Batalia o europarlament. Kto startuje? Marek Gróbarczyk ze Szczecina będzie pierwszy na liście PiS

(mich, wak, habe)
Marek Gróbarczyk ze Szczecina będzie pierwszy na liście PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego w naszym okręgu. Także listę PO otworzy ktoś z Zachodniego Pomorza.

A z Lubuskiego chcą wystartować: Bożenna Bukiewicz i Marcin Jabłoński.

W całym kraju wybierzemy 51 polskich posłów europarlamentu. Mankamentem ordynacji jest to, że Lubuskie znajduje się w jednym okręgu z dwukrotnie liczebniejszym Zachodniopomorskim. A że głosy są liczone proporcjonalnie do ich ilości, kandydaci ze Szczecina mają o wiele większe szanse. W zależności od frekwencji, nasz okręg może wyłonić od jednego do trzech europosłów. Realna liczba to dwóch.

I co z tą Platformą?

Pięć lat temu wybory wygrali szczecinianie: Zdzisław Chmielewski (PO) i Bogusław Liberadzki (SLD). W tym roku Chmielewski nie będzie kandydował. Z Lubuskiego chce za to wystartować posłanka Bukiewicz. Ale na pierwszym miejscu nie będzie. - Rozmawiałam z kolegami ze Szczecina i nie ma z ich strony takiej woli - przyznaje. I dodaje, że marszałek Jabłoński obiecał wsparcie listy swoim nazwiskiem.

Nowosolskie struktury PO wystawiły kandydaturę Wadima Tyszkiewicza (bezpartyjny). Ten uzależnia to od zgody współpracowników i przyjaciół. - Jeśli powiedzą "Wadim, zostań", to nie wystartuję - zapewnia. O zgłoszeniu Tyszkiewicza nic nie wie Bukiewicz: - Zobaczymy, czy wstąpi do PO. Mamy w partii wielu cennych kandydatów.

Lubuszanie na liście

Wiadomo, że jedynkę na liście PiS zajmie były minister gospodarki morskiej Gróbarczyk. - Wszyscy pozostali będą grali pod tego jednego - mówi poseł Jerzy Materna (PiS). - Byłoby sukcesem, gdyby się dostał.

Z kolei na liście SLD ma się znaleźć wielu Lubuszan, choć na czele będzie Liberadzki. O mandat w Brukseli powalczą: była wicemarszałek Senatu Jolanta Danielak, poseł Jan Kochanowski, wiceprzewodniczący sejmiku Kazimierz Pańtak i burmistrz Kostrzyna Andrzej Kunt.

Dzisiaj listę kandydatów ustalili ludowcy. Otwiera ją wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhart ze Szczecina. Uczy na tamtejszym uniwersytecie, wykłada też w Wyższej Szkole Biznesu w Gorzowie. - Poprzednio to my mieliśmy pierwsze miejsce na liście, teraz kolej na Zachodniopomorskie. Taka była umowa - tłumaczy Jolanta Fedak.

Wśród dziesiątki kandydatów jest czterech Lubuszan. Na drugim miejscu radny sejmiku, były wiceburmistrz Szprotawy Józef Rubacha, na czwartym były lubuski kurator oświaty Maciej Szykule, na siódmym wójt Świdnicy Adam Jaskulski, na ósmym szefowa biura OSP Elżbieta Polak.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robinho
Oczywiście żaden kandydat z lubuskiego nie wejdzie. Trudno sie tego spodziewać skoro zamknęli nas w jednym worku ze Szczecinem. Szczecin naszym kosztem złapał 2 głosy i jest szczęśliwy.

Co by musiało się spełnić żeby lubuszanin znalazł się w europarlamencie?
- musiałby miec powiązania z regionem zachodniopomorskim
- musiałaby nastąpić mobilizacja w lubuskiem, żeby poprawić frekwencję (przynajmniej 66-75 %, co wydaje się niemozliwością, ale moze warto byłoby zrobić taką akcję na przykład w GL)
- musiałby być jeden powszechnie akceptowalny kandydat, który zdominowałby lubuską pulę
- kandydat musiałby dotrzec w jakiś innowacyjny sposób do potencjalnego wyborcy (pokazać mu co zrobił, i co jeszcze zrobi, no al enie gruszki na wierzbie)

część z tych przesłanek musiałaby zaistbnieć łącznie żebyśmy mieli sznase z dużym szczecinem. Ale pewnie będą z tego nici.
o
ozi
Wszyscy wiemy, że lepszy Tyszkiewicz niż Bukiewicz.
a
antyfalubaz
Masz rację. Ani Zych ani Danielak ani inny falubaz. Lepiej niech wchodzi Szczecin do EP niż falubaziewo. Szczecin przynajmniej nie szkodzi nam.
W
Wadim Tyszkiewicz
W dniu 01.03.2009 o 19:51, oj, Vadim , Vadim napisał:

"Jeśli powiedzą "Wadim, zostań;, to nie wystartuję" ... że niby mandat eurodeputowanego w kieszeni ? Buahhh ;-)


Szanowny Panie/Pani, cytat z GL to gra słów. Uważam, że są bardzo małe szanse, żeby ktokolwiek z lubuskiego zdobył mandat do Europarlamantu. Zachodniopomorskie jest dużo większym województwem z mocnymi nazwiskami. Złożono mi propozycję i tyle. Nie odpowiedziałem na nią. Jeśli w ogóle miałbym rozpatrywać start w wyborach, to raczej po to, żeby pomóc PO, jeśli w ogóle tej pomocy ktokolwiek ode mnie oczekuje, bo po oficjalnych wypowiedziach Pani przewodniczącej Bukiewicz raczej po mojej krytyce PO jestem w tej partii niemile widziany. Nic na siłę. Przez 8 lat stałem zawsze przy boku PO, choć nie byłem i nie jestem jej członkiem. Uczestniczyłem niemal we wszystkich konwencjach wyborczych PO w lubuskim, brałem udział w konferencjach prasowych PO. Popierałem oficjalnie kandydatów PO. Dzisiaj przez Panią przewodniczącą jestem przedstawiany raczej jako "czarna owca" i szkodnik, bo odważyłem się skrytykować koalicje z komunistami, czy inne posunięcia i błędy lubuskiej PO. Nigdy nie należałem do żadnej partii, choć nigdy nie ukrywałem, że mi najbliżej do ideałów PO. Ale ideały ideałami, a życie życiem. Start w jakichkolwiek wyborach, bez względu na ich wynik, uzależniam od moich przyjaciół, współpracowników i osób od lat tworzących ze mną bezpartyjny ruch wyborczy do samorządu. Chcę być w porządku wobec ludzi, z którymi próbujemy razem zmieniać Nową Sól, wobec ludzi którzy mi zaufali, a mają różne poglądy polityczne. Tego wymaga przyzwoitość. Tylko tyle i aż tyle. Mnie przede wszystkim interesuje dobro Nowej Soli, gdyż mi zaufało blisko 12.000 wyborców (84% głosujących). Kariera polityczna mnie nie interesuje w oderwaniu od Nowej Soli i lubuskiego, bo inaczej już dawno byłbym członkiem partii i zabiegałbym o swoją pozycję. Niemal przed każdymi wyborami spekulowano o moim kandydowaniu. Nie słyszałem, żeby ktokolwiek z „jasnowidzów” odwołał i przeprosił za swoje spekulacje. Nie planuje opuszczenia Nowej Soli. Choć mam na uwadze stare powiedzenie: "nigdy nie mów nigdy". Pozdrawiam
o
oj, Vadim , Vadim
"Jeśli powiedzą "Wadim, zostań;, to nie wystartuję" ... że niby mandat eurodeputowanego w kieszeni ? Buahhh ;-)
M
MAXX
Danielak ? Po jej ostatnich wypowiedziach o emeryturach SB-ckich? Chyba ten kto układa listy SLDowskie oczadział.....Ogólnie ci nasi lubuscy kandydaci tacy niemrawi ,chyba znów nie bedzie europarlamentarzysty z lubuskiego -precz z taką ordynacją ,my nie chcemy razem z zachodniopomorskim -zawsze bedziemy na straconej pozycji-patrz liczba ludnosci....może byłyby szanse gdyby ZYCH startował ,choc za nim z kolei gorzuf nie przepada....
Dodaj ogłoszenie