"Bombiarz" z Krakowskiego Przedmieścia z prokuratorskimi zarzutami. Wiemy, jaki pocisk chciał zdetonować

Marcin Koziestański
Marcin Koziestański
fot. Policja
Prokuratura postawiła w środę Łukaszowi K. zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Śledczy zakwalifikowali działanie podejrzanego jako czyn o charakterze terrorystycznym. Mężczyzna zostawił na środku ulicy pocisk artyleryjski kaliber 80 mm. Prokuratura zwróciła się z wnioskiem o aresztowanie Łukasza K.

W poniedziałek wieczorem policja ewakuowała uczestników wydarzenia przy Krakowskim Przedmieściu oraz wszystkie osoby w promieniu 200 metrów. Służby apelowały o omijanie tego terenu. Wszystko przez to, że został zatrzymany mężczyzna, który na miejscu zgromadzenia podłożył nieznany pocisk. Sprawa trafiła do prokuratury. 31-latek został w środę przesłuchany i usłyszał zarzuty.

Jak udało nam się ustalić, sprawę od Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście przejęła Prokuratura Krajowa. - Prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie, który przejął do dalszego prowadzenia postępowanie przeciwko Łukaszowi K., przedstawił zatrzymanemu zarzuty i skierował wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania - potwierdza w rozmowie z Polskatimes.pl Karol Borchólski z PK.

Usłyszał prokuratorskie zarzuty

Prokurator mazowieckiego pionu PZ PK przedstawił zatrzymanemu zarzuty dotyczące "sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w znacznych rozmiarach mającego postać eksplozji materiałów wybuchowych". Prokurator zakwalifikował działanie podejrzanego jako czyn o charakterze terrorystycznym, ponieważ Łukasz K. działał w celu poważnego zastraszenia wielu osób. Kolejne zarzuty dotyczą posiadania pocisku bez wymaganego zezwolenia.

Co podejrzany podłożył na Krakowskim Przedmieściu? - Był to pocisk artyleryjski kaliber 80 mm - precyzuje Karol Borchólski. Czy jest to jakiś niewybuch, pozostałość po II wojnie światowej, czy nielegalnie nabyty w pełni sprawny pocisk? - Tego w tej chwili nie jestem w stanie powiedzieć. Przeprowadzone zostaną szczegółowe ekspertyzy - dodaje prokurator Borchólski. I podkreśla, że czyny zarzucane podejrzanemu zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Prokurator skierował wniosek o tymczasowe aresztowanie

Prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, skierował do Sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. - Wniosek jeszcze dziś powinien zostać rozpatrzony, a podejrzany jeszcze w środę powinien trafić do aresztu - dodaje Borchólski.

rs

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Garmin

Garmin Venu 2S Biały (0100242913)

1 359,86 zł

kup najtaniej

Huawei

HUAWEI Watch Fit 2 Active Złoty

549,00 zł

kup najtaniej

Huawei

Huawei Watch GT 3 SE Czarny

549,00 zł

kup najtaniej

Garmin

Garmin Fenix 7S Sapphire Solar Kremowo-złoty

3 989,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Francja dostarczy broń na Ukrainę. W planach dostarczenie samolotów.

Materiał oryginalny: "Bombiarz" z Krakowskiego Przedmieścia z prokuratorskimi zarzutami. Wiemy, jaki pocisk chciał zdetonować - Portal i.pl

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysztof Jan
Hm, z filmu w necie normalny człowiek mógł wyciągnąć jeden, jedyny wniosek - to był nawiedzony (dzierżył krzyżyk w ręku), opętany chorobą lub psychotropami, zagubiony młody człowiek. Jeśli jego obrońca ma trochę oleju w głowie, a sąd jest w miarę rozgarnięty, to powinien zostać skierowany na obserwację.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie