Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Będzie stolik i ławeczka Klema

Eugeniusz Kurzawa 68 324 88 54 [email protected]
Klem Felchnerowski w swojej pracowni przy ul. Wyspiańskiego. Jego malarstwo jest dziś coraz bardziej cenione.
Klem Felchnerowski w swojej pracowni przy ul. Wyspiańskiego. Jego malarstwo jest dziś coraz bardziej cenione. Bronisław Bugiel
Muzeum Ziemi Lubuskiej zainicjowało powstanie swoistego pomnika Klema Felchnerowskiego. Ławeczki ze stolikiem, przy którym będzie "siedział" artysta, a każdy miłośnik jego twórczości będzie mógł się dosiąść.

- To oczywiste, że pomnik Klema powinien mieć taką właśnie formę - uważa Leszek Kania, wicedyrektor muzeum. - Wiadomo bowiem, jak wyglądał dzień Felnerowskiego. Wstawał rano i wędrował do Ratuszowej, gdzie zasiadał przy ulubionym stoliku.

Klem Felchnerowski to postać ważna i zasłużona dla Zielonej Góry. Nie dziw, że po nagłej śmierci w 1980 r. został pochowany w alei zasłużonych. Gdy w 1953 r. przyjechał do Winnego Grodu - po studiach w Toruniu - stworzył tutaj urząd wojewódzkiego konserwatora zabytków. Potem, w latach 1960 - 65 był dyrektorem muzeum, współtworzył też pismo "Nadodrze". Ale przez cały czas nie zapominał o twórczości malarskiej.

- Mamy największe w kraju zbiory malarstwa Klema - mówi L. Kania. - Co istotne, okazuje się, że jego twórczość przeżywa obecnie drugą młodość. Pojawiają się w Polsce kolekcjonerzy, prace te są wysoko cenione.
Felchnerowski był utalentowanym i wszechstronnym twórcą, a poza plastyką i konserwatorswem zajmował się również poezją. - Klem nosił swoiste piętno bycia numerem 1 w środowisku twórców. Trochę jak sportowiec. Miał na przykład legitymację "Nadodrza" nr 1 - opowiada Kania i dorzuca: - Zresztą był też mistrzem Pomorza w pływaniu...

Felchnerowski znany jest z licznych, barwnych anegdot, które nie zawsze dają się przytoczyć. Wspominają je Jan Muszyński, przyjaciel artysty, notował je Henryk Ankiewicz "Andabata", dziennikarz "GL".

- Klem był duchem ostatniego Cygana - artysty - uważa poetka Katarzyna Jarosz-Rabiej. - Zapracowywał sobie na naszą pamięć.

Kania sugeruje, że stolik Klema mógłby być początkiem pewnego projektu, w którym (wokół stolika) pojawiłaby się cała ówczesna cyganeria zielonogórska: "Andabata", Marian Szpakowski, Hilary Gwizdała i inni.

Na razie Towarzystwo Przyjaciół Muzeum ogłosiło zamknięty konkurs na projekt stolika Klema z ławeczką. Ma stanąć przy muzeum, od strony ul. Pieniężnego. W listopadzie jury wybierze najlepszy pomysł do realizacji. A towarzystwo już od teraz organizuje zbiórkę pieniędzy na pomnik. Wpłaty na numer: 94 1090 1535 0000 0000 5306 4612 z dopiskiem "Pomnik Klema".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska