Bojadła. Rada gminy nie zajęła się na sesji sprawą budowy odchowalni drobiu. Co dalej?

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Sprawa odchowalni drobiu w Bojadłach budzi sporo kontrowersji wśród mieszkańców
Sprawa odchowalni drobiu w Bojadłach budzi sporo kontrowersji wśród mieszkańców Mariusz Kapała
Udostępnij:
W planie poprzedniej sesji rady gminy znalazł się punkt poświęcony budowie odchowalni drobiu w Bojadłach. Ostatecznie jednak temat spadł z obrad. Atmosfera jednak i tak była gorąca…

Ostatnio na łamach „GL” informowaliśmy o planach budowy odchowalni drobiu w Bojadłach. Z racji rozmiaru inwestycji wiele osób ma wątpliwości czy powinna ona dojść do skutku. Mieszkańcy obawiają się hałasu, odoru i możliwości skażenia środowiska. Sprawa była omawiana m.in. na komisji rozwoju, gdzie zyskała poparcie większości składu. Radna Krystyna Urbańska apelowała wtedy, aby sprawą zajęła się pełna rada gminy. Tak się jednak nie stało…

PRZECZYTAJ TAKŻE: W Bojadłach powstanie wielka odchowalnia drobiu? Ludzie boją się inwestycji!

- Ten punkt został skreślony z obrad. Nie rozumiem takiej decyzji. Zamiast tego zostałam personalnie zaatakowana przez niektóre osoby, że zbyt często udzielam się w tej sprawie w mediach. Sugerowano, że manipule faktami. To nieprawda! Ja po prostu informuję mieszkańców, co się dzieje – twierdzi radna Urbańska. I zapowiada, że nie zrezygnuje.

O sprawę zapytaliśmy Justynę Szopę, przewodniczą rady. – Absolutnie zaprzeczam, że radna Urbańska była atakowana za wypowiedzi medialne. Miałam jedynie uwagę, co do jej komentarza w internecie, gdzie ironicznie wytknęła błąd w BIP. Jako radni powinniśmy stanowić jedną drużynę, a nie być dla siebie złośliwi. W ostatnim czasie, szczególnie na Facebooku, było dużo ataków na radnych, dużo nieprawdziwych insynuacji, więc jako przewodnicząca stanęłam w obronie rady – tłumaczy Szopa. I dodaje, że sprawa odchowalni leży w gestii wójta a nie rady gminy, bo to on wyda decyzję środowiskową. Na razie trzeba na nią zaczekać...

W poniedziałek, 3 lutego, o godz. 18.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Bojadłach odbędzie się zebranie wiejskie poświecone inwestycji.

Bojadła. Spór mieszkańców z wójtem Doszelem:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
31 stycznia, 9:29, Gość:

Może i sprawa odchowalni leży w gestii wójta. Ale to Rada Gminy ma lub racze powinna mieć wpływ na wójta i jego decyzje.

A jak wójt podejmie decyzję pozytywną dla kurników to co wtedy zrobi pani przewodnicząca? Rozpłacze się?

Ludzie zacznijcie w końcu działać przed a nie po wydaniu niekorzystnych decyzji.

Wójt już dzisiaj układa sobie spicze jak to gmina stanie się krainą kurzym smrodem i łajnem płynącą i jak to ludziom dobrze będzie się żyło.

31 stycznia, 14:17, Gość:

Ale jajeczka i mięsko chciałoby się jeść, przecież to musi gdzieś powstać , jak każdy będzie przeciwny to co inwestor ma w kosmos polecieć i tam wybudować, kiedyś cała wioska trzymała drób, trzodę czy bydło i było dobrze a teraz jedna budowa przeszkadza, jak chcecie żeby pachniało to jechać do drogerii i się tam na wachac, wszyscy raptem stali się uczuleni na smród a za młodu pewnie większość w oborniku grzebała.

Gościu postaw subie ubojnie na podwórku albo w Klenicy i nie pisz bzdur

G
Gość

Co innego kilkadziesiąt kurek a nie kilkadziesiąt ale tysięcy. Drobna różnica.

G
Gość
31 stycznia, 9:29, Gość:

Może i sprawa odchowalni leży w gestii wójta. Ale to Rada Gminy ma lub racze powinna mieć wpływ na wójta i jego decyzje.

A jak wójt podejmie decyzję pozytywną dla kurników to co wtedy zrobi pani przewodnicząca? Rozpłacze się?

Ludzie zacznijcie w końcu działać przed a nie po wydaniu niekorzystnych decyzji.

Wójt już dzisiaj układa sobie spicze jak to gmina stanie się krainą kurzym smrodem i łajnem płynącą i jak to ludziom dobrze będzie się żyło.

Ale jajeczka i mięsko chciałoby się jeść, przecież to musi gdzieś powstać , jak każdy będzie przeciwny to co inwestor ma w kosmos polecieć i tam wybudować, kiedyś cała wioska trzymała drób, trzodę czy bydło i było dobrze a teraz jedna budowa przeszkadza, jak chcecie żeby pachniało to jechać do drogerii i się tam na wachac, wszyscy raptem stali się uczuleni na smród a za młodu pewnie większość w oborniku grzebała.

G
Gość

Może i sprawa odchowalni leży w gestii wójta. Ale to Rada Gminy ma lub racze powinna mieć wpływ na wójta i jego decyzje.

A jak wójt podejmie decyzję pozytywną dla kurników to co wtedy zrobi pani przewodnicząca? Rozpłacze się?

Ludzie zacznijcie w końcu działać przed a nie po wydaniu niekorzystnych decyzji.

Wójt już dzisiaj układa sobie spicze jak to gmina stanie się krainą kurzym smrodem i łajnem płynącą i jak to ludziom dobrze będzie się żyło.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie