Budżet Zielonej Góry 2021. Szczepionki, letni basen, rondo, czyli co chcieliby zapisać mieszkańcy w budżecie

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
Trwają prace nad budżetem Zielonej Góry 2021. Prezydent miasta musi go przedstawić do połowy listopada br. Nie będzie on łatwy. Co podpowiedzieliby mieszkańcy?
  • W poprzednich latach pytani przez nas mieszkańcy najczęściej mówili o konieczności remontów dróg i chodników w ich okolicy, o rewitalizacji parków i miejsc rekreacyjnych, inwestycjach oświatowych.

Plany na 2021 rok. Jaki będzie budżet Zielonej Góry?

Rok temu planowano wydatki na poziomie 931 mln zł. W tym roku musimy zacisnąć pasa i dokładnie oglądać każdą złotówkę, zanim ją wydamy z miejskiej kasy. A ta będzie dużo skromniejsza niż w poprzednich latach… Prezydent Janusz Kubicki podkreśla, że dochody w przyszłorocznym budżecie będą niższe. Firmy borykają się z kryzysem spowodowanym pandemią koronawirusa, wiele z nich prowadzi ograniczoną działalność lub w ogóle musi się zamykać. Tymczasem wszystko idzie w górę.

- Na przykład ustalana przez rząd tzw. oplata marszałkowska wzrosła nam z 3 do 4,5 mln zł. Bank obsługiwał nas za przysłowiową złotówkę. Teraz wyliczył, że będzie nam prowadził rachunek za 1,5 mln zł. Ogłosiliśmy trzy przetargi – skończyło się na 700 tys. zł. Więcej musimy płacić za inne podatki, za prąd itd. – mówił J. Kubicki. – A trzeba więcej dokładać np. do Miejskiego Zakładu Komunikacji, bo wpływy z biletów bardzo spadły.

Czytaj również: Budżet Zielonej Góry na 2021 rok. Kluczem będzie utrzymanie inwestycji?

Mieszkańcy rozumieją trudną sytuację, ale mają też swoje zdanie na temat konstruowania budżetu miasta

- Moim zdaniem, dziś priorytetem powinny być sprawy związane ze służbą zdrowia. Nie tylko z koronawirusem, ale też innymi. Bo przecież od marca br. każdy z nas zaniedbał się zdrowotnie – zauważa Mieczysław Rąbkiewicz. – Nie chodzimy do lekarzy, stomatologów, nie robimy badań profilaktycznych. Boimy się, ale tez dostęp do specjalistów i badań jest mocno utrudniony. Nawet planowane operacje są odwoływane.

Budżet Zielonej Góry 2021. Szczepionki, letni basen, rondo, ...

Zdaniem pana Mieczysława, nie da się „nadrobić zdrowotnie” zaniedbanych spraw. Ale można zrobić coś, by skutków zaniedbań nie pogłębiać.

- Ja zabezpieczyłbym jakieś fundusze na szczepionki dla mieszkańców. Nie wiadomo, czy się pojawią, ale liczę, że tak. I Zielona Góra powinna zakupić je jak najszybciej i przekazać zielonogórzan – podkreśla pan Mieczysław. – Będzie bezpieczniej i wtedy z innymi sprawami też pójdzie lepiej. Powinniśmy skupić się też na innych badaniach profilaktycznych. Wspomóc bardziej szpital, placówki służby zdrowia, by jak największej licznie mieszkańców były w stanie pomóc.

Urszula Pacułek – Nowak uważa, że miasto mogłoby zabezpieczyć pieniądze na jakieś akcje, które pomogłyby mieszkańcom pokonać różne problemy związane z koronawirusem.

- Fajnie byłoby dostać na karty ZGranych Zielonogórzan jakieś rabaty do restauracji (rabaty pokrywałoby miasto). Wszyscy na tym by skorzystali – zauważa zielonogórzanka. – Podobnie mogłoby być np. z rehabilitacją czy jakimiś zabiegami usprawniającymi.

- Teraz najważniejsze jest zdrowie i to, żeby gospodarka nam nie padła. Moim zdaniem powinniśmy o tym myśleć przy konstruowaniu budżetu – mówi Tymoteusz Jagniś. – Nie możemy rezygnować z inwestycji, bo one przecież pomagają przetrwać firmom, ludzie mają pracę. No i miasto zyskuje. Osobiście chciałbym, żeby wyremontowany został Park Tysiąclecia. Mieszkam niedaleko i chętnie bym tak częściej spacerował z dziećmi. To miejsce to też wizytówka Zielonej Góry. A modernizacje innych miejsc rekreacyjnych pokazują, jak bardzo w tych czasach takie miejsca są nam potrzebne.

Szczepionki, letni basen, rondo, czyli co chcieliby zapisać mieszkańcy w budżecie

- Co bym chciał? – zastanawia się Dagmar Borowski. – Na pewno, żeby basen został rozbudowany o część zewnętrzną. Mówi się o tym od lat. No i żeby wreszcie kąpielisko w Ochli było na miarę XXI wieku. A dla mojej babci chciałbym tężni. Ciągle mi o niej mówi. Taka mała tężnie to przecież nie aż tak wielki wydatek dla miasta.

Zdaniem Władysława Karolkiewicza najpilniejsza sprawa to budowa ronda na skrzyżowaniu ulic: Wyszyńskiego, al. Wojska Polskiego. To najbardziej kolizyjne miejsce w mieście. Ciągle tu dochodzi do wypadków. A bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze.

Inni pytani przez nas zielonogórzanie mówią o konieczności termomodernizacji szkół i przedszkoli, bo nie wszystkie wyglądają, jak powinny. Nie wiadomo, ile potrwa zdalne nauczanie, ale jak uczniów nie ma w obiektach, warto by to wykorzystać i przeprowadzić gruntowne remonty. Inni mówią też o postawieniu w różnych częściach miasta urządzeń do pomiarów czystości powietrza, o nasadzeniach drzew i roślin, tzw. zielonych przystankach i ścianach budynków.

- Przydałoby się na tzw. leśnym deptaku między os. Leśnym i Zaciszem postawić lampy, jakieś urządzenia do ćwiczeń – proponuje Justyna Waluś. – Ten region miasta nie ma terenów rekreacyjnych. – Jestem też za budową kolejnych kilometrów ścieżek rowerowych.

Niektórzy przypominają też o tablicach informacyjnych np. przy S3 witających podróżnych w Zielonej Górze.

WIDEO: Zielona Góra największym lubuskim miastem

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie