Ambicji Stali Gorzów za spotkanie z Unią Leszno nie odmawiamy, ale nie był to mecz na styku

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Unia Leszno - Stal Gorzów
Unia Leszno - Stal Gorzów Marcin Kubiak
Udostępnij:
Nie było niespodzianki w piątkowej 31 lipca ósmej rundzie PGE Ekstraligi. Nie było, bo… jej chyba jednak być nie mogło. Stal Gorzów nawiązywała wyrównaną walkę z Unią Leszno jedynie w pojedynczych biegach. Tego też można było spodziewać się przed zawodami.

Skąd te przypuszczenia? Sport jest nieprzewidywalny, ale jeśli lesznianie wygrali w tym sezonie wszystkie sześć spotkań, a gorzowianie przegrali każdy z pięciu meczów i jadą na stadion im. Alfreda Smoczyka bez drugiego najlepiej punktującego zawodnika, to nie można oczekiwać nieoczekiwanego. A to, że Stal była ostatnią ekipą, która triumfowała na „Smoku”, w 2017 r., to jedynie statystyka.

Tym razem trener stalowców Stanisław Chomski nie zmienił awizowanego składu i w kadrze kolejny raz nie pojawił się jako gość Jack Holder z Apatora Toruń. Ta decyzja szkoleniowca żółto-niebieskich została różnie przyjęta przez kibiców Staleczki. Jedni fani ją popierali, dodając, podobnie zresztą jak „Stanley”, że zawodnicy Stali potrzebują więcej jazd i mniejszej presji, a mecz z drużynowymi mistrzami Polski miał im to zapewnić. I faktycznie, w trakcie spotkania Chomski nie stosował rezerw, mimo że mógł w przypadku Szymona Woźniaka, a wynik był aż tak wysoki, że ciśnienie meczu od razu obniżyło się. Z drugiej strony, inni sympatycy Stali mówili, że już przed tym starciem Chomski wywiesił biała flagę i że swoich żużlowców nie należy obdarzać kredytem zaufania.

Bartosz Zmarzlik i Niels-Kristian Iversen najlepsi w Stali Gorzów

Fakty są takie, że stalowcy nie poddali się jeszcze przed tą konfrontacją i przynajmniej jeden z nich odwdzięczył się tym zaufaniem. To Niels-Kristian Iversen, który zdobył osiem punktów i dwukrotnie był pierwszy, będąc drugim punktującym w ekipie. Tym pierwszym został nie kto inny jak Bartosz Zmarzlik, ale indywidualny mistrz świata nie był zadowolony ze swojego występu, o czym świadczy też jego zdobycz punktowa.

– To nie był zadowalający występ w moim wykonaniu. Szykujemy się do prawdziwego maratonu żużlowego w sierpniu. Tym razem większość spotkań odjedziemy na domowym torze – można przeczytać na jego fan page`u na Facebooku.

Zmarzlik uzyskał dwa „oczka” więcej od Duńczyka, też w pięciu startach, ale w odróżnieniu od Iversena „F16” raz przekroczył linię mety jako pierwszy. I raz przyjechał za plecami Piotra Pawlickiego, ale to właśnie ten bieg był najbardziej emocjonującym z piętnastu. W ósmym wyścigu wspomniany lider Stali najpierw był trzeci, następnie drugi i atakował w swoim stylu starszego z braci Pawlickich, ale ten skutecznie się bronił.

Takich ataków gorzowian nie brakowało w trakcie całych zawodów. Nie można więc odmówić im ambicji, ale na obrońców tytułu to nie wystarczyło i szósta przegrana, na otwarcie rundy rewanżowej, stała się faktem. To najsłabszy start Stali w lidze od 2015 r. I bonus dla Unii. Ale taka postawa na torze starczyć za to może to na ROW Rybnik czy GKM Grudziądz, wtedy gdy ci przyjadą na stadion im. Edwarda Jancarza. Zwłaszcza jeśli Woźniaka zastąpi Holder. Te ewentualne wygrane spotkania i możliwe punkty bonusowe powinny zagwarantować Stali utrzymanie w rozgrywek. Bo o nic innego w tym roku nasi nie powalczą.

Fogo Unia Leszno – Moje Bermudy Stal Gorzów 55:35

Unia:

  • Sajfutdinow 13+1 (2*, 3, 3, 2, 3)
  • Kołodziej 9+1 (3, 1, 2*, 3)
  • Smektała 13 (3, 3, 3, 3, )
  • Lidsey 2 (1, 0, 1, 0)
  • Pawlicki 10+1 (3, 1, 3, 2*, 1*)
  • Szlauderbach 2 (0!, 1, 1)
  • Kubera 6 (3, 0, 1, 2)

Stal:

  • Kasprzak 5+1 (1, 2*, 1, 1, 0)
  • Iversen 8 (0, 3, 0, 2, 3)
  • Woźniak 2 (0, 2, 0, 0)
  • Zmarzlik 10+1 (2, 1*, 2, 3, 2)
  • Thomsen 7 (2, 2, 2, 1, 0)
  • Karczmarz 2 (2, 0, 0)
  • Jasiński 1+1 (1*, 0, 0)
  • Pytlewski ns.

Sędzia zawodów: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak

Punkt bonusowy dla Unii (104:76).

Bieg po biegu:
1. Smektała, Sajfutdinow, Kasprzak, Woźniak - 5:1 (5:1)
2. Kubera, Karczmarz, Jasiński, Szlauderbach - 3:3 (8:4)
3. Pawlicki, Thomsen, Lidsey, Iversen - 4:2 (12:6)
4. Kołodziej, Zmarzlik, Szlauderbach, Karczmarz - 4:2 (16:8)
5. Smektała, Woźniak, Zmarzlik, Lidsey - 3:3 (19:11)
6. Iversen, Kasprzak, Pawlicki, Kubera - 1:5 (20:16)
7. Sajfutdinow, Thomsen, Kołodziej, Jasiński - 4:2 (24:18)
8. Pawlicki, Zmarzlik, Szlauderbach, Woźniak - 4:2 (28:20)
9. Sajfutdinow, Kołodziej, Kasprzak, Iversen - 5:1 (33:21)
10. Smektała, Thomsen, Lidsey, Karczmarz - 4:2 (37:23)
11. Zmarzlik, Sajfutdinow, Kasprzak, Lidsey - 2:4 (39:27)
12. Smektała, Iversen, Kubera, Jasiński - 4:2 (43:29)
13. Kołodziej, Pawlicki, Thomsen, Woźniak - 5:1 (48:30)
14. Iversen, Kubera, Pawlicki, Kasprzak - 3:3 (51:33)
15. Sajfutdinow, Zmarzlik, Smektała, Thomsen - 4:2 (55:35)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie