Autostrada A2 gotowa, ale tiry na nią nie wjadą

Dariusz Brożek 95 742 16 83 [email protected]
Nowy odcinek autostrady czeka na otwarcie (fot. Tomasz Gawałkiewicz)
Nowy odcinek autostrady czeka na otwarcie (fot. Tomasz Gawałkiewicz)
Dziś prezydent Bronisław Komorowski ma otworzyć lubuski odcinek autostrady A2. Uroczystość odbędzie się na węźle koło Trzciela. Szkopuł w tym, że ciężarówki nie będą mogły wjeżdżać, ani zjeżdżać w tym miejscu.

Otwarcie „dwójki” ma być ostatnim akordem dzisiejszej wizyty prezydenta w naszym regionie. Na trzcielskim węźle zakończyło się wielkie pucowanie przed uroczystością. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 16.00, chociaż drogowcy zapowiadają, że pierwsze samochody przetestują świeży beton dopiero o północy. Autostrada ma być przysłowiowym oknem na świat dla Lubuszan. I będzie, ale nie dla właścicieli firm transportowych z północno-wschodniej części województwa.

- Ciężarówki nie będą mogły korzystać z węzła między Trzcielem i Zbąszyniem, bo prowadząca do niego droga ma za niską nośność. Dlatego moi kierowcy jadąc lub wracając z Niemiec i innych państw zachodnioeuropejskich nadal będą korzystać z węzła w Torzymiu. W przypadku mojej firmy to sześćdziesiąt kursów tygodniowo. Czyli sześćdziesiąt ciężarówek, które mimo wybudowania autostrady będą poruszać się po znacznie gorszych drogach - mówi Jerzy Gądek, właściciel firmy transportowej z Międzyrzecza.

Czytaj też: Odcinek A2 z Nowego Tomyśla do Świecka już gotowy

Droga z Trzciela do węzła jest gładka jak lustro. Została wyremontowana kilka lat temu. Jest jednak wąska, zaś jej nośność wynosi zaledwie 15 ton. Dlatego wyładowane tiry nie mogą z niej korzystać. - Mamy nowiutką autostradę, ale nie możemy do niej dojechać. Tylko w Polsce są możliwe takie absurdy - komentuje jeden z naszych Czytelników.

W Trzcielu od lat mówi się o wybudowaniu zachodniej obwodnicy miasta, która miałaby połączyć autostradę z drogą krajową nr 2 oraz drogami do Pszczewa, Międzyrzecza i resztą regionu. Na razie tylko się mówi i na dobrą sprawę nie wiadomo, kiedy ruszy wyczekiwana przez mieszkańców inwestycja. - Autostrada przecież nie spadła z nieba. Od kilkunastu lat było wiadomo, że powstanie. Władze skupiły się na walce o węzeł. Zapomniały natomiast, że trzeba do niego dojechać - komentuje jeden z mieszkańców.

Budowę objazdu wziął na swoje barki starosta Grzegorz Gabryelski. Jego zastępca Remigiusz Lorenz zapewnia, że obecnie to najważniejsza z inwestycja planowana przez władze powiatu w najbliższych latach. Nie zostanie jednak zrealizowana bez finansowego wsparcia gminy Trzciel, urzędu marszałkowskiego około Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jej koszt szacuje wstępnie na około 10 mln zł. - Samorządy wyłożą jednak po pięćdziesiąt tysięcy złotych. Aż osiemdziesiąt pięć procent ma bowiem pokryć unijna dotacja - wylicza.

Gmina i powiat zabezpieczyły pieniądze na opracowanie dokumentacji, ale przetarg ogłoszony zostanie dopiero po podpisaniu formalnej umowy. Teraz ruch należy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, gdyż samorządy doszły już do porozumienia. Rzeczniczka zielonogórskiego oddziału Anna Jakubowska zapewniała nas wczoraj, że GDDKiA zamierza sfinansować połączenie drogi krajowej nr 2 z planowaną obwodnicą. Prawdopodobnie powstanie tam rondo.

Czytaj też: Autostrada ma wytrzymać co najmniej 80 lat

Przygotowanie dokumentacji zajmie około 18 miesięcy. Kiedy powstanie obwodnica i droga do węzła? Zdaniem burmistrza Trzciela Marii Górnej-Bobrowskiej, jest szansa na rozpoczęcie inwestycji w 2013 r. Optymistyczny wariant zakłada jej ukończenie za niespełna trzy lata. Wcześnie ma być wybudowany węzeł w Jordanowie koło Świebodzina. Na razie to jednak tylko deklaracje i pobożne życzenia. Pewne jest natomiast to, że przez najbliższe pół roku kierowcy będą za darmo korzystać z lubuskiego odcinka autostrady. Potem za każdy przejechany nią kilometr kierowcy aut osobowych zapłacą 20 gr, natomiast ciężarówek już 45 gr.

W naszym regionie na nową „dwójkę” będzie można dostać się tylko w Trzcielu oraz w Torzymiu. Węzeł w Jordanowie, który ma skomunikować autostradę z „trójką”, będzie gotowy dopiero wiosną 2013 roku.

 

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Meteor
Skoro droga do węzła była remontowana zaledwie kilka lat temu, to na pewno było już wiadomo, że będzie tam węzeł. Autostrady sa głównie dla TIRów - to im pozwalają zaoszczędzić najwięcej czasu - więc co za idiota, bo inaczej nazwać nie mozna takiej osoby, zgodził się remontować drogę i nie polepszyć jej parametrów, wiedząc, ze bedzie to jedyny zjazd, również dla TIRów. Z reszta po wprowadzeniu tych opłat, podwyzkach cen paliw i planach, aby odbwodnice i autostrady oraz drogi ekspresowe były platne rowniez dla aut osobowych, podejrzewam, ze nikt nie bedzie jezdzil tymi nowymi drogami - I DOBRZE !
a
adam140
A wystarczyło tylko ten cały węzeł dać w innym miejscu np. na rogozińcu. Czasami trzeba pomyśleć ;D
Dodaj ogłoszenie