronna. Warto ten kraj zwiedzać na własną rękę i odkrywać własne atrakcje. Jak chociażby Amarante...

[galeria_glowna]
Amarante leży raptem nieco ponad 50 km na wschód od Porto. Natychmiast zwrócimy uwagę na rzekę Tamegę i imponujący XVIII-wieczny most (Ponte de Sao Goncalo). Z nim związana jest historia bohaterskiej obrony mieszkańców Amarante, którzy w 1809 roku powstrzymali francuską armię marszałka Soulta. W odwecie Francuzi splądrowali i zniszczyli miasto. Jednak historia Amarante jest znacznie, znacznie starsza. To starożytna osada założona jako Turdetanos w 360 roku p.n.e.

Przez most docieramy do Convento de Sao Goncalo. I tutaj zdecydowanie miłosny wątek. Bo przecież św. Gonzalo, patron swatów i płodności, jest oficjalnym świętym orędownikiem tego miasta. Dlatego też w pierwszą sobotę i niedzielę czerwca, odbywa sie tutaj doroczna Festa de São Gonçalo, jeden z najbarwniejszych portugalskich targów. Wówczas też tradycyjnie panowie ofiarowują damom swojego oryginalną - jak byśmy to powiedzieli -walentynkę, ciasteczka w kształcie... fallusa. Cóż, przecież nawet nazwa miasta kojarzy się z miłością, gdyż po portugalsku "amar" znaczy "kochać".

Kościół i klasztor pochodzą z XVI/XVII wieku. W przewodnikach można przeczytać o nieco posępnej architekturze, ale niezwykła barwa granitu, szczególnie o zachodzie słońca, nadaje budowlom egzotyczny wygląd. Wewnątrz oczywiście grobowiec św. Gonzalo. I tutaj kolejny z lekka erotyczny wtręt. Podobno przy braku szczęścia w miłości warto podobizny świętego dotknąc, aby w tych sprawach fart sprzyjał nam przez cały rok. A tak na marginesie... Rzeźba w niektórych miejscach jest znacznie bardziej wytarta.

Dość bezeceństw. Koniecznie obejrzyjmy muzeum poświęcone życiu i twórczości lokalnych artystów, przede wszystkim kubisty Amadeo de Souza-Cardoso (1887-1918). Zmęczeni poprośmy o wino, koniecznie Vinho Verde, młode półmusujące "zielone" wino z którego słynie region Minho. Do tego wybierzmy się na targ, gdzie naprawdę można kupić wszystko. No, może prawie.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3