Bieganie czy jazda na rowerze?

Dariusz Chajewski 68 324 88 79 dchajewski@gazetalubuska.pl
Paweł Pingot z pięcioletnią córką Zuzią starają się trzy, cztery razy w tygodniu wybrać się na forsowany spacer. Zdaniem taty, obie formy rekreacji są bardzo dobre. Rowerem można więcej zwiedzić, a biegając, trenuje się inne partie mięśni. Okazuje się, że można łączyć jedno z drugim.
Paweł Pingot z pięcioletnią córką Zuzią starają się trzy, cztery razy w tygodniu wybrać się na forsowany spacer. Zdaniem taty, obie formy rekreacji są bardzo dobre. Rowerem można więcej zwiedzić, a biegając, trenuje się inne partie mięśni. Okazuje się, że można łączyć jedno z drugim. Mariusz Kapała
Na leśne dukty wyległy tłumy biegaczy, a na rowerowe ścieżki peletony cyklistów. - Bieganie kształtuje tyłki - mówią pierwsi. - A jazda rowerem całą sylwetkę - ripostują drudzy.

Na rogatkach Zielonej Góry, w kierunku na Kożuchów, spotykają się cykliści i biegacze. To jedna z ulubionych tras zarówno amatorów, jak i sportowców z ambicjami.

- Jeszcze niedawno jeździłam na rowerze, teraz przerzuciłam się na bieganie - przyznaje Paulina Majewska. - Mam wrażenie, że jest to skuteczniejsza forma dbania o serce i figurę, bardziej i szybciej się męczę. No i nie ukrywajmy, jest taniej.

- Taniej? Ma pani na sobie specjalne spodenki, koszulkę, markowe buty... - wyliczam.
- Taaak, ale córka przejęła mój rower, a kupno nowego to tak z 1.500 złotych - dopowiada pani Paulina. - Zresztą jak mówiono w telewizji śniadaniowej, bieganie jest teraz bardziej trendy.

Więcej można zobaczyć

- I jedna, i druga forma rekreacji są fajne - stwierdza Paweł Schreiter, niegdyś uprawiający kolarstwo wyczynowo, a od lat propagujący ten rodzaj aktywnego wypoczynku. - Rower ma tę przewagę, że daje walory poznawcze i krajoznawcze. Mniej obciąża stawy, a lekarze wręcz zalecają, by stawy obciążać równomiernie, jak podczas jazdy, a nie uderzeniowo. Ma też walor kulturotwórczy, tworzą się grupy przyjaciół, całe społeczności, bo samemu jeździ się nudno. Na szczęście, zmienia się także nastawienie do roweru, 60- czy 70-letni cykliści, w odpowiednim stroju, w kasku, nie budzą już ironicznych komentarzy.

Wielbiciele biegania natychmiast ripostują. Walory krajoznawcze? Wbiec można wszędzie, a rowerem często nie da się wjechać w różne zakamarki.

- Ja tam zdecydowanie polecam bieganko, ale takie trochę dłuższe, około godzinki, przeplatane szybkim marszem - zachęca biegaczka. - Mnie rower nawet nie odchudził, ale i nie przytyłam. Za to bieganie dało rewelacyjne efekty. I lekarz mówi, że rower nie jest dobry dla kręgosłupa.

- Kompletna bzdura! Tylko rower! - ripostuje cyklistka w niebieskim kombinezonie i jaskrawożółtym kasku. - Na rowerze pracujemy nad całą sylwetką, robi dobrze na uda, brzuch i... pupę. Bieganie tylko wzmacnia mięśnie nóg, a z tłuszczykiem to kiepsko.

Biegać każdy (chudy) może

- Podczas biegania spalamy więcej kalorii, bo więcej grup mięśniowych uczestniczy w wysiłku. Ale z drugiej strony bieganie jest bardziej obciążające dla układu ruchu. Dotyczy to przede wszystkim stawów skokowego i kolanowego - tłumaczy dr Mariusz Naczk, adiunkt w Zakładzie Nauk Fizjologicznych w Zamiejscowym Wydziale Kultury Fizycznej w Gorzowie, były lekkoatleta. Podpowiada, by osoby z nadwagą lub otyłością zdecydowały się na inne formy ruchu, np. pływanie, ćwiczenia na orbitreku, jazdę rowerem.

- A jeśli już preferujemy bieganie, zacznijmy od marszu lub nordic walking. Na trucht zdecydujmy się dopiero po pewnym czasie - dodaje Naczk. - Ważny jest także teren. Najlepiej biegać po miękkiej i równej trawie. Warto poradzić się też specjalisty przy wyborze butów.

Podczas biegania dużemu obciążeniu poddawane są stawy kolanowy i skokowy. Ludziom ważącym ponad 85-90 kg w zasadzie odradza się tę formę ruchu, bo może negatywnie wpłynąć na stawy. Biegać powinniśmy w butach z elastycznymi podeszwami, w mało wyczerpujący sposób. Nie warto do upadłego, nadmierny wysiłek szkodzi kręgosłupowi i zniechęca do uprawiania sportu.

A plecy prosto

- Tylko bieganie! - przekonuje Mariusz Arciszewski. - Cały tydzień siedzę na d... przed komputerem, a później mam tkwić na siodełku? Na dodatek tkwię skulony całkiem jak za biurkiem.

Specjaliści od rehabilitacji uspokajają cyklistów. Podczas jazdy pracują niemal wszystkie grupy mięśni. Najbardziej obciążone są nogi, ale do wysiłku zmuszamy też mięśnie brzucha, rąk, klatki piersiowej. Kolarstwo dotlenia i sprawia, że nasz układ krwionośny pracuje sprawniej. Mimo że postawa cyklisty pochylonego nad kierownicą nie wygląda na służącą kręgosłupowi, jazda na rowerze jest wskazana w prawidłowej jego rehabilitacji. Ale uwaga, rower naprawdę musi być dobrze dopasowany i na starcie warto poprosić o pomoc specjalistę. Najważniejsze jest ustawienie siodełka (dość wysoko) i kierownicy (tak, by pozycja podczas jazdy zapewniała wyprostowane plecy).

To w końcu bieganie czy rower? I fizjolodzy, i specjaliści od rehabilitacji nie mają wątpliwości - najlepsze jest... pływanie. Odciąża mięśnie nóg, praca kręgosłupa i jego mięśni nie skupia się na utrzymywaniu całego ciała w pionie, tylko na konkretnych, precyzyjnych ruchach. Podczas pływania pracują równomiernie wszystkie mięśnie, łącznie z oddechowymi. A najlepszymi stylami są kraul i grzbietowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie