Ambasador USA Georgette Mosbacher: Wizy dla Polaków...

    Ambasador USA Georgette Mosbacher: Wizy dla Polaków zniesiemy najpóźniej w 2020 r.

    Wojciech Rogacin

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ambasador USA Georgette Mosbacher: Chcę dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju Polski

    Ambasador USA Georgette Mosbacher: Chcę dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju Polski ©fot. Sylwia Dąbrowa

    - Daję moje słowo, wizy zniesiemy, jeśli nie w tym, to najpóźniej do końca 2020 roku - mówi Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce. Nasz kraj uważa za dolinę krzemową Europy, zapowiada wzmocnienie obecności wojsk USA, ostrzega przez zakupem chińskiej technologii 5G.
    Ambasador USA Georgette Mosbacher: Chcę dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju Polski

    Ambasador USA Georgette Mosbacher: Chcę dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju Polski ©fot. Sylwia Dąbrowa

    Pani Ambasador, miałem zacząć wywiad od innego pytania, jednak rozmawiamy nazajutrz po pożarze katedry Notre Dame i muszę zapytać, co pani czuła, obserwując w telewizji to straszne wydarzenie?
    W ciągu mojego życia byłam w katedrze Notre Dame wiele razy. Oglądanie pożaru było dla mnie jak surrealistyczny film. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Z pewnością nie jest to jedynie strata dla katolików czy dla Francji.
    To była ikona, symbol pokoju, dobrej woli. Symbol, który przetrwał 800 lat. Serce mi pękało, gdy widziałam, jak katedra płonie, jak ogień ją niszczy. Pomimo to jestem optymistką. Katedra zostanie odbudowana, ponieważ świat rozumiał i rozumie, czego była symbolem.

    Czy cały świat powinien uczestniczyć w odbudowie Notre Dame?
    Każdy, kto kiedykolwiek zwiedzał katedrę czy chociaż widział jej zdjęcia w książce albo na filmie, będzie chciał pomóc. Bo to jest symbol świata, a nie tylko Francji.



    Dziękuję za to optymistyczne podsumowanie. Przechodzę do pierwotnego tematu naszej rozmowy - relacji polsko-amerykańskich oraz pani pracy jako ambasador USA w Polsce. Czy to prawda, że mogła pani wybrać kraj, w którym będzie pełnić funkcję ambasadora? Jeśli tak, to dlaczego wybrała pani Polskę?
    Tak, miałam wybór i rzeczywiście sama wybrałam Polskę. Chciałam być w kraju, o którym wiedziałam, że się rozwija i w którym być może ja mogłabym dołożyć swoją cegiełkę do tego rozwoju. Chciałam być w kraju, który będzie stanowić także wyzwanie, ale w którym czułam, że moje działania, wykonywane z poszanowaniem dwustronnych relacji, mogą zrobić pozytywną różnicę. Polska rzeczywiście daje mi szansę dokonania tego. Ponadto, wychowałam się na południowych obrzeżach Chicago, gdzie spotykałam polskich klientów, poznałam polskie jedzenie. Dlatego czułam pokrewieństwo z Polską. To były główne przyczyny, z powodu których tu jestem.
    Nie mogę powiedzieć nic ważniejszego od tego, że kocham Polskę. Czuję się tu jak w domu. To naprawdę niesamowite
    Mija siedem miesięcy pani pracy w Polsce. Czy już wniosła pani swoją cegiełkę w ten rozwój, o którym pani wspomina?
    Moja matka zawsze powtarzała mi, żeby być skromną, zatem stwierdzenie, że już coś osiągnęłam, może nie byłoby całkowicie uprawnione. Wciąż jest wiele do osiągnięcia. Po siedmiu miesiącach pracujemy, żeby osiągnąć założone cele. Mogę jednak powiedzieć, że dokonaliśmy ogromnego postępu. Z pewnością widać go w kwestii dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych z USA do Polski. Konkretnie chodzi o to, jak rozwijamy kwestię dostaw gazu LNG oraz jak widzimy dalszą dywersyfikację źródeł energii, w tym odnawialnych i innych. W tej dziedzinie osiągnęliśmy wielki postęp.Osiągnęliśmy go również w kwestii trwałej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, biorąc pod uwagę, że Polska jest krajem położonym na wschodniej flance NATO, że stanowi ważną, prawdziwą siłę NATO, która wywiązuje się z płacenia 2 procent PKB na obronność oraz zamierza wydać 48 miliardów dolarów na wzmocnienie własnych sił zbrojnych. W tych kwestiach uczyniliśmy ogromny postęp, ale wciąż jest wiele do zrobienia. Dziś mamy już pewność, że za nami najlepszy w historii rok, jeśli chodzi o wymianę handlową między naszymi krajami, a teraz zbliżamy się do rozwiązania kwestii wiz dla Polaków. Zatem, jeśli pyta pan o postęp - odpowiedź brzmi „tak”. Jeśli zaś chodzi o to, czy osiągnęłam już to, co zamierzałam - jeszcze nie.

    Zacznijmy zatem od kwestii wiz dla Polaków. To jedna z obietnic, którą złożyła pani na początku swego pobytu w Polsce.
    Zgadza się.

    Daleko jesteśmy od spełnienia tej obietnicy?
    Bardzo blisko! Chciałabym powiedzieć, że już osiągnęliśmy ten cel. Jeszcze nie, ale jesteśmy bardzo blisko. Chcę zapewnić, że dotrzymam obietnicy i Polska wejdzie do programu ruchu bezwizowego, zanim zakończę swoją kadencję w Polsce.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo