Bytom Odrz: Dworzec kolejowy nie będzie już straszył

Dagmara Dobosz 068 324 88 71 [email protected]
Burmistrz Jacek Sauter z ożywieniem opowiada, co udało się już zrobić na dworcu, a co jeszcze tu powstanie
Burmistrz Jacek Sauter z ożywieniem opowiada, co udało się już zrobić na dworcu, a co jeszcze tu powstanie fot. Marek Marcinkowski
Dobiega końca remont dworca kolejowego. Jest nowa nawierzchnia wokół budynku, poczekalnia i zamknięte okienko kasowe.

Problem w tym, czy w ogóle kasa zacznie działać.

- To dziwne: mamy dworzec, pociągi kursują, a nie można kupić biletu - zauważa Henryka Kowalczyk.

- Mój mąż dojeżdża do Zielonej Góry do pracy i właśnie tam kupuje miesięczny. To kłopot, bo nie zawsze ma na to czas. Gdyby tutaj była kasa, byłoby mu znacznie wygodniej - mówi Helena Baran. - Poza tym, lepiej kupić bilet na miejscu niż w pociągu szukać konduktora i u niego płacić więcej. Mamy taki ładny dworzec, musi tu działać okienko kasowe.

Nie mogłem na to patrzeć

Już na ul. Dworcowej, czyli drodze dojazdowej na stację, widać efekt prac. Kostka ze starobruku i równo przycięte drzewka prowadzą do odmienionego dworca PKP. - Był fatalną wizytówką miasta. Wybite szyby, graffiti na ścianach... Aż wstyd - opowiada burmistrz Jacek Sauter.

W poczekalni ekipa remontowa jeszcze pracuje, ale jest już co podziwiać. Wokół dworca szara kostka z elementami czerni, nawiązująca do kolorystyki nawierzchni na rynku. Z boku budynku miejsce, gdzie staną ławeczki i posadzone będą rośliny, które zasłonią nieestetyczne otoczenie.

Zgodnie z koncepcją burmistrza "dużo światła i zieleni", w środku będzie rosło podświetlone drzewo. Peron już przebudowany i częściowo zadaszony. Są nowe okna i dwie lampy zewnętrzne, które działają na fotokomórkę. Jest też część elewacji.

- Prace na dworcu to zadanie dla PKP, ale na ten budynek nie mogłem już dłużej patrzeć - mówi burmistrz. Porozumiał się z PKP w Poznaniu i przekonał prezesa Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami, że dworzec w Bytomiu będzie najładniejszy w okolicy. Dostał 106 tys. złotych na jego rewitalizację. Gmina dołożyła 8 tys.

- Dużo zmieniliśmy w samym budynku. Główne wejście jest zamknięte i dostępne tylko dla lokatorów mieszkających na pierwszym piętrze - opowiada Sauter. - Pasażerowie wchodzą od strony peronu wprost do poczekalni. Są tam też nowe toalety i nieczynne okienko kasowe. Zleciliśmy wykonanie dużego napisu z herbem i nazwą miasta, który podświetlony zawiśnie na peronie. Budynek jest zamykany na noc.

Dzieje się tu coś dobrego

Przyszłość dworca jest związana z kasą. - Już od dwóch lat nie można tu kupić biletu, podobno to się nie opłacało. Chciałbym jednak, żeby jakaś osoba sprzedawała bilety i przy okazji nadzorowała toalety - dodaje burmistrz.

- Z doświadczenia na innych dworcach wiem, że jeśli nikt nie kontroluje tego, co się dzieje w szaletach, w przeciągu kilku minut pasażerowie mogą stamtąd wynieść wszystko. Ogłosimy przetarg na osobę, która mogłaby poprowadzić okienko kasowe i pilnować toalet - zapowiada Grzegorz Dwojak, dyr. Lubuskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Zielonej Górze.

- Ten dworzec nie miał wcześniej szczęścia. Cieszę się, że wreszcie dzieje się tu coś dobrego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie