Będą nowe rzeźby w Gorzowie

Renata Ochwat 0 95 722 57 72 [email protected]
Mecenas Jerzy Synowie pokazuje projekty nowych rzeźb
Mecenas Jerzy Synowie pokazuje projekty nowych rzeźb fot. Krzysztof Tomicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
- Artyści już opracowali projekty nowych rzeźb - powiedział nam w piątek mecenas Jerzy Synowiec. Jeśli się spodobają, to ich odsłonięcie nastąpi w październiku.

- Nie chcemy robić nic na siłę. Dlatego chcemy uzgodnić te projekty z plastykiem miejskim - mówił w piątek mecenas Synowiec. Razem z przedsiębiorcą Arkadiuszem Grzechocińskim mają zamiar ustawić na bulwarze rzeźby dwóch gorzowskich malarzy. - Czekamy też na opinię mieszkańców - mówił J. Synowiec.

Obaj ze sztalugami

Tym razem będą to postacie Ernsta Henselera - malarza z przedwojennego Landsberga, który z upodobaniem malował pejzaże Wieprzyc, Jeżyków i innych okolicznych wiosek. Jego postać zaprojektował Andrzej Moskaluk, autor rzeźby Szymona Giętego czyli Kazimierza Wnuka.

Druga figura to też malarz, Jan Korcz, pierwszy artysta, który zamieszkał w powojennym Gorzowie. Jego postać zaprojektowała Zofia Bilińska, autorka rzeźby Pawła Zacharka.

- Korcz będzie siedział ze sztalugami na schodach wiodących nad Wartę. Natomiast Henseler będzie stał. A. Moskaluk wymyślił, że na sztaludze, jaką malarz będzie miał przed sobą znajdzie się wytrawiony w szkle pejzaż E. Henselera - mówił J. Synowiec. Będzie to pejzaż nadwarciański przedstawiający kobietę, która przewozi przez rzekę dwie bańki, być może od mleka. Tuż obok łódki stoi mały chłopiec. Obraz znajduje się w zbiorach J. Synowca.

Tak się tworzy historia

Podobnie jak przy poprzednich projektach fundatorzy rzeźb sami za nie zapłacą. - Nie będziemy sprzedawać żadnych cegiełek, bo to nie ma sensu - tłumaczył J. Synowiec. Dodał, że prawdopodobnie do postaci E. Henselera dołożą się byli mieszkańcy, którym pomysł ustawienia tej rzeźby bardzo się podoba.

Nic przeciw nie ma Andrzej Wieczorek, plastyk miejski. - Musimy tylko dokładnie uzgodnić lokalizację. Chciałbym, aby obie rzeźby stanęły na wschodnim bulwarze - mówił w piątek. Dodał, że właśnie przez takie działania buduje się tożsamość miasta, jego ciągłość kulturową.

Pomysł z ustawieniem kolejnych postaci znanych gorzowian podobał się też Monice Małeckiej którą spotkaliśmy na bulwarze. - Fajna sprawa. Przy okazji takich prac ludzie się dowiadują czegoś nowego o historii miasta.

Jeśli takich pozytywnych komentarzy będzie więcej, to obie rzeźby staną na bulwarze jesienią. Ich odsłonięciu towarzyszyć będzie wystawa prac E. Henselera w bibliotece głównej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz wydanie albumu z jego pracami.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drax
W Gorzowie potrafią, czemu u nas nie?
e
elar54
Jestem za. Uważam, że często spacerując po bulwarze nawet najbardziej opornemu spacerowiczowi utrwalą się nazwiska tych, którzy tworzyli historię naszego miasta.
Dodaj ogłoszenie