MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Chrobry Głogów pokonał ekipę z Kiper Piotrków Trybunalski

Tomasz Krzymiński 0 76 835 81 11 [email protected]
Krystian Kuta (w środku) przyznał po spotkaniu, że był to jeden z najlepszych meczów, jakie rozegrał w Głogowie
Krystian Kuta (w środku) przyznał po spotkaniu, że był to jeden z najlepszych meczów, jakie rozegrał w Głogowie fot. Remigiusz Kloc
Chrobry po dobrej drugiej połowie wygrał z niewygodnym rywalem, jakim od lat jest ekipa z Piotrkowa Trybunalskiego. Goście w trakcie meczu i po nim mieli pretensje do arbitrów.

AMD CHROBRY GŁOGÓW - FOCUS PARK KIPER PIOTRKÓW TRYB. 33:28 (13:14)

AMD CHROBRY GŁOGÓW - FOCUS PARK KIPER PIOTRKÓW TRYB. 33:28 (13:14)

CHROBRY: Musiał, Pitoń - Kuta i Stodtko po 9, Szymyślik 7, Świtała 4, Łucak 2, Paluch i Misiaczyk po 1, Żak, Wita.

KIPER: Matulski, Ner - Kempys 8, Zinchuk 6, Miszka 5, D. Płócienniczak, Matyjasik i Jankowski po 2, J. Płócienniczak, Białaszek i Biłko po 1.
Kary: 12 min - 18 min. Sędziowali: Michał Małek (Poznań), Arkadiusz Nowak (Luboń). Widzów 2.000.

Miejscowi rozpoczęli dość nieporadnie. Idealną okazję do objęcia prowadzenia zmarnował Ireneusz Żak, który w 2 min przestrzelił karnego. Z drugiej strony "siódemkę" wykorzystał Arkadiusz Miszka i goście objęli prowadzenie. Chrobry wyrównał w 5 min. Trafił Łukasz Stodtko, a akcja ze skrzydła Marka Świtały dała naszym minimalną przewagę.

W 10 min ten sam zawodnik powiększył ją na 5:2, choć drużyna walczyła w osłabieniu. Ale Kiper podgonił na 5:5, a później z karnego znów trafił Miszka.
Goście złapali rytm i w 21 min po rzucie Dymytro Zinchuka Chrobry przegrywał 7:11.

Nasi próbowali niwelować straty. Prawie im się udało, gdy w 30 min Jarosław Paluch akcją z koła doprowadził do remisu 13:13. Niestety, rywale zdążyli jeszcze rzucić bramkę do szatni.

Zaraz po wznowieniu trafił Zinchuk, a w odpowiedzi Mikołaj Szymyślik. Przez kolejnych 10 min trwała wymiana bramka za bramkę, przy czym minimalnie prowadzili goście - w 40 min po rzucie Dominika Płócienniczaka odskoczyli na 18:20. I wtedy nasi znów wzięli się do roboty.

W 43 min Szymyślik doprowadził do wyrównania. Padł jednak na boisko, a goście nie przerwali gry i próbowali atakować. Chrobry nie dość, że się obronił, to jeszcze po kontrze Krystiana Kuty wyszedł na prowadzenie.

.

- Gdybym chwilę wcześniej wykorzystał kontrę, to spotkanie wyglądałoby inaczej. A tak Chrobry nam odskoczył - ocenił po spotkaniu Mariusz Kempys.

Nasi wyczuli szansę i zacieśnili defensywę. Chrobry posłał kontrę, którą Świtała wykończył na 23:21. W końcówce rewelacyjnie rozstrzelał się Kuta, który podwyższył na 26:23, a w 57 na 30:25. Stało się jasne, że Chrobry po dwóch latach porażek pokona w końcu Kipera.

Miejscowi kontrolowali wynik. W ostatniej minucie Świtała w swoim stylu trafił na 33:27, a wynik z karnego ustalił Miszka.

- Twardsza gra w obronie w drugiej połowie i kilka piłek odbitych przez Przemka Pitonia sprawiły, że wychodziliśmy z kontrami. Dlatego udało się wygrać - ocenił Kuta.
- Ostatnich kilkanaście minut sędziowie gwizdali po gospodarsku - grzmiał z kolei trener Kipera Krzysztof Kisiel.

- Wcześniej mylili się w obie strony, ale gdy dwa tysiące ludzi zaczęło skandować "drukarze", nie wytrzymali.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska