Amerykański rygor

Bożena Bryl, 095 758 07 61, bbryl@gazetalubuska.plZaktualizowano 
- Firma szanuje przepisy, w tym prawo pracy - twierdzi prezes Moltechu Andrzej Durdyń. - Kto się stara, naprawdę przyzwoicie zarabia.
- Firma szanuje przepisy, w tym prawo pracy - twierdzi prezes Moltechu Andrzej Durdyń. - Kto się stara, naprawdę przyzwoicie zarabia. fot. Bożena Bryl
- Jak się majstrowej wydaje, że ktoś za często chodzi do toalety, jedzie po pensji! - żalą się kobiety. - To zakład pracy, liczy się wynik - mówi prezes. Do akcji wkracza Solidarność.

W Motechu pracuje ponad 2 tys. osób. Spółka należy do amerykańskiego koncernu, potentata w produkcji wiązek kablowych dla motoryzacji, telekomunikacji i informatyki. W Sulęcinie obowiązują ponoć amerykańskie standardy.

- Jesteśmy wykorzystywane. Za byle co wywalają z roboty - twierdzą nasze rozmówczynie z Moltechu, nazywając to niewolnictwem. Szef firmy Andrzej Durdyń na "niewolnictwo" reaguje gwałtownie: - O co tu chodzi?!

Pracownicy: człowiek biega jak głupi

- W grudniu utworzymy w Moltechu komórkę związku, żeby bronić załogi - mówi Jarosław Porwich, szef Solidarności w Gorzowie
(fot. fot. Katarzyna Chądzyńska)

Kobiety zastrzegają sobie anonimowość. - Nieraz wracałyśmy do domu z pierwszej zmiany aż po północy, nieprzytomne ze zmęczenia - opowiada matka dwójki dzieci. - A chorobowe kosztuje dodatek motywacyjny - dodaje jej koleżanka ze zmiany. - Cały czas podnoszą normy i człowiek jak głupi biega, żeby się wyrobić. I to za najniższą krajową.

Młoda blondynka wspomina szkolenia za granicą. - Musiałyśmy jechać do Francji na co najmniej miesiąc, żeby nauczyć się nowych projektów. Ja nie chciałam, bo mam małe dzieci, ale nikogo to nie interesowało. Gdybym nie pojechała, straciłabym pracę.

Kobiety przypominają też letnie upały. - W halach było tak gorąco, że mdlałyśmy. Bywało, że karetka przyjeżdżała do zakładu kilka razy w tygodniu. - O to wszystko mają pretensje. - A ostatnio wprowadzone ,,karty na sikanie'' to już absurd! - denerwują się.

Prezes: 148 minut w toalecie?

- Za każdym razem, kiedy wychodzi się z hali w czasie zmiany, trzeba odbić kartę. To normalna kontrola czasu pracy - mówi prezes Moltechu. - Nikt nie robi problemu, jeśli ktoś poza przerwami wyjdzie do toalety, ale są pracownicy, którzy odchodzą od stanowisk na 10 minut i więcej. Rekordzista opuścił miejsce pracy na 148 minut.

Zwolnienia lekarskie prezesa nie cieszą, bo ,,dezorganizują produkcję''. - Ale potrafimy odróżnić naprawdę chorych od tych, którym w poniedziałek nie chce się iść do pracy z ciężką głową - wyjaśnia. Sposobem na ,,chorobowe'' ma być loteria: dobrze pracujesz, nie chodzisz na zwolnienia - na koniec roku masz szansę wygrać np. telewizor.

Szef firmy zdecydowanie odpiera zarzut przymuszania ludzi do pracy. - Decyzje są dobrowolne, a nadgodziny zawsze wypłacane - zapewnia. Jego zdaniem, atmosfera w pracy popsuła się po tym, jak zakład znacznie się powiększył. - Kiedy zatrudnialiśmy 850 osób, byliśmy jak rodzina, bo pracowali tylko ci, którzy tego chcieli - mówi.

Iwona Kaszuba, dyrektorka urzędu pracy w Sulęcinie, potwierdza, że wielu bezrobotnych wykręca się od pracy w Moltechu (jeśli nie przyjmą skierowania, tracą zasiłek). - Udają, że nie rozróżniają kolorów albo, że nie umieją trafić kabelkiem do otworu - mówi dyrektorka. Jej zdaniem osoby, którym zależy na pracy i są wydajne, na ogół trzymają się Moltechu.

Solidarność: obronimy załogę

Moltechem zajęła się Solidarności w Gorzowie. - Dociera do nas stamtąd wiele niepokojących sygnałów na warunki pracy, płacy i traktowanie ludzi - mówi jej szef Jarosław Porwich.

W grudniu chce tam utworzyć komórkę związku. - To nie jest biedna firma, skoro stać ją na sponsorowanie żużla. Powinna też godziwie płacić załodze - twierdzi.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3