AZS-ie, nie poddawaj się i walcz do końca! [ZDJĘCIA, WIDEO]

Alan Rogalski
Alan Rogalski

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W sobotę 7 kwietnia w trzecim meczu pierwszej rundy play offów Energa Basket Ligi Kobiet osłabiony AZS AJP Gorzów poległ z silną Energą Toruń. W niedzielę o 18.00 czwarte spotkanie.

Chociaż trener gorzowianek Dariusz Maciejewski mówił przed sobotnim spotkaniem swoim zawodniczkom, że mają grać tak, jakby było w dwumeczu 0:0, to i tak każda z jego koszykarek, tak jak i sam szkoleniowiec wiedzieli, że AZS AJP może awansować do półfinału Energa Basket Ligi Kobiet już w sobotę, jeśli po raz trzeci ogra w pierwszej rundzie play offów ekipę z grodu Kopernika.
I z takim też nastawieniem akademiczki przystąpiły do tego starcia, choć były w pełni świadome tego, że być może ta rywalizacja nie rozstrzygnie się w hali AJP przy ul. Chopina pierwszego dnia. Tym bardziej, że nasze panie zaprezentowały się bez dwóch swoich koleżanek z klubu. Skrzydłowa Julia Rytsikawa z Białorusi poruszała się o kulach, a obwodowa Daria Stelmach rękę trzymała w temblaku. To sprawiło, że rotacja była bardzo ograniczona już przed meczem, a ograniczyła się jeszcze bardziej w trakcie spotkania, a w zasadzie tuż po przerwie.

To dlatego, że na początku drugiej połowy nie pojawiła się na parkiecie najlepsza strzelczyni z pierwszej połówki podkoszowa Maria Papowa. Wtedy kiedy jej klubowe koleżanki walczyły z przeciwniczkami, ta walczyła z bólem w gabinecie fizjoterapeuty Radosława Kownackiego. I chociaż Białorusinka wróciła do gry, to była cieniem siebie. Jeśli więc weźmiemy pod uwagę to wszystko, to łatwiej będzie nam zrozumieć, dlaczego tak trudno było pokonać nam „Katarzynki” w sobotę.

Nasze grały bardzo dobrze, ale torunianki jeszcze lepiej, a w szczególności amerykańska rozgrywająca Rebecca Harris i środkowa Laura Svaryte z Litwy. Podopieczne Maciejewskiego od niemalże początku musiały gonić uciekające przed nimi rywalki, i nawet jeśli udawało sie je doganiać - przy ogłuszającym dopingu kibiców, którzy wypełnili cały obiekt - jak choćby od 22:31 do 34:34, to i tak koniec końców Energa nam uciekała. Jeszcze na nieco ponad trzy minuty przed końcem było 64:63 dla nas, ale już dwie minuty potem 65:70. I to był koniec.

Inne wyniki: Wisła Can-Pack Kraków - Arka Gdynia 71:72 (bilans 0:3), Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin - CCC Polkowice 57:72 (bilans 0:3), Ślęza Wrocław - Artego Bydgoszcz 62:78 (bilans 2:1).

InvestInTheWest Gorzów 68 - Energa Toruń 76
Kwarty: 12:17, 22:19, 19:23, 15:17.
InvestInTheWest Enea: Atkins 20 (1x3), Papowa 17 (3), Zoll-Norman 10, Linskens 9, Dźwigalska 3 (1) oraz Prezelj 5 (1), Juskaite 3, Fikiel 0.
Energa: Harris 15 (1), Svaryte 12, Begić i Trzeciak po 6, Kunek 4 oraz Brezinowa 15 (1), Stankiewicz 11 (2), Tłumak 6 (1), Diawakana 2,
Sędziowali: Tomasz Trawicki, Tomasz Trojanowski, Agata Maj.
Widzów: 1.000.

ZOBACZ TEŻ: GORZÓW WLKP. Wybieramy Miss AWF "Gazety Lubuskiej" 2019! Poznaj kandydatki do tego tytułu [ZDJĘCIA, WIDEO]

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie