Bandyci naprawdę napadli (z bronią?) na stację paliw!

(tr)
Tak w maju wyglądał ćwiczeniowy scenariusz napadu na stację paliw przy ul. Kasprzaka. Teraz życie napisało własny...
Tak w maju wyglądał ćwiczeniowy scenariusz napadu na stację paliw przy ul. Kasprzaka. Teraz życie napisało własny... Jakub Pikulik
Tym razem to nie były policyjne ćwiczenia! Zbiry ukradły alkohol i gotówkę.

Wtorek, chwila po godz. 23. Do stacji paliw przy ul. Kasprzaka, na wylocie z Gorzowa, wbiega dwóch mężczyzn. Mają zasłonięte twarze. Jeden w dłoniach trzyma broń przypominająca strzelbę. Drugi ma pistolet. Czy broń jest prawdziwa? Na dziś nie wiadomo. Ale terroryzują nią dwóch pracowników. Jednego zmuszają, by położył się na podłodze twarzą do ziemi. Drugiemu nakazują wypłacić pieniądze z kasy.
Pracownik - zgodnie z zasadami przyjętymi przez koncern - spełnia żądania bandziorów. Ci zabierają gotówkę, po drodze łapią jeszcze dwie butelki z alkoholem i wybiegają ze stacji. Zaczynają uciekać... piechotą.

Co ciekawe, do napadu doszło na tej samej stacji, na której na początku maja... policja ćwiczyła scenariusz napadu rabunkowego!

Więcej na temat napadu przeczytasz w czwartek, 18 czerwca w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie