Cały Pszczew pomaga Ilonie

    Cały Pszczew pomaga Ilonie

    Dariusz Brożek 95 742 16 83 dbrozek@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Nie przypuszczałam, że tak wiele osób przyłączy się do zbiórki pieniędzy na nową protezę dla mnie. Większości z nich nawet nie znam osobiście - mówi

    - Nie przypuszczałam, że tak wiele osób przyłączy się do zbiórki pieniędzy na nową protezę dla mnie. Większości z nich nawet nie znam osobiście - mówi Ilona Kośmider z Szarcza koło Pszczewa. ©Dariusz Brożek

    W ciągu sześciu lat Ilona Kośmider przeszła 22 operacje i zabiegi. Straciła prawą nogę. Jej nieszczęście zintegrowało ostatnio mieszkańców, którzy zbierają dla niej pieniądze na nową protezę. Potrzeba jeszcze około 20 tys. zł.
    - Nie przypuszczałam, że tak wiele osób przyłączy się do zbiórki pieniędzy na nową protezę dla mnie. Większości z nich nawet nie znam osobiście - mówi

    - Nie przypuszczałam, że tak wiele osób przyłączy się do zbiórki pieniędzy na nową protezę dla mnie. Większości z nich nawet nie znam osobiście - mówi Ilona Kośmider z Szarcza koło Pszczewa. ©Dariusz Brożek

    W minioną niedzielę kilkadziesiąt osób przyszło do pszczewskiej szkoły na koncert młodych muzyków i wokalistów. Przed występem i w czasie przerwy większość gości dyskretnie wrzucała pieniądze do stojącej w rogu szklanej tuby. Przeważały dziesięciozłotówki, ale nie brakowało też banknotów o wyższych nominałach. - Zbieramy na protezę dla naszej absolwentki - mówi Halina Banaszkiewicz, dyrektorka Zespołu Szkół w Pszczewie.

    Absolwentka to Ilona Kośmider z pobliskiej wsi Szarcz.
    Filigranowa brunetka wygląda jak licealistka, choć ma 25 lat. Pięć ostatnich spędziła w szpitalach. Zaczęło się od odcisku na prawej stopie. Ból narastał, zaczęła tracić czucie w nodze. Lekarze stwierdzili problemy z krążeniem, potem wdała się martwica. Przeszła 22 operacje i zabiegi chirurgiczne. Mimo starań medyków z Poznania i Międzyrzecza, straciła prawą nogę. Kończyna została amputowana aż do kolana. - Choroba przestała się rozwijać. To najważniejsze - mówi.

    Czeka na lepszą protezę

    Kobieta może chodzić dzięki protezie dofinansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ma jednak problemy z wchodzeniem na schody, nie może też jeździć rowerem. Proteza jest ciężka i niewygodna. Tymczasem wielu niepełnosprawnych korzysta ze znacznie lepszych modeli. Ale sami za nie płacą. Niekiedy nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak to możliwe?

    - W przypadku dopłat do protez, obowiązują nas limity ustalone przez ministerstwo zdrowia. Dotyczą one również zakupu innych środków ortopedycznych oraz wózków, czy obuwia. Do tego rodzaju protez, możemy dopłacić półtora tysiąca złotych, ale tylko raz na trzy lata - zaznacza Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka lubuskiego oddziału NFZ w Zielonej Górze.

    W zakupie sprzętu ortopedycznego niepełnosprawnym pomagają także Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie. Dyrektor PCPR w Międzyrzeczu Elżbieta Ostaszewska zaznacza jednak, że warunkiem przyznania dotacji jest równoczesny wkład finansowy NFZ oraz zalecenie lekarza. Problem w tym, że pani Ilona otrzymała ostatnio standardową protezę i - zgodnie z bezdusznymi przepisami ministerstwa - wyczerpała limit aż do 2014 r....

    Pomaga cała gmina

    Niepełnosprawnej kobiecie postanowili pomóc mieszkańcy gminy. Pracownicy jej byłej szkoły i myśliwi zainicjowali akcję zbierania pieniędzy na nową, wygodniejszą protezę. Pierwszą cegiełką było kilkaset złotych z licytacji przeprowadzonej podczas myśliwskiego balu. Potem włączyły się dzieci. Razem z nauczycielkami Agnieszką Koneczną i Małgorzata Schubert przygotowały przed Wielkanocą świąteczne kartki, które kolportowały w kościele.

    - Namalowałyśmy na nich tradycyjne wielkanocne motywy. Kurczaki, koszyczki z jajkami i zające - mówią Lilianna Cop i Monika Kołodziejczyk.

    Uczniowie zebrali ponad 500 zł. To jednak przysłowiowa kropla w morzu potrzeb, gdyż profesjonalna proteza kosztuje około 25 tys. zł. - Sama jej nie kupię. Żyję z renty socjalnej. To nieco ponad 500 złotych miesięcznie. Ledwo starcza na lekarstwa - mówi I. Kośmider.

    Kolejną odsłoną zbiorki był właśnie niedzielny koncert. To pomysł szkolnego pedagoga Lilianny Dyszkant. - O nieszczęściu naszej byłej uczennicy dowiedziałam się od znajomych. Uznałam, że musimy jej pomóc. Nie możemy być obojętni w takich sytuacjach - mówi.
    Program przygotowali uczniowie. Sandra Dyszkant zagrała na pianinie "Marzenie" Roberta Schumanna. Zaznacza, że utwór bardzo pasuje do tego koncertu. - Bo przecież Ilona marzy o protezie, która ułatwi jej normalne życie...

    Mamy uczniów piekły ciasta

    Do zbiórki przyłączyły się mamy uczniów. Przygotowały i przyniosły na koncert 18 blach placków. Od drożdżowego po serniki, jabłeczniki i inne pyszności z galaretką, owocami i czekoladą. Doroteja Zachwieja upiekła tzw. skubańca. Skąd nazwa? Tłumaczy, że po wyrobieniu przetrzeć ciasto na tarce. Nauczyła ją tego babcia.

    Dochód ze sprzedaży ciast i napojów przeznaczono na zakup nowej protezy. Łącznie zebrano około 3,5 tys. zł. Sporo, ale wciąż brakuje jeszcze 20 tys. zł. Dlatego pszczewiacy planują już kolejne imprezy. - Wszystkim serdecznie dziękuję. Nawet nie przypuszczałam, że ludzie mają takie wielkie serca - mówi I. Kośmider ocierając łzy cieknące po policzkach.

    Też możesz pomóc

    Czytelnicy moga wpłacac datki na protezę na konto Fundacji Dzieciom Niepełnosprawnym Podaruj Uśmiech w Gdynia w banku ING BANK Śląski, nr 49 1050 1764 1000 0023 0058 3966 (koniecznie z dopiskiem; Proteza prawego podudzia dla Ilony Kośmider).



    Nieruchomości z Twojego regionu

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Małe Mądrale odc.4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia