Carina Gubin strzela siedem bramek i awansuje do III ligi! Arka Nowa Sól spada do klasy okręgowej...

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (55 zdjęć)
W Gubinie wystrzeliły szampany! Piłkarze Cariny Gubin awansowali do III ligi. We wtorek (23 czerwca) na własnym boisku pokonali Arkę Nowa Sól aż 7:1 i wykorzystali potknięcie Ilanki Rzepin, która przegrała na wyjeździe z Koroną Kożuchów 2:5. Z kolei Arka spadła do klasy okręgowej...
  • Jakub Jasiński, kapitan Cariny Gubin: Zrobiliśmy sobie troszeczkę nerwową końcówkę, ale suma summarum efekt, czyli awans, jest najważniejszy.
  • Andrzej Iwanicki, prezes Cariny Gubin: Mieli słabsze chwile, ale mieli też bardzo piękne chwile. Jestem dumny, że udało się taką drużynę stworzyć.
  • Mateusz Hałambiec, piłkarz Cariny Gubin: Gratulacje dla całego zespołu, dla prezesów, dla sztabu szkoleniowego. To jest nasza zasługa, wszystkich razem wziętych.

Carina Gubin przed wtorkową, przedostatnią kolejką spotkań IV ligi miała trzy punkty przewagi nad Ilanką Rzepin, ale gorszy bilans bezpośrednich spotkań (2:3 u siebie i 1:0 na wyjeździe). Owszem, mogła już we wtorek zapewnić sobie awans do III ligi, ale musiała zdobyć więcej punktów niż Ilanka, czyli liczyć na potknięcie rywala. I tak się stało.

Carina Gubin - Arka Nowa Sól 7:1 (4:0)

Carina nie dała najmniejszych szans Arce Nowa Sól, która przed tym meczem miała jeszcze matematyczne szanse na utrzymanie. Do przerwy prowadziła 4:0, a na listę strzelców wpisali się: Paweł Niewiadomski (4 min), Przemysław Haraszkiewicz (15 min), Mateusz Hałambiec (23 min) i Kamil Ganczarek (26 min).

Obejrzyj wideo: Carina Gubin - Arka Nowa Sól 7:1 (4:0). Gol dla Cariny

W drugiej połowie Carina poszła za ciosem i dołożyła jeszcze trzy bramki, których autorami byli: Haraszkiewicz (56 min), Przemysław Macierzyński (66 min) i Kacper Lechowicz (83 min). Honorowego gola dla Arki strzelił Patryk Zawojek (88 min). - Gonimy! Gonimy! - krzyknął w tym momencie Marcin Korotyszewski, bramkarz gości, którego dobry humor nie opuszczał.

Porażka oznaczała dla Arki spadek do klasy okręgowej. Tymczasem gospodarze nasłuchiwali wieści z pojedynku Ilanki, która grała na wyjeździe z Koroną Kożuchów. Wieści te były dla Cariny bardzo pozytywne, bo rywal do awansu poległ 2:5. W Gubinie wystrzeliły szampany!

Jakub Jasiński: Zrealizowaliśmy główny cel

- Cieszymy się bardzo. Wiadomo: zrealizowaliśmy główny cel, jaki postawiliśmy sobie przed sezonem, czyli awans - mówił Jakub Jasiński, kapitan Cariny. - Po pucharowym meczu z Lechią Zielona Góra złapała nas mała zadyszka. Zamiast pójść na fali tego - jak by nie było - sukcesu, zaczęliśmy tracić punkty i zrobiliśmy sobie troszeczkę nerwową końcówkę, ale summa summarum efekt, czyli awans, jest najważniejszy.

Kapitan Jasiński nawiązał do wojewódzkiego finału Pucharu Polski, w którym Carina uległa po dogrywce Lechii 1:2. Było to 3 czerwca i od tego czasu piłkarze z Gubina w trzech kolejnych spotkaniach zdobyli ledwie dwa punkty, niemal całkowicie trwoniąc przewagę nad Ilanką.

Andrzej Iwanicki: W końcu wywalczyli swoje

- Myślę, że to jest jeszcze piękniejsze, kiedy awans przychodzi trudno - skomentował Andrzej Iwanicki, prezes Cariny. - Niestety, piłka jest taka, że nie zawsze wszystko idzie. Przychodzą słabsze momenty. Runda była, jaka była. W tym roku z powodu pandemii graliśmy praktycznie co trzy dni.

- Nasi piłkarze to nie są jeszcze zawodowcy. Chłopaki pracują i grają, więc nie można od nich wymagać cudów - dodał prezes Iwanicki. - Mieli słabsze chwile, ale mieli też bardzo piękne chwile. Bardzo dumny jestem z nich z finałowego meczu pucharowego, gdzie zagrali naprawdę świetnie. Później znów dołek... Ale w końcu wywalczyli swoje. Jestem dumny, że udało się taką drużynę stworzyć.

Mateusz Hałambiec: Ten awans mógł być wcześniej

- Bardzo się cieszymy, że praktycznie od pierwszych minut udało się nam ustawić spotkanie z Arką pod swoje dyktando. Przy korzystnych innych rezultatach wyszło tak, że awansowaliśmy do III ligi - dodał Mateusz Hałambiec, piłkarz Cariny.

- Dziś wygraliśmy wysoko, chociaż gdybyśmy cofnęli się o kilka kolejek, to przyjechała tu Tęcza Krosno Odrzańskie i postawiła się bardzo mocno, wywiozła punkt. I nie usprawiedliwiałbym się naszym dodatkowym występem w pucharze, bo nie powinniśmy takich meczów remisować i ten awans mógł być wcześniej - podkreślił Hałambiec. - Ale trzeba się cieszyć z tego, co jest. To był nasz cel numer jeden na ten sezon. Gratulacje dla całego zespołu, dla prezesów, dla sztabu szkoleniowego. To jest nasza zasługa, wszystkich razem wziętych, że potrafiliśmy się scalić i awansować do III ligi.

Dodajmy, że oprócz Arki do klasy okręgowej spadły: Stal Sulęcin, Tęcza Homanit Krosno Odrzańskie i Pogoń Skwierzyna.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie