Będą opowiadać wnukom, że znaleźli prawdziwy skarb

Dariusz Chajewski68 324 88 79,dchajewski@gazetalubuska.pl
Archiwum
W podkrośnieńskiej miejscowości znaleziono skarb. I archeolodzy nie mogą znalazców się nachwalić. Mogli zabytkami się zająć. Zwykle dowiadują się o takich odkryciach z... internetowych aukcji.

Gdy w 1882 roku wieśniak o nazwisku Leuschke z podgubińskiego Witaszkowa (wówczas wieś nazywała się Vettersfelde) znalazł na swoim polu złoty skarb zawiadomił natychmiast miejscowego wielmożę księcia Henryka Schoenaicha-Carolatha. Ten z kolei posłał umyślnych do berlińskich historyków. Uzbierało się 4,5 kg złotych przedmiotów, a odkrycie natychmiast uznano za sensację. Bo i z reguły odkrycia są kwestia przypadku, który okazuje się często skuteczniejszy od archeologów. A nazwiska znalazcy i wielmoży zapisano w annałach złotymi zgłoskami.

Berło w betoniarce

Przypadek miał wiele do powiedzenia także przed kilkoma dniami. W jednej z pokrośnieńskich wsi gospodarz postanowił zrobić porządek w swoim obejściu. Koparka wyrównywała teren, piasek jechał na budowę, gdzie budowlaniec pakował go łopatą do betoniarki. Gdy na siatce zatrzymała się metalowa, pokryta śniedzią obręcz mężczyzna doszedł do wniosku, że to obejma do mocowania doniczek. Po chwili zebrała się ich niezła kupka. Niepokój wzbudził dziwny podłużny przedmiot. Pracownik poprosił szefa...
- Ci panowie byli niesamowici, należą im się wielkie podziękowania - zachwyca się archeolog Marlena Magda Nawrocka z Muzeum Archeologicznego Środkowego Nadodrza. - Zebrali znalezisko i szczątki naczynia, sprawdzili w internecie co to jest. Gdy przekonali się, że to wartościowe przedmioty wezwali nas i przez cały dzień pomagali zebrać zabytki.

I tak znaleziono 39 naszyjników, berło sztyletowe, dwa sztylety i rękojeść trzeciego. Według wstępnej oceny pochodzą z pierwszego okresu epoki brązu (jakieś 1800-1500 rok p.n.e.) i reprezentują kulturę unietycką. Sensacja!
- To jest typowy skarb, ktoś celowo ukrył swój majątek - dopowiada archeolog Ewa Przechrzta. - Berło, wyróżnik znaczenia jego posiadacza, świadczy o tym, że schować kosztowności w specjalnej skrytce, w postaci dużego naczynia przykrytego kamieniami, musiał ktoś ważny w lokalnej społeczności. To prawdziwy unikat.
Znalazcy mieli tylko jedną prośbę. Gdy ich znalezisko zostanie opracowane chcieliby dostać wszystkie możliwe informacje. Aby mogli opowiedzieć wnukom, że kiedyś znaleźli prawdziwy skarb...

Bożek zamiast złota

A skarby bywają różne. Brązowy skarb z Wiciny możemy podziwiać w muzeum w Świdnicy. Te cymesy od lat archeolodzy eksplorują na wyścigi z szabrownikami. Skarb srebrnych monet i siekańców odkryto w obrębie średniowiecznego cmentarzyska w Jordanowie, w pobliżu jednego z grobów. Wśród ponad 100 monet zidentyfikowano denary krzyżowe, niemieckie denary biskupie i kolońskie oraz monety Edelreda. Podobny znaleziono w 2001 roku, w trakcie ratowniczych badań archeologicznych w Szprotawie. Tutaj monety pochodzą z lat 1660 - 1750, a ich zdeponowanie miało miejsce w drugiej połowie XVIII w, prawdopodobnie, w trakcie wojny siedmioletniej... Do historii przechodzą archeolodzy-amatorzy jak chociażby słynny pastor Felix Hobus nazywany Schliemannem dolny Warty. Pierwszych odkryć dokonał na granicy Deszczna i Brzozowca. W pobliżu Karnina, Ostrówka i Ciecierzyc odkrył cmentarzyska kultury łużyckiej, a w jednym z naczyń znalazł siedem złotych pierścionków. Jednak nie srebro i złoto... Sławę zapewnił mu bożek z Deszczna, gliniana figurka antropomorficzna. Co jeszcze może być skarbem? Wykonana z karneolu gemma rzymska z portretem cesarza Gordiana III (238 - 243 rok n.e.) znaleziona na zamku w Międzyrzeczu, podczas badań archeologicznych prowadzonych w 1954 r. Skąd się wzięła? Jest tylko jedna podobna - w British Musem.

Wyjść z twarzą

Moglibyśmy chodzić dumni jak pawie gdyby nie bandy szabrowników, które buszują w poszukiwaniu skarbów. Chociażby bezcenne stanowisko archeologiczne w Różanówce. Dla nich liczące trzy tysiące lat kurhany nie znaczą nic... Archeolog Julia Orlicka - Jasnoch o tym miejscu mówi: unikalne. Dla rabusiów to źródło zysku, bezcenne naczynia można kupić na internetowych aukcjach. Działają już gangi handlarzy specjalizujących się w konkretnych okresach historycznych, np. w kulturze łużyckiej. Przy swojej ofercie umieszczają adnotację, że "towar" nie pochodzi z wykopalisk na terytorium Polski. Tymczasem w świdnickim muzeum można podziwiać chociażby popielnicę twarzową kultury pomorskiej. Została odebrana handlarzowi.

Niedawno nowosolski sąd skazał 50-latka, który skupował rozmaite zabytki. Szabrownicy działali na jego zlecenie. W ofercie znajdowały się m.in. grzechotki kultury łużyckiej, popielnice twarzowe kultury pomorskiej, zapinki brązowe kultury przeworskiej oraz fragmenty ozdób i narzędzi kultur łużyckiej i przeworskiej. Wyrok? Dwa lata w zawieszeniu.
- Musimy być bardziej rygorystyczni - dodaje Orlicka-Jasnoch. - Każdy poszukiwacz powinien mieć zgodę konserwatora zabytków i właściciela terenu. Nie może być tak, że watahy szabrowników z wykrywaczami metalu grasują po całym regionie.

Akcja "Korona"

Że Polska to nie Egipt i Grecja? Spokojnie, w naszym kraju archeolodzy także mają pole do popisu. Najstarszy na świecie bumerang wykonany z ciosu mamuta, znaleziono w Jaskini Obłazowej w Pieninach w 1985 r., liczy sobie 26 tys. lat! Broń była wykorzystywana przez pradziejowych mieszkańców ziem polskich. Także u nas znaleziono najstarszy dowód używania przez człowieka koła. W 1973 roku w trakcie badań na stanowisku neolitycznym w Bronocicach archeolodzy natrafili na glinianą wazę, na której zachowało się przedstawienie czterokołowych wozów sprzed 5,5 tys. lat. W muzeum w Środzie możemy podziwiać insygnia królewskie, odnalezione w latach 90. Na przykład złotą koronę, którą Blanka de Valois wniosła w posagu swemu mężowi Karolowi IV Luksemburskiemu. Skarb średzki został przez przypadek odkryty podczas remontu. Prawdopodobnie król zastawił po śmierci żony jej posag u średzkiego żyda, a ten zginął w trakcie zarazy lub prześladowań... Wieść ściągnęła na miejsce znaleziska tłumy poszukiwaczy srebra i złota. Zanim zareagowały władze, rozszabrowano znaczną cześć monet i biżuterii. Później władze lokalne zarządziły akcję skupowania znalezisk. Bez efektów. Wówczas do akcji wkroczyły milicja i prokuratura, z apelem wystąpił minister kultury i sztuki, który zaproponował za każdy oddany zabytek nagrodę - w wysokości trzykrotnej wartości kruszcu. To i tak nie wszystkich przekonało. W końcu milicja zorganizowała akcję o kryptonimie "Korona". W jej wyniku doszło do postawienia zarzutów kilku osobom i procesów karnych...

Polaków miłość do działek

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ada

Niestety o dalszych losach skarbu- cisza.
A znalazcą nawet nikt nie podziękował. O znaleźnym, wynagrodzeniu za uczciwość również nic nie słychać, pomimo ze przepisy wyraźnie mówią o jednej do trzech średnich pensji krajowych.
Tak oto zniechęca się uczciwych znalazców.

K
Kolekcjoner

A gdy zabytek trafi do magazynów na 100 lat i wreszcie gdzieś się zapodzieje? A co z prywatnymi kolekcjami z dawnych czasów, które przetrwały i stanowiły zaczątki nowych muzeów. Czy zamożni ludzie u nas i na świecie nie mają prywatnych kolekcji ?

J
Jarpako

Bardzo dobrze,że są jeszcze normalni Polacy w naszym kraju. To naprawdę piękna rzecz zachowanie tych Panów. Jak tacy są to znaczy, że "jeszcze Polska nie zginęła". Dziękuję Wam Panowie jako Polak i człowiek.

g
gul

O co ci chodzi w ogóle ?

o
oko.nudasa

A znależne?? Bez obrazy dziedzictwo dziedzictwem a dzisiejsze czasy wiadomo jakie są, i nic dziwnego ze ludzie nie zawsze chcą być filantropami... ekspozycja w muzeum brzucha nie napelni

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3