Bary mleczne przetrwały. A w nich obiadek, jak u mamy

    Bary mleczne przetrwały. A w nich obiadek, jak u mamy

    Paweł Kozłowski 68 324 88 44 pkozlowski@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Sabina Gruszecka, Agnieszka Piskorska i Joanna Drapikowska z baru mlecznego Piast właśnie przygotowują kopytka. Będzie smacznie.

    Sabina Gruszecka, Agnieszka Piskorska i Joanna Drapikowska z baru mlecznego Piast właśnie przygotowują kopytka. Będzie smacznie. ©Mariusz Kapała

    Kiedyś stołowali się tam studenci i biedota. Dziś klienci podjeżdżają superautami. Mają dość fast foodów, więc wpadają na tradycyjnego schabowego lub pierogi. W mieście próbę czasu wytrzymały dwa bary mleczne.
    Sabina Gruszecka, Agnieszka Piskorska i Joanna Drapikowska z baru mlecznego Piast właśnie przygotowują kopytka. Będzie smacznie.

    Sabina Gruszecka, Agnieszka Piskorska i Joanna Drapikowska z baru mlecznego Piast właśnie przygotowują kopytka. Będzie smacznie. ©Mariusz Kapała

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    lubuskie smaki
    lubuskie smaki
    lubuskie smaki

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Produkty regionalne

    dodaj produky

    Najczęściej czytane