Automatyzacja i globalizacja. Czy za 5 lat w Polsce zabraknie pracy?

oprac. (d-ka)
pixabay.com
Jak wskazują eksperci Europejskiego Forum Nowych Idei, już za 5 lat możemy się spodziewać wyraźnego spadku liczby miejsc pracy w naszym kraju w związku z zachodzącymi procesami związanymi z automatyzacją i globalizacją.

Z danych zebranych przez Oxford University wynika, że w ciągu następnych dwóch dekad 47% Amerykanów straci zatrudnienie w wyniku zastąpienia przez automaty1. Polska znajdująca się w gronie 15 krajów, które są szczególnie narażone na utratę najprostszych miejsc pracy, nie uniknie światowego trendu2. O tych i innych zjawiskach wpływających na rynek pracy podczas tegorocznej edycji EFNI dyskutować będą europejscy politycy, przedstawiciele polskiego rządu oraz specjaliści ze świata ekonomii i rynku pracy, tacy jak Steve Keen, Ade McCormack czy profesor Guy Standing.

Postępująca automatyzacja przestała być wyłącznie zjawiskiem przepowiadanym przez specjalistów od sztucznej inteligencji, takich jak Martin Ford również gość EFNI, a stała się naszą rzeczywistością. Według badań przeprowadzonych przez Boston Consulting Group do 2025 roku 30-35% wszystkich zadań w sektorze produkcyjnym będą wykonywać roboty, a na rzecz nowych technologii zniknie 700 zawodów3. Z tą opinią zgadzają się również ekonomiści, m.in. Andrew McAfee, współzarządzający MIT Inititative of Digital Economy. Niektóre badania European Economic Research wnoszą nieco więcej optymizmu, szacując, że z rynku pracy zniknie 9% wszystkich zawodów.

Praca za 3 tysiące złotych miesięcznie na rękę, a chętnych brakuje [zdjęcia, wideo]

Kto wspiera ideę automatyzacji?

Z najnowszego globalnego raportu Instytutu CIMA wynika, że ponad 4/5 pracowników związanych z finansami wspiera ideę automatyzacji. 62% respondentów w badaniu - specjalistów ds. rachunkowości zarządczej - utrzymuje, że jej wynikiem będzie większa wydajność firm, która stanowić będzie rezultat sprawniejszego analizowania danych. Mimo, że będzie pewna grupa osób, na których umiejętności popyt wzrośnie to jednak przewiduje się, że pewne profesje, jak np. związane z prostą księgowością, w 98% zaczną być wykonywane przez maszyny4.

Trend ten nie ominie także Polski. - Mimo, że obecnie stopa bezrobocia w naszym kraju się zmniejsza, trzeba zaznaczyć, że trend ten słabnie i wkrótce będzie się odwracał. Automatyzacja pracy spowoduje, że za pięć lat bardziej opłacalne stanie się zatrudnianie maszyn. Pewne grupy zatrudnionych mogą raz na zawsze odejść z rynku, bo nie znajdą dla siebie miejsca. Praca stanie się towarem deficytowym, o który trzeba będzie walczyć uważa Zbigniew Gajewski, dyrektor Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie. Te słowa potwierdzają m.in. informacje zebrane przez PwC - do 2020 roku drony zaczną zastępować ludzi na wybranych stanowiskach, przejmując tym samym pracę wartą ok. 127 miliardów USD. Drony będą nie tylko dostarczać przesyłki czy chociażby żywność w trudno dostępne rejony, ale także wykonywać prace na wysokościach5.

Co z usługami dla biznesu?

Eksperci nie ukrywają, że badania nad sztuczną inteligencją i automatyzacją prowadzone od lat sześćdziesiątych XX wieku, miały na celu obniżyć koszty prowadzenia przedsiębiorstw, co zostało uzyskane w pierwszej kolejności przez redukcję etatów. Maszyny już wykonują za nas najprostszy zakres prac. Ten proces będzie postępować i dotknie najsłabiej wyedukowaną, najbiedniejszą część populacji (aż 26%), która obecnie wykonuje automatyczny rodzaj zadań.

Nie dotyczy to wyłącznie produkcji, ale także usług. Prowadzenie prostej rachunkowości czy uzupełnianie baz danych niedługo może nie być już wykonywane przez ludzi. Wiele takich usług było jeszcze kilka lat temu wykonywanych w Polsce w dużych centrach outsourcingowych. Obecnie jednostki te przejmują coraz bardziej zaawansowane zadania, co jest szansą na utrzymanie dynamiki rozwoju tego sektora w Polsce.

- Usługi dla biznesu to obecnie najszybciej rozwijająca się gałąź Polskiej gospodarki. Dotąd tempo wzrostu liczby zatrudnionych w tym sektorze utrzymywało się na poziomie 15-20% rocznie- tłumaczy Marek Grodziński, członek zarządu Capgemini Polska. - Zdecydowana większość centrów usług w naszym kraju wykorzystuje w swej działalności narzędzia umożliwiające automatyzację obsługiwanych procesów. Stosowana na coraz szerszą skalę robotyzacja wymusza przedefiniowanie niektórych stanowisk i obszarów działalności centrów. Postrzegamy to jednak przede wszystkim jako szansę na pozyskanie bardziej zaawansowanych zleceń i rozwój etatów opartych na wiedzy, których nie będzie łatwo przenieść do innego kraju lub zautomatyzować – dodaje Marek Grodziński.

O pracę więc z pewnością mogą być spokojni ci, którzy swe zainteresowania skierowali ku IT, programowaniu, zaawansowanym finansom i R&D.

Źródło: Lewiatan

Kontrowersyjne kije bejsbolowe szczecińskiej firmy (x-news/gs24):

Wideo

Materiał oryginalny: Automatyzacja i globalizacja. Czy za 5 lat w Polsce zabraknie pracy? - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek

Nie zabraknie, przecież ktoś tymi urządzeniami musi zarządzać. Stosowanie urządzeń może mieć pozytywny wpływ na zyski firmy, gdyż maszyna jest w stanie pracować szybciej niż człowiek… Mając duże zaplecze urządzeń, powinno się jednak zainwestować w system, który pomógłby utrzymać nam je w ryzach. Mam na myśli tutaj system CMMS, np. ten od Queris, który umożliwia zarządzanie przeglądami, naprawami maszyn, czy w ogóle całym działem UR. Myślę, że każdy, kto posiada firmę produkcyjna, powinien się nim zainteresować.

 
Dodaj ogłoszenie