Chcę poukładać to, co się rozsypało

Eugeniusz Kurzawa
Urodzony w Poznaniu, tam ukończył Technikum Geodezyjno-Drogowe. Pracował przez wiele lat w biurach geodezyjno-kartograficznych (Poznań, Wolsztyn), obecnie ma własne biuro. Żonę Barbarę znalazł w Zbąszyniu, gdzie mieszkał kilka lat, obecnie w Wolsztynie i Zbąszynku. Dzieci: Beata, Damian, Adrian. Hobby - kibicowanie „Lechowi” Poznań (jest mistrzem Polski kibiców).
Urodzony w Poznaniu, tam ukończył Technikum Geodezyjno-Drogowe. Pracował przez wiele lat w biurach geodezyjno-kartograficznych (Poznań, Wolsztyn), obecnie ma własne biuro. Żonę Barbarę znalazł w Zbąszyniu, gdzie mieszkał kilka lat, obecnie w Wolsztynie i Zbąszynku. Dzieci: Beata, Damian, Adrian. Hobby - kibicowanie „Lechowi” Poznań (jest mistrzem Polski kibiców). fot. Alina Bok
Rozmowa z PIOTREM LIPIAKIEM, kandydatem na burmistrza Zbąszynka

- Co pana skłoniło do startu w wyborach uzupełniających na burmistrza?
- Szczerze powiem, że nigdy by mi do głowy nie przyszło, iż będę się ubiegał o stanowisko burmistrza. Mam swoje lata, stabilną pracę... Ale trochę udzielałem się w poprzedniej ekipie pana Mazurka, poznałem ciekawych ludzi, mam dużo znajomych na wioskach, no i zaczęli mnie namawiać.

- Przychodzi pan spoza środowiska samorządowego. Czy da sobie radę w razie wygranej?
- Jako geodeta miałem i mam wiele kontaktów z samorządami i te kwestie nie są mi obce. Poza tym jestem dobrze przygotowany, mam poukładane pomysły i mam ekipę, bez której nie startowałbym. Nie byłoby sensu na dwa lata zawracać ludziom głowę. A ja mam nawet kandydata na stanowisko wiceburmistrza...

- Może pan zdradzić, kto nim będzie?
- Jeszcze nie, powiem tylko, iż to osoba starsza ode mnie, budowlaniec. Chcemy działać z głową, poukładać to, co się w mieście, gminie rozsypało.

- Co się rozsypało, co wymaga poukładania?
- Trochę spraw jest. Należy zacząć od skandalu z oczyszczalnią ścieków. Tę sprawę musimy wyjaśnić i naprawić. I systematycznie zrealizować całą kanalizację. Jest problem w Kręcku - przecież tam nie ma wody do picia. Herbaty pan tam nie zrobi. Ważnym krokiem będzie wyprowadzenia ciężkiego transportu z miasta. Tiry nie powinny jeździć po centrum. To ma być spokojne miasteczko, tymczasem dziś strach dziecko wypuścić do szkoły, taki ruch na ulicach. W niektórych miejscach tworzą się koleiny.

- Tiry jednak oznaczają, że są tu firmy, do których warto przyjeżdżać, że warto inwestować, prawda?
- Z tymi firmami to jest tak, że niby gmina dostała nagrodę Fair Play za przyciąganie inwestorów, ale na dobrą sprawę poza Swedwoodem przyszło ich niewielu. Wystarczyło, że Swedwood pogroził łapką i inwestorzy uciekali.

- Przecież nie od Swedwoodu zależy powstanie jakiejś inwestycji.
- Ale nowe firmy oznaczały konkurencję dla tego zakładu, czyli konieczność podwyżek dla pracowników, żeby nie uciekali. Lepiej więc, aby nie było konkurencji. Podobnie zresztą zadziałało to w przypadku marketów, które spowodowały upadek wielu małych punktów handlowych. A w przypadku marketu Biedronka, który istnieje w miejscu dawnej restauracji Lech, jego powstanie "załatwiło" kwestię restauracji w mieście. Przecież w Zbąszynku na dobrą sprawę nie ma gdzie dobrze zjeść, nie ma kawiarni, żeby posiedzieć. Proszę zobaczyć, jak to jest w Wolsztynie...

- Zgoda, Wolsztyn też mi się podoba, ale tam nie burmistrz tworzył kawiarnie tylko prywatna inicjatywa.
- Wiele zależy od warunków stworzonych przez radnych, burmistrza. Do tego chciałbym doprowadzić. Myślę też o zatrzymaniu młodzieży w mieście poprzez wspieranie taniego budownictwa. Trzeba wytyczyć małe działki, przygotować projekty budowy kilku segmentów parterowych z przydomowym ogródkiem i podjazdem na samochód. Koszt inwestycji do 150 tys. zł.

- Czemu nie chciał pan brać udziału w debacie obywatelskiej trzech kandydatów?
- Powiedziałem panu Bijacie, że to nie ma sensu na dzień przed wyborami. Gdyby tak miesiąc wcześniej... Natomiast debata w Telewizji Zbąszyńskiej była zupełnie bez sensu, w końcu chodzi o stanowisko burmistrza Zbąszynka, nie Zbąszynia...

- Dziękuję.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tak tylko pytam

Na spotkaniu przedwyborczym w Dabrówce Wlkp. kandydat Lipiak odczytał list skierowany imiennie do J.Mazura na adres mailowy UM w Zbąszynku. List był od byłego proboszcza. Czyli prywatną korenspondencję przewodniczącego wyniesioną przez jakiegoś urzędnika. Są świadkowie, jakieś 20 osób. Co dobrego mozna powiedzieć o takim kadydacie na burmistrza. Co się dzieje w tym urzędzie. To jest metoda zdobywania certyfikatu jakości przez urząd? Najpierw dziwne rachunki, a teraz prywatna korenspondencja. Czy szefowie UM w Zbaszynku też podlegają ocenie ISO?

D
Daniel Bijata

Mimo wszystko szkoda, że nie chciał Pan zaprezentować się w debacie. Ukróciło by to wiele niesprawiedliwych i krzywdzących opinii krążących o Panu. W realnej dyskusji między wszystkimi kandydatami każdy z Panów miałby o wiele większe szanse na przekonanie mieszkańców niż bez takiego spotkania. Szkoda.

t
też kibic

Lipiak co innego mówi i co innego robi. Zatrzymac młodych, a swoje dzieci niby takie kształcone a nie zostały w tym idealnym Wolsztynie tylko pojechały myć gary i sprzątać w Anglii. Sam niech tez tam jedzie a nie miiesza się w sprawy Zbaszynka. czego tu sie pcha niech startuje w Wolsztynie.

t
tak prawda

niech sobie Lipiak układa w Wolsztynie. tam tak jest super, knajpy, tanie domy to czego szuka w Zbaszynku. Na kiego grzyba buduje się u nas? Poradzimy sobie bez niego. On nie ma pomysłu nawet na kampanie wyborcza. Jego pomysł to ,,pojechać" Czyczerskiego. Lipiak sam tak mowi.

~mieszkaniec~

Ciekawi mnie ile kosztował dom p.Lipiaka. Nie starczyło mu 150 tyś.? Nie potrafi go skończtć od lat nie mówiac już o porzadku na swojej posesji, a chce się brać za porządkowanie spraw gminy.
No i ten następny obcy, spoza gminy ,,dziadek" na stanowisko zastępcy.
Pan Lipiak nie wie, że po marketem ,,Biedronka" jest restauracja? Odbywają sie tam nawet wesela i komunie.
Tak ma ,,wszystko poukładane", że panicznie (podobnie jak Białasik) bał się debaty. Wystarczyło być na jego spotkaniu z wyborcami. Zdania nie potrafi poprawnie sklecić.

Dodaj ogłoszenie