AZS przegrał z Dynamem Moskwa (wideo, zdjęcia)

Redakcja
Najskuteczniejsza w gorzowskim zespole Lindsay Taylor (z lewej) walczy pod koszem z Oksaną Zakałyżnają
Najskuteczniejsza w gorzowskim zespole Lindsay Taylor (z lewej) walczy pod koszem z Oksaną Zakałyżnają fot. Kazimierz Ligocki
Nie spełniły się marzenia setek gorzowskich kibiców. Akademiczki przegrały u siebie z bardziej doświadczonym zespołem z Moskwy.

[galeria_glowna]

Ekipa z Moskwy łatwo ograła AZS, ale lekcję, której udzielił nam jeden z najlepszych zespołów w Europie, naprawdę warto zapamiętać.

Mecz z głównym kandydatem do zdobycia pucharu FIBA miał być w naszym regionie sportowym wydarzeniem roku i rzeczywiście takim był. Na parkingu, jak nigdy wcześniej, pojawiły się auta z całego województwa, a nadkomplet widzów szczelnie wypełnił halę przy Chopina grubo przed pierwszą syreną. Zainteresowanie było tak duże, że ostatnia wejściówka została sprzedana już pół godziny przed rozpoczęciem spotkania.

Starcie z rosyjskim gigantem było dla akademiczek pierwszym poważnym chrztem bojowym, który miał pokazać, w którym miejscu znajduje się obecnie lider polskiej ekstraklasy. I pokazał, że na podbój Europy jest jednak jeszcze za wcześnie. Mimo to nikt do naszych pań nie ma pretensji, bo przecież Dynamo to rywal z najwyższej półki.

.

Momentami to była kosmiczna drużyna! Prym wiodła zwłaszcza Belinda Snell. To, co z piłką wyprawiała Australijka, na zawsze utkwi w pamięci nas wszystkich. Efektowne wejścia pod kosz, kapitalne dogrania do partnerek i łatwość, z jaką zdobywała kolejne punkty to nauka, która nie może pójść w las.

Nasi kibice tylko na początku żyli nadzieją, że może jednak uda się pokonać rosyjskiego niedźwiedzia, który z letargu budził się powoli. Jeszcze w 5 min gospodynie prowadziły 17:10. Wówczas o zmianę poprosiły aż trzy kluczowe u nas zawodniczki: Samantha Richards, Anne Breitreiner i Katerina Zohnova. To był moment, która zaważył na losach pojedynku. Przyjezdne od razu zniwelowały stratę, a gdy wskoczyły na właściwe obroty, pokazały, że lepiej z nimi nie zadzierać.

Zażarta obrona i błyskawiczne kontry pozwoliły im jeszcze w pierwszej kwarcie odskoczyć na sześć oczek. Potem było coraz gorzej, bo chwilami nie mieliśmy żadnych argumentów. Piłka często wędrowała po obwodzie z taką szybkością, że gorzowianki nie nadążały z ustawieniem obrony. Gdy Rosjanki pudłowały nawet po trzy razy i tak za każdym razem zbierały piłkę i w końcu trafiały do kosza. Choć porażka smuci, nasi kibice przyjęli ją godnie i po meczu podziękowali obu ekipom. Bo uczta, którą zobaczyli była bardzo wykwintna!

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - DYNAMO MOSKWA 64:93 (23:29, 9:26, 19:15, 13:23)
KSSSE AZS PWSZ: Taylor 18, Zohnova 14, Richards 10, Breitreiner 9, Żurowska 3 oraz Kaczmarczyk 6, Czubak 3, Zalesiak 1, Chaliburda, Pietraszek i Trębicka 0.
DYNAMO: Snell 23, Kuzina 15, Burse 14, Jekabsone-Zogota 12, Łatyszewa 2 oraz Zakałyżnaja 12, Selwyn 6, Popowa 5, Łogunowa 4, Jelavić 0.
Sędziowali: Dragan Nesković (Serbia) i Bojan Jovanić (Bośnia i Hercegowina).
Widzów 1.200 (nadkomplet).

Paweł Tracz
0 95 722 69 37
[email protected]

Zobacz fragmenty meczu oraz wypowiedzi kibiców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie