Będą pisma. Jak te nie pomogą, mieszkańcy Nowego Miasteczka zablokują krajową „trójkę”

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Mieszkańcy Nowego Miasteczka zebrali już pół tysiąca podpisów w sprawie budowy obwodnicy
Mieszkańcy Nowego Miasteczka zebrali już pół tysiąca podpisów w sprawie budowy obwodnicy Eliza Gniewek-Juszczak
Udostępnij:
Mieszkańcy Nowego Miasteczka nie ustają w walce o bezpieczeństwo swojej miejscowości. Zebrali już pół tysiąca podpisów za budową obwodnicy. A radni gminy przyjęli apel w sprawie budowy kilometrowego odcinka drogi.

„Brak obwodnicy Nowego Miasteczka skutkuje powolną dewastacją miasta i stwarza niebezpieczeństwo” – napisali radni w apelu przyjętym podczas czwartkowej sesji. To kolejny krok w walce o zatrzymanie zniszczeń, do jakich dochodzi przez drgania powodowane przez ciężarówki przejeżdżające przez centrum.

– Będziemy pisać kolejne pisma. Jeśli druga tura dokumentów nie pomoże, zablokujemy drogę, ale już nie wojewódzką, ale S3 – zapowiada Tadeusz Ostrowski, szef komitetu powołanego przez mieszkańców w sprawie budowy obwodnicy.

Przedstawiciel protestujących cieszy się ze wsparcia gminnych radnych. Będzie można powołać się na ten dokument w kolejnych pismach, które zostaną wysłane do wojewody lubuskiego, konserwatorów zabytków wojewódzkiego i centralnego, a także do ministra infrastruktury.

Zobacz też: Kiedy pojedziemy drugą nitką obwodnicy Międzyrzecza? [WIDEO, ZDJĘCIA]

Będzie to kontynuacja wieloletniej akcji. M.in. pod koniec sierpnia kilkadziesiąt osób wyszło na rynek, aby zablokować przejazd tirom. Chodzili grupą po pasach i co kwadrans przepuszczali sznur ciężarówek. Była to forma walki o bezpieczeństwo swoje i dzieci, które przechodzą przez rynek w drodze do szkoły.

Przejeżdżające tiry tuż przy starych kamienicach powodują silne drgania, a te z kolei – pęknięcia ścian, odpadanie tynków. Gołym okiem widać jak budynki się sypią. Mieszkańcy boją się przechodzić przez ulicę i iść bardzo wąskimi chodnikami.

Z wyliczeń urzędu miejskiego w Nowym Miasteczku wynika, że wystarczyłby ok. kilometrowy odcinek obwodnicy. Szacowany koszt to ok. 10 mln zł. Tymczasem Zarząd Dróg Wojewódzkich już po sierpniowym proteście stwierdził, że natężenie ruchu jest zbyt niskie, aby tego typu inwestycja była możliwa, a poza tym nie ma pieniędzy, żeby zadowolić mieszkańców wszystkich miejscowości potrzebujących obwodnic. ZDW nie zmienia zdania w tej sprawie.

Zobacz też: Utrudnienia na S3 w okolicy Zielonej Góry. Trwa budowa drugiej nitki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
danka zielonogórzanka

Ja proponuję zablokować Al. Ujazdowskie w Warszawie, to może pomoże.

A za co macie karać ludzi jadących trójką? Chyba za własna głupotę.

Macie super burmistrza, niech zwija kiecę i do roboty.

Powołać rzeczoznawców, niech ocenią czy szkody  w budynkach powstały na skutek jazdy tirów, Oddać sprawę do sądu. Wygrać i wziąć odszkodowanie od marszałka.

Proste - proste.

A krzykiem i protestowaniem to nawet nie możecie odwołać burmistrza.

Dodaj ogłoszenie