"Andrut" - za piękną karierę podziękował mu Gorzów i kibice Stilonu

Paweł Kozłowski 68 324 88 44 [email protected]
Artur Andruszczak w sobotę po raz ostatni zagrał w barwach Stilonu. Specjalnie z tej okazji założył opaskę kapitana.
Artur Andruszczak w sobotę po raz ostatni zagrał w barwach Stilonu. Specjalnie z tej okazji założył opaskę kapitana. Bogusław Sacharczuk
W sobotę Artur Andruszczak po raz ostatni wyszedł na boisko jako zawodnik. Za ponad 25-letnią karierę podziękował mu Gorzów i kibice Stilonu. Ale wielkie dzięki należy się też mu od całej piłkarskiej Polski.

Bo gdyby nie "Andrut" być może nie byłoby jednego z najwspanialszych momentów w naszym futbolu młodzieżowym - mistrzostwa Europy do lat 16 w 1993 r. To właśnie gorzowianin zapewnił reprezentacji trenera Andrzeja Zamilskiego awans do finału, zdobywając złotą bramkę w dogrywce przeciwko Francji.

- Dośrodkowanie z lewej strony, wbiegłem na "krótki" słupek i uderzyłem zewnętrzną częścią lewej stopy. Do dziś pamiętam wielką radość w naszej drużynie. Wszyscy się na mnie rzucili, łącznie z trenerami - wspomina Andruszczak, który 11 czerwca skończył 36 lat. - Do 1993 r. mieliśmy tylko brązowy medal w młodzieżowych rozgrywkach europejskich. A tu Polska w finale, a do tego ze złotymi medalami. To była wielka niespodzianka - dodaje.

Nie ukrywa, że właśnie ten sukces dał mu przepustkę do wielkiej piłki. - W 1997 r. Stilon spadał do trzeciej ligi. Dla mnie to był ostatni dzwonek, by wydostać się z Gorzowa. Pojechałem na obóz do Zakopanego z GKS-em Katowice, po którym trener Piekarski zadecydował, że klub ma mnie sprowadzić na Bukową. Tak się zaczęła moja przygoda w ekstraklasie - dodaje.

Na piłkarskich salonach w Polsce spędził prawie 10 lat. W najwyższej klasie rozegrał 171 meczów, w których zdobył 10 bramek. Najdłużej, bo przez sześć sezonów, występował w Katowicach. Były też Zagłębie Lubin, Pogoń Szczecin, Górnik Łączna i Lechia Gdańsk. - W Katowicach grałem najlepiej, miałem najwyższą formę. Bardzo dobrze się tam czułem - mówi "Andrut". Będąc w "Gieksie" był też najbliżej seniorskiej reprezentacji. W powołaniu przeszkodziła kontuzja.

- W sumie przeszedłem siedem operacji: cztery cięcia i trzy artroskopie. Nie miałem wybitnego zdrowia i trochę czasu straciłem na rehabilitacjach. Z tego powodu forma nie zawsze była wysoka. Jak każdy sportowiec marzyłem o grze w seniorskiej reprezentacji, ale to marzenie akurat się nie spełniło - mówi były już obrońca Stilonu.

Mógł też grać za granicą. Jednak duński Viborg, gdzie był na testach, nie gwarantował mu warunków, dla których warto było wyjeżdżać z Polski, więc "Andrut" wybrał Lubin. A po pamiętnych mistrzostwach Europy szesnastolatków na jego wyjazd do francuskiego Saint-Etienne nie zgodził się klub. - Tego najbardziej żałuję. Nie udało mi się wyjechać i odłożyć na spokojną sportową emeryturę. A przecież zawód piłkarza nie jest na całe życie - podkreśla.

W 2009 r. Andruszczak wrócił do rodzinnego Gorzowa pomóc ówczesnemu GKP w pierwszej lidze. W sobotę na murawę stadionu przy Olimpijskiej wyszedł po raz ostatni jako piłkarz. Zagrał prawie całą pierwszą połowę w barwach Stilonu, który wynikiem 5:1 z Tęczą Krosno Odrz. przypieczętował awans do trzeciej ligi. - Tu się urodziłem, wychowałem i tu zaczęła się moja przygoda z piłką. Zawsze wiedziałem, że także tutaj zakończę karierę. Dobrze, że dwa lata temu kibice reaktywowali Stilon i wrócili do nazwy, która jest marką w całej Polsce - dodaje.

- Ciężko było mi się pogodzić z myślą o końcu kariery, ale na treningach i meczach widziałem, że moja forma nie jest taka, jaką bym sobie życzył. A na słabsze momenty nie mogę sobie pozwolić. Trzeba wiedzieć, kiedy zejść z okrętu...

W Stilonie już nie zagra, ale Stilonu nie opuszcza. Będzie starał się odbudować potęgę gorzowskiej piłki, jako trener juniorów starszych i koordynator całego szkolenia młodzieżowego w klubie. - Gdzie widzę Stilon za pięć lat? Chciałbym go zobaczyć w ekstraklasie. To będzie trudne zadanie, ale mam nadzieję, że w pewnym momencie znajdzie się sponsor, który pomoże spełnić marzenia kibiców piłki nożnej w Gorzowie - kończy.

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie