Budżet Zielonej Góry. Brakuje 8 mln zł

Tomasz Czyżniewski 68 324 88 34 [email protected]
Na razie w projekcie budżetu na Zastal nie ma ani grosza, chyba że radni zgodzą się na kupno akcji klubu (fot. Tomasz Gawałkiewicz)
Na razie w projekcie budżetu na Zastal nie ma ani grosza, chyba że radni zgodzą się na kupno akcji klubu (fot. Tomasz Gawałkiewicz)
Udostępnij:
Gdyby dosłownie traktować zapowiedzi budżetowe, to czeka nas zgrzebny rok. Bez festiwali, koncertów, pomników, z ubogim Winobraniem i biednymi klubami sportowymi. Nici z rozrywki. I wciąż brakuje pieniędzy.

Od lat atmosfera wokół prac nad budżetem miasta nie była tak gorąca. Z czterech powodów. Miasto, prowadząc wiele inwestycji, zadłużyło się na 210 mln zł. Minister finansów zaostrzył przepisy dotyczące konstruowania budżetu i nie można wydawać więcej, niż się zarabia. W budżecie MZK brakuje 4 mln zł i trzeba albo podnieść ceny biletów, albo zwiększyć dotację. Nie ma zgody, jak finansować nasze sztandarowe kluby sportowe - Falubaz i Zastal.

W środę obradowała komisja, która pracowała nad budżetem miasta. - Oczywiście najważniejszy temat to taki, gdzie znaleźć brakujące miliony dla MZK. Szukamy oszczędności - mówi Piotr Barczak z PiS.

Czytaj też: Trudna sytuacja w zielonogórskim MZK. Kierowcy są za podwyżką cen biletów

Radni muszą znaleźć przynajmniej 8 mln zł. Dla MZK oraz dla Falubazu i Zastalu, które w ubiegłym roku dostawały pieniądze z puli promocji miasta. W tegorocznym budżecie w tej rubryce jest zero. Ani złotówki!

- Chcę utrzymać wsparcie miasta na ubiegłorocznym poziomie. Dla tych klubów zapisałem 4 mln zł - tłumaczy prezydent Janusz Kubicki. - W promocji takiej kwoty nie mam, dlatego zaproponowałem, by miasto kupiło akcje tych klubów. To jedyne rozwiązanie.

To pokłosie zarządzeń ministra Rostowskiego. Bo inwestycje, a tym jest zakup akcji, można finansować z kredytów, a promocji nie. Jednak takie rozwiązanie nie wzbudza entuzjazmu w klubach i wśród radnych. - A dziwi się pan? - pyta retorycznie radny Adam Urbaniak PO. - Ktoś budował klub, wykładał własne pieniądze, a teraz miasto chce być właścicielem. Nie wiadomo po co? To nie jest dobre rozwiązanie.

Podobnie mówią inni radni PO i PiS. - Miasto wykupi Falubaz i później będziemy mieli zdjęcie Kubickiego na każdej bandzie - dosadnie określa sytuację radny Jacek Budziński.

- Prezydent nie dba o sport - można usłyszeć.

- Dbam i nie pozwolę, by kluby miały gorzej. Ale nie widzę innego sposobu. Naprawdę tych pieniędzy nie ma w budżecie - zaklina się prezydent. I za chwilę wylicza. - Warto pamiętać, że kluby mają po kilkaset tysięcy złotych dodatkowych wpływów za bilety. Powiększyliśmy przecież stadion przy Wrocławskiej, a Zastal gra w wielkiej hali sportowej.

Jeżeli jednak nie z wykupu akcji, to pieniądze trzeba znaleźć w wydatkach bieżących. A ponieważ na razie nikt nie znalazł sposobu na zwiększenie dochodów, to gdzieś trzeba ciąć.

I tym również zajmowali się w środę radni. Ale też sporo chcieli do budżetu dołożyć. To głównie wnioski innych komisji. Większość z nich dotyczyła remontów dróg. Jednak na kilka godzin przed obradami prezydent ogłosił listę ulic, na których zostaną wykonane prace za 3 mln zł. I najprawdopodobniej temat zamknął, bo uwzględnił wiele propozycji radnych.

Co jeszcze proponowały komisje? 2 mln zł na remont hali przy ul. Wazów, budowę hali przy ul. Botanicznej i gimnazjum na Chynowie, 1,8 mln zł na szpital wojewódzki, 300 tys. zł na poliklinikę.

A skąd na to pieniądze? Z wyciętych 4 mln zł na kupno akcji klubów, 1 mln zł z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, 1,1 mln zł z projektu budowy ogrodu zoologicznego, 1,1 mln zł na kupno kina Wenus, 100 tys. zł z przebudowy pl. pocztowego i tyle samo z funduszy na budowę pomników.

Po wyjaśnieniach prezydenta radni wycofali się z części propozycji. 1,1 mln zł na kino Wenus prezydent już wcześniej przesunął na drogi, a pomysł z wycinaniem pomników upadł, bo miasto już ogłosiło konkurs na obelisk upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

Czytaj też: Zielona Góra. Pieniądze z kina Wenus pójdą na drogi?

- Choć w tegorocznym budżecie na gimnazjum na Chynowie zapisano 100 tys. zł, szkoła powstanie, tylko płatność będzie w 2012 r. Natomiast wiceprezydent Kaliszuk wciąż twierdzi, że nie powinniśmy budować z własnych środków sali sportowej przy ul. Botanicznej - opowiada J. Budziński.

- Jakoś nieskutecznie o to zabiegano, a ten kompleks sportowy trzeba zbudować - dorzuca Marek Kamiński PO.

- Jeżeli jest szansa na uzyskania dofinansowania, to powinniśmy próbować zdobyć dodatkowe pieniądze - argumentuje K. Kaliszuk. - Nie rozumiem radnych chcących zabrać 1,1 mln zł z ogrodu zoologicznego. To wspólny projekt z Cottbus, a nasz wkład w tym roku wyniesie 79 tys. Przez trzy lata wydamy nieco ponad 100 tys. zł, a zyskamy milion.

Czytaj też: O jakich inwestycjach marzą zielonogórzanie?

Jednak radnym zwierzyniec wydaje się fanaberią. Podobnie jak nieaktualne kupno kina Wenus pod planetarium i Festiwal Piosenki Rosyjskiej. - Jak prezydent chce wydać na jednodniową imprezę 1 mln zł, to niech szuka na to sponsorów, a z budżetu miasta nie powinno być ani grosza. Lepiej niech nie drożeją bilety MZK - argumentuje J. Budziński. - To nic nie daje. Czy widział ktoś tutaj rosyjskiego inwestora? My znajdziemy jeszcze kilka milionów.

Podobnego zdania jest M. Kamiński. - To żałosna impreza. Jak rządy Polski i Rosji podpisały takie porozumienie, to niech je sfinansują - mówi radny. - I niech prezydent pokaże, że taka umowa istnieje. Mamy pomysły gdzie znaleźć brakujące miliony, ale musimy to przedyskutować.

Obydwaj radni nie chcą jednak zdradzić szczegółów.

- Na Winobranie i festiwal zostawiłem po milionie złotych. Tak jak przed rokiem. Powinny zostać. I będą, chyba, że radni zlikwidują ZOK, który jest organizatorem tych imprez - zapowiada J. Kubicki. - Obciąłem za to wydatki na inne imprezy plenerowe.

O ile radni szukają pieniędzy na sport, to bardziej niechętnie robią to z MZK. - Skoro prezydent zaplanował budżet nie uwzględniając podwyżek, to teraz powinien to zrobić. Wyraźnie zawinił i teraz piłeczka jest po jego stronie - dodaje M. Kamiński.

Czytaj też: Podatki lokalne. Ile zapłacimy gminom?

 

 

BUDŻET ZIELONEJ GÓRY NA 2011 R.

* dochody - 467,5 mln zł

* wydatki - 477,7 mln zł

* deficyt - 9,6 mln zł

* spłata kredytów - 29,8 mln zł

* wpływy z podatków i opłat - 71,9 mln zł

* wpływy z podatków PIT i CIT - 124 mln zł

* wydatki na oświatę - 167,4 mln zł

 

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie