Ateny to nie tylko Akropol (zdjęcia)

Redakcja
Ostatnio w Atenach policjantów jest niemal tylu, ilu turystów...
Ostatnio w Atenach policjantów jest niemal tylu, ilu turystów... fot. Dariusz Chajewski
Są ludzie, którzy za to miasto daliby się pokroić, ale ja nie lubię Aten. Byłem w Grecji kilkanaście razy, w stolicy tego kraju kilka i jakoś nigdy mnie do siebie nie przekonała. Nawet Akropolem, kwiatkiem przypiętym do kożucha.

To miasto nie śpi. Weźmy taką scenę. Około północy zaczyna siąpić deszcz. Natychmiast, jak spod ziemi wyrastają smagłolicy sprzedawcy parasolek. Są ich setki. Gdy przestaje lać, na niebie pojawiają się gwiazdy, panowie natychmiast biegają z różami wciskając je wszystkim przechodniom. Bo ateńczycy uwielbiają całonocne spacery połączone z przesiadywaniem w ulicznych restauracjach i kawiarniach. Do tego parada wszelkiego rodzaju ulicznych grajków i tancerzy. I niestety żebraków. Do tego sfora wszędobylskich, dużych psów. Nawiasem mówiąc obserwując w telewizji te niekończące się protesty mają w sobie coś z tych nocnych fiest.

Historia... No cóż. Niewiele jest takich miejsc na świecie, które mogą pochwalić się takim życiorysem. Osadnictwo z okresu neolitu, warownia mykeńska (połowa II tysiąclecia p.n.e.) na wzgórzu Akropolis... Później to wszystko co znamy z podręczników, czyli tysiące zdarzeń i wypadków, które sprawiły, że Ateny stały się symbolem starożytnej Grecji. Temistokles, Perykles... Już imiona historycznych postaci kojarzą się ze skarbnicą mitów. Dziś koniecznie należy zwiedzić właśnie Akropol i to nie tylko na wzgórzu, ale fantastyczne muzeum u jego stóp. Zabytków zresztą jest tutaj co niemiara, chociaż nie wszystkie tak imponujące jak właśnie Akropol.

Dziś Ateny to ogromny moloch, którego granic próżno szukać. Metropolia szczelnie wypełniła równinę położoną pomiędzy Zatoką Sarońską Morza Egejskiego, a czterema górami i częściowo także na ich zboczach. Te prawdziwe, centralne Ateny mają około 800 tys. mieszkańców żyjących na powierzchni 39 kmkw. Jednak stolica Grecji liczy w rzeczywistości ponad 4 mln mieszkańców. Mieszanka kolorów skóry i narodowości nikogo tutaj nie dziwi, gdyż w Atenach mieszka ponad milion cudzoziemców.

Większość turystów popada w obsesję wędrówki po Place oblepionej sklepami z pamiątkami. Przeraźliwie banalnymi. Jednak wieczorem centrum zmienia się nie do poznania. I jeszcze jedno miejsce, które warto odwiedzić. Targ staroci. Tutaj można poznać całkiem inną historię Aten. Bardziej osobistą, gdyż na ten plac trafia to co przez dziesiątki lat zalegało na dnie szuflad i na strychach... Z rad praktycznych. Uwaga w metrze na kieszonkowców. Hotele są drogie i warto, szczególnie jeśli mamy zamiar spędzić tutaj weekend, nocleg zarezerwować wcześniej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie