Ani złotówki za psa

Katarzyna BorekZaktualizowano 
- Jestem emerytką, ale 16 złotych to nie był duży podatek, dla kogoś, kto chce mieć pieska. Powinien pozostać, bo miał swój sens - uważa Jadwiga Soroka, właścicielka Charliego.
- Jestem emerytką, ale 16 złotych to nie był duży podatek, dla kogoś, kto chce mieć pieska. Powinien pozostać, bo miał swój sens - uważa Jadwiga Soroka, właścicielka Charliego. fot. Paweł Janczaruk
Masz czworonoga? To z początkiem roku mamy dla Ciebie dobrą nowinę - już nie musisz płacić podatku od jego posiadania!

Do poniedziałku wnoszenie podatku od posiadania psa było obowiązkiem każdego właściciela. Wynosił 32 zł, ale np. emeryci płacili połowę tej kwoty. Dlatego rocznie z tego tytułu do kasy miasta wpływało (tak było w 2007 r.) 87 tys. zł brutto. W skali całego budżetu miasta to naprawdę niewiele, a zachodu z zebraniem tych pieniędzy było mnóstwo. Zyski tylko nieznacznie przekraczały koszty. Bo z ramienia miasta poborem podatku zajmowały się administracje budynków mieszkalnych - w zamian dostawały za to prowizję. 10 procent od uzyskanej sumy.

- W naszym przypadku było to całe 270 złotych w skali roku... - podaje prezes spółdzielni Zacisze Grzegorz Gratkowski. Jego zdaniem gra nie była warta świeczki. Bo pieniądze z podatku były rzeczywiście psie, a dozorcy musieli chodzić, tłumaczyć, ścigać, prosić się zapominalskich o wpłatę.

Nie działa wstecz

Administratorzy z ulgą przyjęli informację, którą dostali pocztą z magistratu. Że zmieniła się ustawa dotycząca opłat lokalnych i od 2008 r. podatek może być, ale nie musi. A że zielonogórska rada miasta go nie uchwaliła, oznacza, że od wczoraj podatek nie obowiązuje już żadnego właściciela czworonoga!

Skarbnik miasta Emilia Wojtuściszyn tłumaczy jednak, że podatku nie ma od 1 stycznia 2008 roku. Oznacza to, że ci, którzy nie zapłacili go w 2007 r. albo jeszcze wcześniej, muszą to zrobić.
- Jeśli nie, powinni liczyć się z tym, że może do nich zawitać komornik. Bo postępowanie egzekucyjne za lata ubiegłe będzie nadal prowadzone - ostrzega skarbnik.
- Ja płaciłam regularnie, ale dobrze, że podatku już nie ma, bo utrzymanie psa i tak dużo kosztuje - cieszy się Anna Maria Stawnik, właścicielka 4-letniej Roxy.

Mentalności nie zmieni

Ale Elżbieta Kołodziej, która zadzwoniła do nas w piątek - wtedy po raz pierwszy podaliśmy króciutką informację, że podatku nie będzie - nie zgadza się z tą decyzją. Mówi, że na podwórkach jest pełno kup, a w windach śmierdzi, bo psy się tam załatwiają. I jeszcze teraz mają nie płacić za zwierzęta? Jej zdaniem ta decyzja to jeden wielki cyrk, przez który będzie brudno na naszych ulicach.

Prezes Gratkowski, którego osiedle należy do najczystszych uważa jednak, że nie w podatkach do czystych trawników droga. Właściciele muszą sami się dyscyplinować. W pełni się ich nie dopilnuje, ale można im pomóc. To właśnie dlatego spółdzielnia Zacisze od lat rozdaje bezpłatnie szufelki i woreczki do sprzątania po czworonogach. A na skwerkach są tabliczki.
- To zdaje egzamin. Jest lepiej niż było - mówi prezes.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 16.04.2009 o 19:18, rencista napisał:

tylko nikt nie myśli,kto ma sprzątać po zwierzakach w piaskownicach , na chodnikach czy przed blokiem.w blokach mieszka sporo ludzi i często wdepnie się w kupę psią!! nie wspomnę o piaskownicach.może władze miasta zorganizują kurs dla właścicieli psów? który będą musieli zaliczyć?przy szkole jest ogrodzony teren,ćwiczy tam młodzież na lekcjach wu-efu,ale to jest też ulubione miejsce do wyprowadzania psów w weekendy!!a feee!!!



To akurat nie ma nic wspolnege z podatkiem za psa! Czy podatek byl czy go nie ma to psy jak paskudzily na chodnikach czy trawnikach tak będą paskudziły. To jest tylo zwierze za które odpowiedzilny jest właściciel i podatkiem kultury ludzi się nie poprawi! Od pilnowania porzadku jest policja a jak ona dziala to juz inna bajka!
Za to, że pies postawił ogromnego kloca na środku chodnika a właściciel udaje, ze tego nie widzi powinien od przypadkowego przechpdnia dostac w klamę, może to by chu..ja nauczyło porządku!
r
rencista

tylko nikt nie myśli,kto ma sprzątać po zwierzakach w piaskownicach , na chodnikach czy przed blokiem.w blokach mieszka sporo ludzi i często wdepnie się w kupę psią!! nie wspomnę o piaskownicach.może władze miasta zorganizują kurs dla właścicieli psów? który będą musieli zaliczyć?przy szkole jest ogrodzony teren,ćwiczy tam młodzież na lekcjach wu-efu,ale to jest też ulubione miejsce do wyprowadzania psów w weekendy!!a feee!!!

L
Lupo

Podatek za psa to głupota i anachronizm. Bardzo dobrze, że zostal zniesiony bo tak na prawdę nic nie dawał. Kiedyś w ramach tego podatku było darmowe szczepienie i ludzie chętnie z tego korzystali, teraz te pieniądze szły jak inne podatki do kasy miejskiej.
Podatek płacili ludzie biedni, samotni, dla których pies czasami był jedynym przjacielem. Nie płacili natomiast ci wszyscy meliniarze, pijacy, cwaniacy i rózni głupole, którzy żywe zwierze traktują jak zabawkę dla dziecka a jak stwierdzili, ze pies już nie jest ładnym szczeniaczkiem to go jak niepotrzebny przedmiot wyrzucali na ulice!
Tych uczciwie płacących była garstka a ściągnięcie pieniędzy od pozostałych było niemożliwe bo taki gnój jeden z drugim wolałby psa wyrzucić na ulicę niż za niego zapłacić!

Zresztą teraz ilość psów wyraźnie się zmniejszyla i nie jest to jakiś problem. To że czasem coś leży na chodniku czy trawniku to kropla w morzu w porównaniu z tym co potrafią zrobić meliniarze i alkoholicy w klatkach schodowych czy innych zakamarkach!

624777

Panie Jarku dotychczasowe opłaty za posiadanie psa nie były przeznaczane na sprzątanie kup, pieniądzy tych nikt nie rozliczał i nie wiadomo na co były przeznaczana. Napewno pieniądze te nie były przekazywanie na ochroną zwierząt, czy schoniska. Pana ocena i niechęć do zwierząt wymagają weryfikacji, jeśli ktoś nie lubi zwierząt nie lubi też ludzi a takie życie jest smutne.

R
Ryszard Kosmala

Jestem radnym Rady Miejskiej w Sulęcinie.Od 2005 roku proponowałem jak najszersze wprowadzenie zwolnień i ulg od tej opłaty.Ponieważ jestem radnym z tzw."opozycji" nigdy moje wnioski nie przechodziły.Podczas uchwalania budżetu na 2008r z radością przyjąłem informację o możliwości nie nakładania opłaty od posiadania psów(tak się to teraz nazywa).Oczywiście złożyłem wniosek o niewprowadzanie tej opłaty.Jednak mój wniosek oczywiście został odrzucony gdyż w Sulęcinie nie ważna jest treść wniosku ale to kto składa ten wniosek.Okazuje się że w Zielonej Górze jednak można było zrezygnować z opłaty.Bardzo dobrze się stało.Opłata za psy to głupota.Opłatę płacą tylko ci ,którzy o psy dbają.Leserów i nieuczciwych nikt nie zmusi do płacenia,bo nie zgłaszają posiadania psa.Czyli uczciwi płacą za nieuczciwych.Jak zaznaczono w artykule są duże problemy ze ściągalnością tego podatku,a zyski z niego są nie wielkie.Ludzie chyba w każdym mieście najbardziej denerwują się z powodu nie sprzątania psich odchodów przez właścicieli i opiekunów psów.I tu dochodzimy do sedna sprawy.Nie ma żadnego specjalnego funduszu na zbieranie psich odchodów.Pieniądze z opłaty za psy idą do kasy miasta a nie wyłącznie na sprzątanie po psach.To wielkie nieporozumienie.To czy właściciel psa po nim posprząta czy nie zależy od jego kultury i stopnia świadomości.Za nieposprzątanie należy oczywiście ukarać osobę odpowiedzialną.Cieszę się ze zniesienia opłaty w Zielonej Górze i mam nadzieję że otworzy to oczy włodarzom innych miast.

Z
Zielonogórzanin

100% może bez ceregieli 1000%. Trochę realizmu i rozwagi proponuję.
Jak ktoś chce czystości na trawnikach to niech pisze petycje za karanie tych co nie sprzątają po sobie czy po psach.
600 zł mandatu na każdy papierek czy pozostałościach po psie. 600 zł za każdy wyrzucony papierek na trawę przez dziecko czy puszkę po piwie przez sąsiada.

~Jarek~

Nie podoba mi się zniesienie podatku od psa. To sympatyczne zazwyczaj zwierzaki, ale brudzą gdzie popadnie. Powoinny być rejestrowane i właŚCICIELE POWINNI PŁACIĆ PODATKI OD CZWORONOGÓW. MOŻE TRZEBA BYŁO PODNIEŚ TAKĄ OPŁATĘ O 100 PROC. A NIE Z NIEJ REZYGNOWAĆ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3