Aż 202 m ma linia technologiczna w Swedwoodzie

Eugeniusz Kurzawa 68 324 88 54 [email protected]
- Tutaj mamy dział płyty komórkowej w nowej technologii - wykrzykuje wśród huku maszyn Robert Hoffman, majster tego działu.
- Tutaj mamy dział płyty komórkowej w nowej technologii - wykrzykuje wśród huku maszyn Robert Hoffman, majster tego działu. Mariusz Kapała
Udostępnij:
Swedwood, jedno z największych przedsiębiorstw w regionie stawia na rozwój i to widać na każdym kroku. - Będziemy potrzebowali specjalistów - zapowiada dyrektor.

W Chlastawie koło Zbąszynka, gdzie istnieje największy z trzech zakładów „trójkąta meblarskiego” (pozostałe są w Babimoście i Zbąszyniu), jest już gotowy, skończony niedawno, terminal na 160 tirów. Potężny parking zajmuje 2,5 ha. Natomiast wewnątrz zakładu...

- Mam ciekawostkę dla dziennikarzy, którzy zawsze lubią opisać coś niespotykanego, rzadkiego - śmieje się dyrektor generalny Swedwoodu, Wojciech Waligóra. - Musieliśmy rozbudować o ok. 24 m jedną z hal produkcyjnych, żeby pomieścić jedną z najdłuższych pił świata.

Z tą piłą to wcale nie żart, choć nazwa jest umowna. Częściowo! Prawdziwe piły także tutaj występują. Ale idzie o linię technologiczną do cięcia płyt wiórowych, z których powstają tzw. płyty komórkowe. Jak oblicza Władysław Dudek, kierownik działu zakupu maszyn, długość zespołu pił wynosi aż 128 m! A cały ciąg technologiczny ma 202 m.

- Tutaj mamy dział płyty komórkowej w nowej technologii - wykrzykuje wśród huku maszyn Robert Hoffman, majster tego działu. - Nowej, bo w starej technologii występowały ograniczenia spowodowane wielkością płyt. Teraz na początek ciągu wprowadzamy płyty kupione od producenta, które w dalszej obróbce są doklejane do siebie, a w finale cięte na żądany wymiar. Tak więc ta przeszło 120-metrowa „piła” została zastosowana w produkcji, po to, żeby nie było odpadów. Wszystko jest obecnie cięte co do milimetra. Poza tym ważne, że nie musimy u producenta zamawiać płyt o określonych wymiarach, tylko sami sobie tę wielkość przygotowujemy.

Płyta komórkowa jest to drewniany produkt, z którego budowane są ścianki ikeowskich mebli. Na oko wygląda jak deska. Jednak naprawdę tworzą ją dwie cienkie płyty pilśniowe, między którymi jest drewniana rama usztywniająca i jako wypełniacz pustej przestrzeni wprowadzony tzw. plaster miodu. Tekturowe wypełnienie (zamawiane u producenta zewnętrznego, zresztą ulokowanego niedaleko, bo w Zbąszynku) rzeczywiście przypomina plaster. Żeby otrzymać taki wyrób końcowy, czyli płytkę komórkową, trzeba wielu zabiegów. W Swedwodzie są dziś wykonywane na jednym, liczącym dziesiątki metrów, urządzeniu.

Wpierw zatem, jak już powiedział majster R. Hoffman, należy odpowiednio ze sobą skleić przywiezione do firmy płyty pilśniowe. Klejenie krawędzi płyt ze sobą trwa zaledwie 23 sekundy. Połączone płyty wędrują przez - momentami nawet piętrowy - ciąg maszyn, oczywiście na wałkach, są popychane, przesuwane, docinane na odpowiedni wymiar. W zależności od tego, do czego w fazie finalnej mają być wykorzystane.

Najważniejszy moment produkcji płyty komórkowej to połączenie dwóch płyt pilśniowych oraz „plastra” i drewnianej ramy. Z potężnych bębnów, jeden jest u góry, drugi na dole, odwijają się dwie „wstęgi”, czyli te połączone wcześniej klejem płyty pilśniowe. Między odwijającą się „wstęgę” dolną i górną taśmowo wprowadzana zostaje drewniana rama i ów tekturowy „plaster miodu”. Całość jest w tym momencie klejona i ściskana. I już na kolejnym stanowisku oglądamy gotową płytę komórkową. Powstaje w tempie 40 m na minutę! Może z niej zostanie zbudowany regał, może szafka, które kupimy w sklepie Ikea.

- Płyta jest cięta na wymiar i na końcu składowana na stołach odbioru - pokazuje W. Dudek. - Tę długą piłę obsługują tylko trzy osoby. Natomiast cały ciąg technologiczny, czyli piłę łącznie z częścią, gdzie następuje klejenie obsługuje dziewięciu operatorów i jeden majster.
Oczywiście ludzie nie mają dostępu do toczącego się procesu. Mogą to jedynie oglądać zza specjalnych zabezpieczeń i oczywiście kontrolować urządzenia.

Inwestycja w nowy ciąg technologiczny kosztowała 7,7 mln euro, przy czym za samą „piłę” trzeba było zapłacić 1,7 mln euro.

 

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stolarz
Co to? Zdjęcie z monitoringu linii ????
Dodaj ogłoszenie