Chcemy coś robić!

Eugeniusz Kurzawa
- Trzeba coś robić, bo od narzekania jeszcze nikt nie wyzdrowiał - uważa Damian Duber (z prawej) wespół z Łukaszem Pokorskim i innymi kolegami przygotowujący działalność Rady Edukacji Artystycznej
- Trzeba coś robić, bo od narzekania jeszcze nikt nie wyzdrowiał - uważa Damian Duber (z prawej) wespół z Łukaszem Pokorskim i innymi kolegami przygotowujący działalność Rady Edukacji Artystycznej fot. Paweł Janczaruk
Z takim hasłem zgłosiła się do domu kultury grupka młodzieży. - Zaproponowałem utworzenie Rady Edukacji Artystycznej - mówi dyrektor placówki.

Chwyciło!

- Jak się wychodzi na ulicę, to tylko słychać narzekania na młodzież - mówi Łukasz Pokorski. - Dlatego chcemy coś zmienić w tym naszym szarym miasteczku - dodaje Damian Duber. Chłopaki dowiedzieli się, że w Gminnym Ośrodku Kultury jest nowy dyrektor i szuka ludzi z pomysłami. Pogadali z kolegami i przyszli na ul. Browarną 7.

- Pojawiła się delegacja fajnych ludzi, którzy chcą coś od życia - stwierdza Henryk Brudło, który 1 lutego został dyrektorem GOK.

- Kiedyś odbywały się rozgrywki sportowe dla amatorów, biegi, jakieś puchary, a teraz nic z tych rzeczy. Nie mówiąc już o dyskotece - uważa D. Duber. - Nawet siłownia była ostatnio nieczynna. - To prawda, siłownię zastałem zamkniętą, ale już można z niej korzystać - wyjaśnia H. Brudło.

Chcą grać w kręgle

- Naszym zdaniem mogłaby ruszyć kręgielnia, bo ludzie grają w kręgle; niektórzy jeżdżą nawet do Zielonej Góry - uważa Łukasz. Pomysł przypadł dyrektorowi do gustu. Tym bardziej, że w budynku domu kultury przed wojną istniała kręgielnia. A dziś jest to, mające oddzielne wejście, smutne długie pomieszczenie piwniczne spełniające rolę magazynów GOK-u. - Trzeba będzie zrobić tam remont, ściągnąć sprzęt i chyba uda się ożywić to miejsce - przypuszcza szef placówki.

Młodzi jednoznacznie wskazują, że chodzi im o ożywienie na płaszczyźnie sportowej oraz rozrywkowej. Piłka nożna, kręgle, bilard, ping-pong, dart, również biegi, a obok zabawa z muzyką i możliwość posiedzenia w kawiarni istniejącej przy GOK-u, ale wciąż nieczynnej.

- Chcemy w coś się włączyć, odnaleźć swoje miejsce, bo jeśli człowiek znajdzie się na mieście i ma w ręce piwo, to zaraz czepia się policja - twierdzą Łukasz i Damian. Dlatego zaakceptowali pomysł H. Brudły stworzenia z nastolatków Rady Edukacji Artystycznej, która ma być płaszczyzną działań i rozmowy. A miejscem spotkań będzie kawiarnia.

Bez kawiarni ani rusz

- To fajne miejsce. Gdy były piłkarskie mistrzostwa świata to ludzie się schodzili, żeby oglądać mecze na telebimie - przypomina Ł. Pokorski. Chłopakom podoba się taka sytuacja, gdy można wspólnie posiedzieć, pogadać i coś przeżyć.

- Kawiarnia ruszy pod koniec maja i będzie czynna od poniedziałku do piątku po południu, od 15.00 do 22.00 - przekazuje dyrektor, który mocno liczy na obecność w niej zorganizowanej młodzieży. - Będą tam wystawy miejscowych artystów, mała scenka na koncerty, pole dla każdej sensownej inicjatywy.

- Pierwszy nasz publiczny "występ" odbędzie się w czerwcu podczas Dni Kargowej - zapowiada w imieniu grupy Damian. - Chcemy przeprowadzić zawody strongman-junior, czyli zabawę dla silnych ludzi, ale w miejscowym wydaniu. Przewalanie opony, "ścieżka farmera", "waga płaczu" i inne takie...

- A w najbliższym czasie spotkamy się w grupie i przedstawimy dyrektorowi GOK-u nasze propozycje - dorzuca Łukasz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie