Ania jest już na finiszu walki o wzrok. Teraz pomaga innym

Aleksandra Gajewska-Ruc
Aleksandra Gajewska-Ruc
Artystka jest dumna z książki, którą ilustrowała.
Artystka jest dumna z książki, którą ilustrowała. Aleksandra Gajewska-Ruc
Udostępnij:
Ania przyszła na świat z wrodzoną poważną wadą wzroku, ale i wielkim talentem plastycznym. Problemy z oczami nie zdołały przekreślić jej marzeń i planów. Talent i pasja zwyciężyły.

Upaść i wstać

Rysunek, malarstwo, grafika - to było całe życie dziewczyny, gdy na trzecim roku wymarzonych studiów, oczy zaczęły odmawiać jej posłuszeństwa. Lekarze stwierdzili jaskrę i oczopląs. Ania, która jeszcze do niedawna spędzała z ołówkiem w ręku długie godziny, przestała widzieć. Straciła to, co kochała najbardziej. - Załamałam się. Musiałam przerwać naukę. Przez rok tylko spałam i jadłam. Czułam, że spadam w dół - opowiadała.

Ania zaczęła wychodzić z dołka, gdy na horyzoncie pojawiła się szansa na odzyskanie wzroku - operacja w prywatnej klinice w Katowicach. - Kwota, jaką trzeba było uzbierać wydawała mi się wtedy naprawdę ogromna. Nie spodziewałam się akcji na tak wielką skalę. To było wspaniałe, tyle się wokół mnie działo, że aż ciężko było mi to pojąć - mówi.

Ma na myśli akcję pomocy, z jaką ruszyły tysiące mieszkańców jej rodzinnego miasta. Była wielka charytatywna impreza na rynku, wiele koncertów i innych wydarzeń. Pieniądze szybko zapełniały puszki, a Ania nie mogła uwierzyć w to, co się wokół niej dzieje. - Mam nadzieję, że wszyscy, którzy pomagali, wiedzą jak bardzo jestem im wdzięczna - z uśmiechem wspomina Ania.

Przez różowe okulary

Pod koniec ubiegłego roku, Ania przeszła operację pierwszego oka. Już wtedy jej wzrok znacznie się poprawił. Na tyle, że mogła wrócić do tworzenia. Wzięła udział w kilku ciekawych projektach. Między innymi charytatywnej akcji na rzecz osób niepełnosprawnych.

Operacja drugiego oka odbyła się kilka tygodni temu. - Jest wielka poprawa. Widzę coraz lepiej i być może uda się osiągnąć taki efekt, że w ogóle nie będę musiała nosić okularów - mówi pełna optymizmu Ania.

Artystka, choć powinna oszczędzać jeszcze osłabione oczy, nie spoczywa na laurach. W księgarniach właśnie pojawiła się książka, której szatę graficzną w całości wykonała sama. Pracowała nad nią przez ponad miesiąc. - To bajki mówiące o tolerancji. Jestem bardzo dumna z tej publikacji, bo moje są nie tylko ilustracje, ale cały projekt graficzny - mówi i zaznacza, że podczas pracy bardzo pomagała jej 11-letnia siostrzenica Julia służąc dobrą radą i głową pełną świetnych pomysłów.

W powstanie książki oprócz Ani, również charytatywnie zaangażowało się kilku znanych aktorów. Głosy m. in. Bartka Jędrzejaka, Joanny Jabłczyńskiej, czy Emilii Komarnickiej usłyszeć można na dołączonej do książki płycie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie