Biznesmeni nie chcą aury tajemnicy

(kk)
Nie doszło do podpisania porozumienia w sprawie transakcji, na której miasto może zarobić ponad 50 mln zł.

Spotkanie u notariusza odwołali wczoraj biznesmeni, którzy chcą z magistratem ubić interes.

Wczoraj pisaliśmy o tym, że porozumienie miało być podpisane w bardzo tajemniczych okolicznościach.

Nic o tym nie wiedzieli radni, wątpliwości podobno miał sam notariusz, a tak ważny "papier" zamiast prezydenta miał podpisać jeden z naczelników. Kazimierz Łatwiński, radny PiS-u alarmował: - Na początku wszystko było konsultowane. Teraz jest jedna wielka tajemnica.

Po naszym artykule nie doszło do planowanego spotkania u notariusza. Wycofali się sami biznesmeni. - Skoro radni mają do sprawy zastrzeżenia, to lepiej te tajemnice rozwiać. Niech radni przestudiują porozumienie. Nam nie służy atmosfera, w której sugeruje się, że w sprawie jest jakieś drugie dno, którego nie ma. Lepiej to odłożyć to na później - uważa Zbigniew Bąbelek, jeden z przedsiębiorców.

Co na to Łatwiński? - Dobrze się stało, radni powinni mieć prawo do zapoznania się z takim dokumentem.
Nie wyznaczono kolejnej daty parafowania umowy. Przypomnijmy. Dwaj biznesmeni: Bąbelek i Adam Baranowski zaproponowali miastu interes. Chcą połączyć swoje działki z miejskimi i zmienić przeznaczenie terenu z "mieszkaniówki" na handel wielkopowierzchniowy. W ten sposób cena działki poszybuje, a miasto miałoby zarobić około 50 mln zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie