Antybiotyk. Łykać go czy nie łykać...

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Oto jest pytanie! W sumie trochę niby bez sensu, bo najlepiej zdrowym być i od wszelkich medykamentów trzymać się z daleka.

No a jeśli już zażywać... I tu zapraszam do lektury naszego dzisiejszego dodatku „Zdrowie” (str. 14-16). Czytelnikom pewnie ręce opadną, i to kilka razy (jeśli tak można powiedzieć), bo - jak mówią specjaliści - nie dość, że ludzie połykają antybiotyki bez żadnej samokontroli (czytaj: bez wykonania pracy umysłowej), to często jeszcze nie wiedzą nawet „na co to jest”! A jest przeciw bakteriom, a nie wirusom. I jeśli ktoś samowolnie aplikuje sobie antybiotyk, a „połknął” wirusa, to nie dość, że się nie wyleczy, to jeszcze zrujnuje sobie organizm...

My, Polacy, jesteśmy - jeśli o antybiotyki idzie - bardzo żarłoczni. Rocznie poły- kamy tego rodzaju tabletki na kwotę prawie 300 milionów złotych. Cóż, wiara w moc antybiotyku wcale nie jest bezcenna...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie