Byli więźniowie obozów odwiedzili Kostrzyn nad Odra

Tomasz Kulik
W przededniu 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej do Kostrzyna nad Odrą przyjechała 19 osobowa grupa turystów z Włoch. Wśród nich było dwóch byłych więźniów obozów pracy/obozów jenieckich we Wrocławiu i Stalagu III C, mieszczącego się w Drzewicach (dzielnica Kostrzyna nad Odrą). Przyjechały także rodziny więźniów, którzy nie mogli przybyć osobiście.
Byli więźniowie obozów odwiedzili Kostrzyn nad Odra
fot. Tomasz Kulik

(fot. fot. Tomasz Kulik)

Oczekując na ich przyjazd zastanawiałem się co właściwie sprowadza te osoby do miejsc, w których przeżyli głód, ból, mękę i śmierć swoich kolegów. Dlaczego odwiedzają miejsca, o których zapewne chcieliby zapomnieć? Czy jest to chęć zakończenia pewnego etapu życia? Być może kieruje nimi wspomnienie o osobach, miejscach które pomogły im przetrwać najgorsze dni ich młodości, kiedy byli więźniami niemieckich obozów? A może po prostu nie chcą, by odeszło w zapomnienie to, co ich spotkało. By pamięć o ich tragedii ocaliła kolejne pokolenia. Na pewno jednym z powodów było oddanie hołdu poległym i zamordowanym.

Dwaj byli więźniowie, którzy osobiście przybyli do Kostrzyna nad Odrą to Cesari Nino urodzony w 1927 roku i Bernardi Aurelio urodzony w 1923 roku. Cesari Nino miał 16 lat gdy został jako cywil deportowany do obozu pracy w Dessau Aachen. Od sierpnia 1944 roku do końca wojny pracował we Wrocławiu.

Bernardi Aurelio w momencie aresztowania był młodym żołnierzem ze stopniem szeregowego. Zanim został uwięziony w Stalagu III C (grudzień 1943 r. do stycznia 1944 roku), był więziony na Litwie i w Gdańsku. Do dziś pamięta swój numer więźnia- 11488. Podczas wizyty w Kostrzynie uklęknął przed pomnikiem żołnierzy poległych w czasie wojny. Ze łzami w oczach pocałował płytę upamiętniającą ich śmierć. Byli to żołnierze różnych narodowości, m.in.: Czesi, Polacy, Belgowie, Francuzi, Holendrzy, Anglicy, Jugosłowianie, Grecy oraz Włosi.

Bramę Stalagu III C przekroczyło około 70 tys. żołnierzy. Zginęło około 12 tys. Polskich żołnierzy było więzionych około 7 tys. We wrześniu 1944 roku uwięziono tu kilkuset powstańców warszawskich.

Goście zostali oprowadzeni przez dwóch Kostrzyniaków: Klausa Arendt, prezesa Tourist - Information Kostrzyn nad Odrą i Józefa Piątkowskiego, znanego powszechnie regionalistę i znawcę m.in. miasta twierdzy Kostrzyn Od Józefa Piątkowskiego Aurelio Bernardi otrzymał listę poległych, zamordowanych włoskich żołnierzy oraz dokumentację dotycząca planu obozu Stalagu III C. Pan Józef zaprezentował również książkę autorstwa Thomasa H. Taylor - "Behind Hitler's lines", przedstawiającą życie obozowe.

Po prezentacji odwiedzający udali się na zwiedzenie cmentarza, terenu dawnego obozu Stalag III C. Następnie odwiedzili Gimnazjum numer 2 im. "Integracji europejskiej", gdzie nauczyciele i uczniowie oraz Sergiusz Darłak (obecny komendant straży miejskiej w Kostrzynie nad Odrą) stworzyli "Szkolną Izbę Pamięci". Podczas wspólnego poczęstunku zorganizowanego przez pracowników Gimnazjum nr 2 , goście wyrazili swój podziw dla "Szkolnej Izby Pamięci". Byli pod wrażeniem tego, że historia jest tak pielęgnowana przez młodzież, nauczycieli, mieszkańców Kostrzyna. Przed odjazdem do Wrocławia goście z Włoch zwiedzili również Stare Miasto Kostrzyn. (w dniach 11-13.IX "Dni Twierdzy Kostrzyn").

Byli więźniowie obozów odwiedzili Kostrzyn nad Odra
fot. Tomasz Kulik

(fot. fot. Tomasz Kulik)

Wspominając Obóz Stalag III C, a późniejszy Cmentarz Stalag III C, warto napisać parę zdań na jego temat. Obóz funkcjonował od roku 1938 do roku 1945. Stalag III C był jednym z ważniejszych hitlerowskich obozów w którym więziono żołnierzy (szeregowców i podoficerów) uczestniczących w II wojnie światowej. W czasie gdy obóz był czynny przetrzymywano tu około 70.000 jeńców. Stalag III C posiadał ponad 30 filii. Więźniowie wykonywali prace związane m.in. z melioracjami, pracą na roli, przemysłem zbrojeniowym, budową linii kolejowych oraz budową autostrad.

Warunki w jakich żyli więźniowie były niehumanitarne. Więźniowie byli głodzeni, bici i szykanowani. Odbywały się samosądy i publiczne egzekucje. Nie były przestrzegane żadne postanowienia konwencji międzynarodowych dotyczących przetrzymywania jeńców wojennych. Zamordowanych zostało 12 tyś. jeńców. Byli to głównie Francuzi i Rosjanie. W 1962 roku utworzono tu Cmentarz Stalag III C.

Pomnik, który został ustawiony na terenie cmentarza, przedstawia trzy popiersia żołnierzy oraz płytę z napisem: "Cmentarz jeńców wojennych w l. 1939 - 1945, na terenie STALAGU IIIC w Drzewicach Hitlerowcy wymordowali 7 tysięcy jeńców alianckich. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI"
W 1966 kombatanci francuscy, jeńcy obozu ufundowali płytę pamiątkową z napisem:
"TOUS NOS CAMARADES DECEDES EN CAPTIVITE . PELERINAGE DES P.G. FRANCAIS" 1962 ET 1966

Krzyż stojący po lewej stronie pomnika ufundowali kombatanci. Jest on hołdem złożonym przez mieszkańców Kostrzyna dla ofiar Stalagu III C.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

y
yogo
krytykuje ten co nic nie robi,
moze niektorzy kostrzyniacy zasluguja nawet by napisac ich przez duze K :-)
D
Dudi
Uuuu, red. Kulik musi popracowac troche. Byki wali. Orty. Nie wypada. „Kostrzyniak” pisze sie mala litera. Niejaki Klaus nazywa sie Ahrendt, nie ma takiego skrotu jak „tyś.” O stylu nie wspomne. Do tego pare bledow merytorycznych. A interpunkcja, to istna masakra. Trening!!!
Dodaj ogłoszenie