Burmistrz po stronie ŚTBS

Alicja Kucharska
pixabay.com
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Z konta mieszkańców zniknęło 14 tysięcy. Władza dalej bagatelizuje problem.

W listopadowym wydaniu opisywaliśmy sytuację mieszkańców budynku przy ulicy Łużyckiej w Świebodzinie, którzy zgłosili nam, że z konta wspólnoty zniknęło blisko 14 tys. zł. Dowiedzieli się o tym przypadkiem, gdy chcieli przeprowadzić remont klatki schodowej. W ŚTBS pieniędzmi na remonty płacili za rozliczenie wody. Żaden z lokatorów nie wyraził na to zgody.

Jak wyjaśniała nam Lidia Wiśniewska, prezes ŚTBS, z trzech wspólnot tylko jedna ma zawartą umowę i „odsprzedaje” wodę kolejnym. - Nie mieliśmy o tym pojęcia. ŚTBS zgania winę na wodociągi, a wodociągi na ŚTBS. Kozłami są ludzie. Przecież nie mieli prawa zabrać pieniędzy z funduszu remontowego! O umowie nie mieliśmy pojęcia. Poprosiłam o wgląd do umowy i widziałam tylko podpis byłego prezesa. Jakim prawem decydował za mieszkańców? Jeśli my wodę odsprzedajemy, to gdzie jest w takim razie nasz zysk? Odetniemy wodę tym, którym ją odsprzedajemy, bo wychodzi na to, że płacimy za wszystkich - mówi mieszkanka. - Umowa o dostawę wody i odprowadzania ścieków została zawarta w 2004 roku pomiędzy ZWKiUK oraz ŚTBS działającym w imieniu i na rzecz wspólnot mieszkaniowych wymienionych w załączniku do umowy. Umowę podpisał w imieniu wspólnot Prezes ŚTBS na podstawie pełnomocnictw wspólnot udzielonych w formie uchwał w 2003 roku - przypomina L. Wiśniewska. - Nic nam o tym nie wiadomo - odpowiada mieszkanka.

Przypomnijmy, że prezes przyznała, że błąd w rozliczeniach leży po stronie ŚTBS. Od 2010 roku pracownik nieprawidłowo prowadził rozliczenia wody, natomiast przesunięcie pieniędzy na inny cel tłumaczono tym, że ŚTBS ma jedno konto bankowe i na nie wpływają wszystkie zaliczki od wspólnot. Gdyby wspólnota miała odrębne konto funduszu remontowego, pieniędzy nikt by nie ruszył. - Poczuwamy się do winy, ale pieniędzy nie zabraliśmy. Źle wykonaliśmy czynność - wyjaśniała.

Zdaje się jednak, że za błąd pracownika mają zapłacić mieszkańcy. Pod koniec listopada wspólnocie zwrócono 9 tysięcy. Dlaczego tylko 9, a nie blisko 14 tys., które przecież wykorzystano niezgodnie z przeznaczeniem? Kolejną część mają odzyskać, gdy zapłacą korekty faktur. - W ostatnich miesiącach dostałam już trzy korekty. Nie wiedziałam, która jest wiążąca, więc zapytałam w ŚTBS. Okazało się, że należy zapłacić wszystkie. To co jest korektą? Zapłaciliśmy już za wodę 14 tysięcy, a teraz mamy jeszcze płacić za błąd pracownika? Teraz wychodzi na to, że na podstawie tych korekt muszę zapłacić dodatkowy tysiąc. Mamy zalegalizowane wodomierze i opomiarowanie, mój licznik pokazuje stałe zużycie wody, a ja dostaję jakieś horrendalne rachunki Co to za absurd? Skoro my wodę odsprzedajemy, to ją w takim razie odetniemy, dopóki nie odzyskamy pieniędzy - dodaje.

Lidia Wiśniewska wyjaśnia, że pierwsze korekty rozliczenia wody i ścieków właściciele lokali we Wspólnotach otrzymali w czerwcu. W październiku natomiast dotarły do nich korekty rozliczeń wody i ścieków za lata 2010-2014 oraz za pierwsze półrocze 2016 roku. - W listopadzie 2016 właściciele otrzymali wyłącznie informacje o tym, że ostatecznie korekcie podlega rok 2014 i 2015 oraz pierwsze półrocze 2016 roku. Otrzymali również zestawienie dotychczasowych rozliczeń, skorygowanych rozliczeń oraz kwot po korekcie - wyjaśnia prezes.

Mieszkańcy jednak za błąd pracownika płacić nie chcą. - Jeśli błąd leży po stronie ŚTBS, to oni powinni płacić! Po pierwsze źle prowadzili rozliczenia, a po drugie nieprawnie zabrali nasze pieniądze z funduszu remontowego. My teraz mamy zapłacić za jedno i za drugie - to absurd. Na pewno tego tak nie zostawimy - zapowiada nasza rozmówczyni.

O komentarz prosimy burmistrza. Dariusz Bekisz zaznacza, że nic nie będzie zamiatane pod dywan. - Z tego, co mi wiadomo, sprawa jest wyjaśniana i powstały korekty faktur. Kwoty, które na nich będą należy jednak zapłacić - zaznacza. Mieszkańców zastanawia jednak jeszcze jeden fakt: dlaczego po odejściu poprzedniego prezesa ŚTBS nie ogłoszono konkursu na nowego, a automatycznie została nim L. Wiśniewska, która zajmowała się księgowością? - Nie widziałem takiej potrzeby, gdyż pani Wiśniewska ma odpowiednie kompetencje i była odpowiednią kandydatką na to stanowisko - odpowiada burmistrz.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie