Anita Włodarczyk: Jestem bardzo zła [ROZMOWA]

notował JG, Londyn
fot. Andrzej Banaś
Mimo złotego medalu na mistrzostwach świata w Londynie, Anita Włodarczyk po konkursie była mocno niepocieszona. - To był najtrudniejszy konkurs w karierze. Scenariusz miał być inny. Od drugiego rzutu miałam stworzyć show. Niestety nie udało się tego zrealizować. Pomimo złotego medalu czuję niedosyt - mówiła.

Złoty medal, który rodził się w bólu.
To był najtrudniejszy konkurs w karierze. Scenariusz miał być inny. Od drugiego rzutu miałam stworzyć show. Niestety nie udało się tego zrealizować. Pomimo złotego medalu czuję niedosyt. Jestem bardzo zła. Trochę ulżyło, ale mam nadzieję, że tę złość za kilka dni pokażę na rzutni. Chciałam podziękować polskim kibicom – zarówno tym w kraju, jak i w Wielkiej Brytanii. Gdy chodzimy po ulicach Londynu, to czujemy się jak w domu.

Dramaturgii konkursowi odmówić nie można
Nie chciałam mówić po eliminacjach o problemach zdrowotnych. Wiele osób mnie wspierało, dopingowało mnie i gdybym się przyznała, dużo osób zaczęłoby się przejmować. Dlatego wolałam to zostawić dla siebie i dla najbliższych, od których otrzymywałam wsparcie. Rzucałam ze znieczulonym palcem. Dwa dni przed eliminacjami na fajnym treningu rzutowym coś mi strzeliło w palcu. Podejrzewamy, że jest pęknięta torebka stawowa. Już w trakcie eliminacji miałam znieczulenie. To mi też przeszkadzało w treningach przed finałem. Dzisiaj też palec był ostrzyknięty. Trochę mi to pokrzyżowało plany. Nie ma co się jednak tłumaczyć. Najważniejsze, żeby te palce wyleczyć, bo 15 sierpnia mam Memoriał Kamili Skolimowskiej w Warszawie i tam ten niedosyt z Londynu będę chciała przenieść na wynik. W trzecim-czwartym obrocie, gdy pojawiała się siła odśrodkowa, ten palec mnie bolał.

Był jakiś moment, w którym poczuła Pani, że może nie będzie złotego medalu?
Nie. Jak rzuciłam 77.90 to wiedziałam, że już mam złoto. Oczywiście chciałam jeszcze dalej rzucić, ale pojawiły się problemy ze skurczami łydek. Nie chcę się jednak tłumaczyć. Sport jest nieprzewidywalny. Byłam faworytką do złotego medalu. Marzyłam o tym, żeby rzucić rekord świata. Nie udało się. Jestem na siebie zła. Szkoda mi drugiego rzutu, chociaż był spalony.

ZOBACZ TEŻ:
Anita Włodarczyk złota! Brąz dla Malwiny Kopron! ZDJĘCIA RELACJA WYNIK

Co mówił trener w trakcie konkursu?
Żebym szybciej zaczęła i szybciej zakręciła końcówkę. To nie było to samo, co tydzień temu w Cetniewie.

Obroty były wolniejsze.
Zdecydowanie. To było spowodowane też tymi skurczami w łydkach. Czuję wielki niedosyt. To nie tak miało być.

Co Pani mówiła do siebie po tych pierwszych nieudanych próbach?
Sama siebie mobilizowałam. Nie ukrywam, że pomyślałam o polskich kibicach, którzy licznie przyszli na stadion. Kiedy wykonywałyśmy rundę honorową z Malwiną, to było mnóstwo Polaków. Słyszałam też doping przed każdym wejściem do koła. Myślałam tylko o tym, żeby nie zawieść. Wiedziałam jednak, że jak wejdę do ósemki, to będzie zdecydowanie lepiej.

Chyba wywróżyła Pani trzecie miejsce Malwiny Kopron.
No tak (śmiech). Oby moje słowa się zawsze sprawdzały. Po raz pierwszy w historii dwie Polki są na podium mistrzostw świata. Rzuciła na swoim poziomie, pewnie mogła coś dołożyć. Tutaj też decyduje głowa.

Jutro ma Pani urodziny. Zostaje Pani w Londynie? Jakaś impreza będzie?
Oby nie było o niej głośno (śmiech).

A co dziś ma Pani namalowane na paznokciach?
Oczywiście flaga Polski, na tym biednym środkowym palcu rok 2017, dalej złota korona i kawa, bo dzień bez kawy dla mnie nie istnieje. Dzisiaj przed konkursem oprócz standardowych pięciu jajek na śniadanie zrobiłem też sobie w kubku siedem espresso, a potem zabrałam je ze sobą. Dalej mam tu London bus, brytyjską flagę, „kocham Polskę”, Big Bena, znów Londyn, a tu sobie zostawiłam torebkę – czyli shoping. Mam nadzieję, że może na urodziny pójdę do galerii i kupię sobie jakiś fajny prezent.

Wideo

Materiał oryginalny: Anita Włodarczyk: Jestem bardzo zła [ROZMOWA] - Gazeta Wrocławska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

...
jak notowałeś palancie że tyle błędów tu jest? głuchy notował, pijany przepisywał?
Dodaj ogłoszenie