Błękitni Ołobok mają nowego trenera. Marian Fiodorowicz zastąpi Wojciecha Skarżyńskiego. W swoim fachu pracuje już 33 lata!

Szymon Kozica
Szymon Kozica
Błękitni Ołobok jak burza przeszli przez sezon 2020/2021 w klasie A - 26 zwycięstw, 2 remisy i 0 (!) porażek
Błękitni Ołobok jak burza przeszli przez sezon 2020/2021 w klasie A - 26 zwycięstw, 2 remisy i 0 (!) porażek Szymon Kozica
Marian Fiodorowicz nowym trenerem Błękitnych Ołobok. Zastąpił Wojciecha Skarżyńskiego, który w wielkim stylu wprowadził drużynę do klasy okręgowej. - Myślę, że ten zespół może dać sobie radę i spokojnie się utrzymać. Fajna to jest grupa. Klasę A zrobili na szaro - mówi nam Marian Fiodorowicz.

Marian Fiodorowicz - witamy w klubie!

Informacja o tym, że Wojciech Skarżyński odchodzi z Błękitnych Ołobok, była zaskoczeniem dla wielu kibiców i sympatyków futbolu nie tylko z powiatu świebodzińskiego. Wszak w sezonie 2020/2021 w wielkim stylu wprowadził zespół do zielonogórskiej klasy okręgowej, w rozgrywkach klasy A notując 26 zwycięstw, 2 remisy i 0 (!) porażek. Ale trudno się dziwić decyzji młodego i ambitnego trenera, który dostał propozycję z IV-ligowej Odry Nietków. Pisaliśmy o tym TUTAJ

6 lipca Błękitni Ołobok zapewniali, że "wkrótce podadzą nazwisko nowego trenera" i słowa dotrzymali. Tydzień później poinformowali, że miejsce Wojciecha Skarżyńskiego zajmie Marian Fiodorowicz. "Przedstawiamy wam nowego trenera, który będzie prowadził Błękitnych w sezonie 2021/22. W przeszłości trener między innymi Pogoni Świebodzin, Błękitnych Toporów, Płomienia Przyprostynia, Zrywu Rzeczyca czy ostatnio Toromy Torzym. Marian Fiodorowicz - witamy w klubie!" - napisali na swoim profilu na Facebooku.

Rozmowa z Marianem Fiodorowiczem, nowym trenerem Błękitnych Ołobok

Dlaczego zdecydował się pan prowadzić Błękitnych?
Dostałem propozycję od prezesa klubu. Po przemyśleniu zdecydowałem się jeszcze popracować, chociaż już chciałem przejść na - jak to się mówi - zasłużoną sportową emeryturę. Po pracy w Torzymiu powiedziałem tam, że już kończę, nie chcę, ale...

Obejrzyj wideo: Zenit Ługów - Błękitni Ołobok 1:6 (1:5)

Długo musiał pana namawiać Robert Brejdak, w jednej osobie prezes, kapitan i najlepszy snajper Błękitnych? I jakich argumentów użył?

Chyba nie... Ja to jakoś nie mogę się rozstać. Już tyle razy mówię dosyć, ale nie chcą mi dać spokoju. Ktoś zawsze chce gdzieś mnie znaleźć i szuka. Nie, niedługo. Jeden dzień żeśmy rozmawiali, poprosiłem prezesa, żeby dać odpowiedź nazajutrz. I na drugi dzień się zgodziłem.

Błękitni w okręgówce to duże wyzwanie dla trenera?
Powiem tak: całkiem ciekawy zespół. Oczywiście, beniaminek - w takiej sytuacji zawsze mówi się, że będziemy walczyć o to, żeby się utrzymać w tej klasie rozgrywkowej. To nasze pierwsze zadanie. Ale myślę, że ten zespół może dać sobie radę i spokojnie się utrzymać. Fajna to jest grupa. Klasę A zrobili na szaro, bez porażki i z dwoma remisami. Praktycznie nikt z zespołu nie odchodzi, ma jeszcze dojść trzech ludzi i... będziemy grali. Ja już jestem doświadczony trener, nie jestem taki, żeby się spiąć i przeżywać. Miałem i porażki, i sukcesy. Na stare lata człowiek już dojrzał i po prostu trzeba pracować. Powiedziałem im wczoraj, bo żeśmy rozpoczęli treningi: Podstawa to wasza praca. Bo w tej chwili w tych niższych klasach to jest największe zło, największy dramat to frekwencja na treningach i na meczach. W Torzymiu przez ten rok to jeździliśmy po jedenastu, jeszcze w czterech meczach zawodnik z pola musiał bronić, bo bramkarz nie pojechał. Takie są realia... No i Toroma się utrzymała w lidze.

Trwa głosowanie...

Czy Błękitni Ołobok utrzymają się w zielonogórskiej klasie okręgowej?

Z tego, co wiem, Błękitni to jednak zdyscyplinowany zespół.

Tak, i muszę to powiedzieć już po pierwszym treningu. Ci ludzie zrobili na mnie bardzo pozytywne wrażenie, chłopcy są ułożeni. Zresztą, sami wywalczyli awans, więc tam wszystko grało. Trochę mieli pretensje, że Wojtek odszedł, ale powiedziałem: O co macie pretensje? Dostał propozycję pracy w wyższej lidze...

To żal nie skorzystać.
No tak! Jeszcze sam z nim rozmawiałem, to pytał, bo to będzie jego pierwsza praca w wyższej lidze... Ja mówię: Człowieku, to się nie rezygnuje! Jak dostajesz propozycję, to bierz przysłowiowego byka za rogi i próbuj! Nie wyjdzie, to nie wyjdzie, trudno, co zrobisz? Powiesz, że się nie udało. A może zrobisz sobie markę, fajny wynik i już będziesz miał bramkę otwartą do wyższej ligi.

Przypomni pan na koniec, jakie drużyny pan trenował?
Zaczynałem w Pogoni Świebodzin, sześć i pół sezonu w trzeciej lidze. Później dwanaście sezonów w czwartej lidze: Polonia Słubice, Lech Sulechów, Płomień Przyprostynia, Błękitni Toporów... I później to już okręgówka była: Zryw Rzeczyca tam wprowadziłem, historyczny awans, pięć lat żeśmy grali w okręgówce, Toroma Torzym - dwa lata temu wprowadziłem ją z klasy A do okręgówki...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie