MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Bo tu cieplej

DANIEL SAWICKI
Jurij Malejew jest trenerem pierwszej klasy. Obecnie kształci się w Akademii Sportowej w Moskwie. W ubiegłym sezonie był jeszcze czynnym zawodnikiem. Podkreśla, że cały czas jest przygotowany do gry i w każdej chwili może wejść na boisko aby pomóc kolegom.
Jurij Malejew jest trenerem pierwszej klasy. Obecnie kształci się w Akademii Sportowej w Moskwie. W ubiegłym sezonie był jeszcze czynnym zawodnikiem. Podkreśla, że cały czas jest przygotowany do gry i w każdej chwili może wejść na boisko aby pomóc kolegom. TOMASZ GAWAŁKIEWICZ
Piłkarskie zespoły z Białorusi, które w ostatnim czasie przebywały w Zielonej Górze są doskonale zorganizowane. Dysponują sztabem trenerskim i sporymi pieniędzmi.

W styczniu oraz na przełomie lutego i marca w Zielonej Górze dwukrotnie gościła ekipa pierwszoligowego Torpeda Mińsk. Dlaczego wybrali właśnie współstolicę województwa lubuskiego?

Bo tu cieplej

- U was jest o wiele lepszy klimat niż na Białorusi - twierdzi drugi trener Torpeda Jurij Malejew. Ten 35-letni szkoleniowiec przez ponad cztery lata grał w Polsce, w zespole Zawiszy Bydgoszcz. W latach 1991-95 walczył na boiskach ekstraklasy. Jurij nie zmarnował tego czasu. Dziś bardzo dobrze mówi po polsku i jest przewodnikiem swojego zespołu w naszym kraju.
- Poza tym macie tu doskonalą bazę treningową - dodaje. - Nie musimy się martwić, że spadnie śnieg i nie będzie gdzie grać. Jest boisko ze sztuczną nawierzchnią, które nadaje się do biegania bez względu na pogodę.

Piłkarz jak król

Zdaniem Jurija, w Polsce jest sporo taniej. Koszt obozu w ośrodku przygotowań olimpijskich na Białorusi, jest wyższy niż przyjazd i spędzenie dwóch tygodni w Zielonej Górze. Poza tym Białorusinom bardzo smakuje polska kuchnia.
Piłkarze na Białorusi żyją o wiele lepiej niż przeciętny obywatel. Wprawdzie zarobki zawodników są niższe niż w Polsce, jednak życie i ceny w sklepach też nie są takie jak u nas. - W porównaniu do Polaków Białorusini zarabiają dużo mniej - twierdzi Jurij. - Natomiast do pieniędzy krążących w rosyjskiej piłce nożnej w ogóle nie można nas porównywać.
Większość białoruskich piłkarzy marzy, aby wyjechać na zachód. Zdaniem Jurija, to normalne. Każdy sportowiec powinien stawiać sobie wysokie cele. Granie za większe pieniądze nie jest niczym złym. Jurij dziwi się, że Sebastian Mila odrzucił intratną ofertę Spartaka Moskwa.
- W Rosji naprawdę są bardzo duże pieniądze i profesjonalne kluby - podkreśla. - Wielu piłkarzy, którzy kilka lat temu wyjechali na Zachód, teraz wraca. Tu wcale nie zarabiają dużo gorzej.

Pieniądze podobne

Mecze ligowe Torpedo rozgrywa w miejscowości Żodzieno, 40 kilometrów do Mińska. Stamtąd pochodzi główny sponsor drużyny, firma produkująca ciężarówki służące do przewozu towarów wielkogabarytowych. Oprócz niej klub ma prywatnych sponsorów, którzy tworzą sportową spółkę akcyjną. Według Jurija, każdy zespół ligowy na Białorusi ma możnego sponsora. Budżet klubu jest zbliżony do budżetu polskich drużyn. - Podczas sparingu w Zielonej Górze rozmawialiśmy o pieniądzach z trenerami Jagielonii Białystok - wyznaje Jurij. - Wiem, że dysponują oni podobnymi pieniędzmi do naszych.
W czasach istnienia Wspólnoty Niepodległych Państw Torpedo kilka razy było mistrzem kraju. W ubiegłym sezonie zajęło piąte miejsce w rozgrywkach. Tylko trzech punktów zabrakło piłkarzom tego klubu, aby znaleźć się w gronie ekip walczących w pucharze UEFA. - W tym roku chcemy zająć wyższe miejsce i pograć w pucharach - twierdzi Jurij. - O mistrzostwo będzie walczyć 16 zespołów. Gramy systemem wiosna - jesień, bez przerwy letniej. Nie pozwala nam na to klimat.

Sparingi za kasę?

W Zielonej Górze Torpedo rozegrało serię sparingów. W każdym z nich piłkarze walczyli z taką zaciętością, jakby od tego zależało ich dalsze życie. Nieoficjalnie mówi się, że za wygrane sparingi sponsor klubu wypłaca piłkarzom ekstra premie. Jednak na ten temat zawodnicy i trenerzy nie chcą się wypowiadać...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska