Bronił innych

ALICJA BOGIEL (68) 324 88 46 [email protected]
Udostępnij:
Skandalem zakończyły się rozmowy na temat nowego układu zbiorowego w zielonogórskim PKS-ie. Do pijanego szefa związku zawodowego wezwano policję.

Wczoraj w PKS-ie rozpoczynały się rozmowy związkowców i zarządu spółki na temat nowego układu zbiorowego (obecny kończy się w połowie listopada). Negocjacji wczoraj jednak za dużo nie było. Były kłótnie i policja. - Szef Związku Zawodowego Pracowników Państwowego Przedsiębiorstwa Komunikacji - P. - dziwnie się zachowywał. Był kłótliwy, agresywny - opowiada świadek wydarzeń. - Ktoś wyszedł z sali i wezwał policję.

Bronił innych

Gdy policjanci przyjechali do siedziby spółki, związkowca już na sali nie było. - Uciekł z firmy, zatrzymaliśmy go jednak - mówi rzecznik policji Donata Wojnicz.
Początkowo szef związku nie chciał poddać się badaniu alkomatem. Na komendzie zmienił zdanie. Alkomat wskazał prawie dwa promile alkoholu.
O związkowcu Zdzisławie P. pisaliśmy już w "GL". Również to, że jego organizacja występowała w obronie pracowników firmy, których złapano pod wpływem alkoholu. - Za mojej kadencji takie sytuacje również się zdarzały, chyba trzykrotnie - przyznaje prezes PKS-u Zenon Bambrowicz. Zastrzega, że P. nie wybierał się tego dnia w trasę autobusem, miał uczestniczyć w rozmowach. Z naszych informacji wynika jednak, że Zdzisław P. jest w PKS-ie również kierowcą, nie tylko szefem związku. Dziś miał jechać do Sanoka po nowy autobus, który przyznała ma firma. - Nie pojedzie - zapewnia prezes - Autobus trafi do innego kierowcy.

Straci pracę?

Co zrobi Z. Bambrowicz z pijanym związkowcem? - Jeszcze nie podjąłem decyzji, rozważam wystąpienie do związków o opinię dotyczącą jego zwolnienia z pracy - zapowiada prezes. - Dyscyplinarnego zwolnienia. Zdzisław P. stanie też przed sądem grodzkim.
A co z negocjacjami pracowniczymi? Zdzisław P. był jednym z głównych oponentów zarządu spółki. - Rozmowy na pewno się odbędą - zapewnia Z. Bambrowicz. - Nikt nie chce krzywdzić pracowników. Będę natomiast nalegać, by ograniczyć wydatki firmy na związki zawodowe. Np. za telefony komórkowe związkowców, ich wyjazdy...
Próbowaliśmy skontaktować się z szefem związków, by porozmawiać o dzisiejszych wydarzeniach i rozmowach pracowniczych w PKS-ie. Nie odbierał jednak telefonu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie