Chrobry po raz pierwszy w sezonie wygrał mecz wyjazdowy

(zico)
Zgodnie z przewidywaniami pojedynek w Gdańsku był wyjątkowo trudny, a ojcem zwycięstwa okazał się bramkarz.

Dla obu drużyn było to istotne spotkanie. Wygrany zachowywał szansę na kontakt z czołówką, natomiast ekipa, która nie zdobędzie punktów na jakiś czas musiałby się z nią rozstać. Możliwość bezpośredniej walki z najlepszymi zachowali głogowianie.

Początek jednak nie był zbyt zachęcający. W 2 min rzutu karnego nie wykorzystał Łukasz Stodtko, a chwilę później do siatki trafił Piotr Chrapkowski. Do 15 min obie drużyny zdobywały bramki na przemian, a na tablicy widniał wynik 6:6. Gospodarze jednak przyspieszyli i dzięki celnym rzutom Pawła Ćwiklińskiego oraz Michała Wysoczyńskiego, w 19 min wyszli na prowadzenie 9:7.
Przyjezdni nie dali się zepchnąć do obrony. Po bramkach Stodtki i dwóch celnych karnych Ireneusza Żaka, w 24 min zrobiło się 9:9.

Od tego momentu zaczęła zarysowywać się przewaga Chrobrego. Efektem było zejście do szatni z dwubramkową przewagą, a trzy ostatnie trafienia zaliczyli Krystian Kuta, Jakub Łucak i Stodtko.

Po przerwie stroną atakującą nadal byli głogowianie. W 32 min gola zdobył Marek Świtała. W tej samej minucie "siódemkę" wykorzystał Damian Kostrzewa, ale dwie kolejne bramki Kuty i Krzysztofa Misiaczyka, w 37 min, pozwoliły gościom objąć prowadzenie 16:12.

Gdy wydawało się, że pojedynek kontrolować będą zawodnicy Chrobrego, do gry wrócili akademicy. Powoli, ale systematycznie odrabiali straty. Robili to na tyle skutecznie, że w 52 min było 20:20, a minutę później, po rzucie Chrapkowskiego, prowadzili już 21:20.

Wyjątkowo dramatyczna okazała się końcówka. W 59 min, przy stanie 22:22, karnego nie wykorzystał Żak, ale na szczęście dla Chrobrego podobnie zachował się w 60 min Kostrzewa. Obronił niezawodny w tym dniu Sebastian Zapora. Wynik ustalił tuż przed końcem Mikołaj Szymyślik, który nie pomylił się i trafił z siedmiu metrów.

- Było to bardzo zacięty pojedynek, który trzymał w napięciu przez cały czas - skomentował kierownik Chrobrego Stanisław Cenker. - Niestety, z urazami do domu wrócili Misiaczyk i Świtała. Pierwszy doznał kontuzji obojczyka, a drugi został boleśnie uderzony w żebro.

AZS AWFiS GDAŃSK - AMD CHROBRY GŁOGÓW 22:23 (11:13)

AZS: Sokołowski, Zimakowski - Kostrzewa 5, Chrapkowski, Masalik po 4, Pilch 3, Ćwikliński, Fogler po 2, Wysoczyński, Ringwelski po 1, Bednarek, Sobisz, Olęcki.

CHROBRY: Zapora, Musiał, Pitoń - Żak 5, Szymyślik, Świtała po 4, Kuta, Stodtko po 3, Paluch, Łucak, Misiaczyk, Piotrowski po 1, Jasiński, Wita.
Kary: 4 min - 12 min. Sędziowali: Mirosław Baum (Warszawa) i Marek Góralczyk (Świętochłowice). Widzów 500.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie