Ciągle ograniczamy emisję pyłów

Artykuł sponsorowany
- Na posiedzeniach rady społecznej zobowiązaliśmy się do zmiany gospodarki pyłami, co już robimy oraz do monitoringu ciągłego naszych emisji - mówi dr Jędrzej Kasprzak, prokurent w SWISS KRONO i wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopodobnych w Polsce.

Za miesiąc skończy się vacatio legis postanowienia marszałek województwa, które wstrzymało decyzję zezwalającą SWISS KRONO na spalanie pyłów. Co wydarzy się po 8 lipca?

Już poprosiliśmy panią marszałek o wydłużenie tego terminu. Ze względu na epidemię prawie wszystkie działania administracyjne na poziomie województwa lubuskiego i stolicy uległy spowolnieniu lub nawet wstrzymaniu. Z tego powodu ograniczone są również nasze kontakty z ministerstwem, gdzie firma oraz Stowarzyszenie Producentów Płyt Drewnopodobnych w Polsce starają się doprowadzić do stworzenia jednolitych uwarunkowań prawnych w tej sprawie. Chodzi o prawo jednolite dla wszystkich firm w kraju, jednoznaczne, możliwe do realizacji oraz takie, które nie stawia polskich firm w gorszej sytuacji w stosunku do tych z innych krajów Europy. Uregulowania powinny jasno określać, jak należy traktować produkty uboczne, pozostałości z produkcji płyt drewnopochodnych, w tym pyły. Epidemia wstrzymała też pracę sądów administracyjnych, a tym samym naszą skargę na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Przez epidemię częściowo opóźnione są także wszelkie działania techniczne, które rozpoczęliśmy. A to dlatego, że mieliśmy problem ze sprowadzeniem ekspertów czy firm z zagranicy, które wykonują dla nas dużo prac. Stąd nasza prośba do pani marszałek o wydłużenie okresu dostosowawczego.

Na czym polega problem ze spalaniem pyłów?

Problem wynika z braku precyzyjnego prawa, co sprawia, że jest ono różnie interpretowane przez różne urzędy. Bazując na opiniach ekspertów uważamy, że produkty uboczne, w tym pyły powstające podczas produkcji płyt drewnopochodnych, są biomasą, bo składają się w głównej mierze z substancji roślinnych. Zgodnie z definicją zawartą w rozporządzeniu ministra środowiska oraz w prawie europejskim odpadami drewna, które mogą być biomasą, są wszystkie odpady za wyjątkiem tych, które zawierają związki chlorowcopochodne lub metale ciężkie. Czyli o tym, co jest biomasą decyduje jej pochodzenie i brak w jej składzie związków chlorowcoorganicznych lub metali ciężkich, nie zaś jakiekolwiek zanieczyszczenia. Jeżeli ustawodawca chciałby zapisać, że jakiekolwiek zanieczyszczenia dyskwalifikują dany materiał jako biomasę, to by wpisał, że są to czyste odpady drewna. Interpretacja Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Ministerstwa Środowiska była taka, że jako biomasę uznawano tylko czyste drewno, inaczej niż w definicji zawartej w rozporządzeniu ministra środowiska.

Czy SWISS KRONO stosuje produkty zawierające związki chlorowcopochodne lub metale ciężkie?

Nasza firma przerabia drewno, które zawiera tylko naturalne substancje, a żywice organiczne stosowane jako lepiszcze do produkcji płyt nie zawierają chloru ani metali ciężkich. Składają się jedynie z najprostszych pierwiastków, czyli tlenu, wodoru, węgla i azotu, więc tych samych, z których zbudowane jest drewno. Nie ma tu zagrożenia, że wystąpią związki niedopuszczalne, co jest potwierdzone badaniami. Pyły powstające w produkcji płyt drewnopochodnych, np. podczas szlifowania czy obróbki mechanicznej, spalane są całkowicie w naszych specjalistycznych instalacjach na odpowiednich palnikach suszarniczych, w temperaturze około 1000 st. C. Natomiast rozkład np. formaldehydu, który też pochodzi z naturalnego drewna i jest w żywicach, następuje już powyżej 400 stopni. Po spaleniu nie pozostaje nic poza parą wodną, tlenkami azotu i węgla oraz popiołu w małej ilości. Materiał ulega doszczętnemu rozkładowi i nie stanowi żadnego zagrożenia. Niezrozumieniem są więc twierdzenia, że spalając pył, emitujemy go. To jakby twierdzić, że gdy ktoś pali węglem, to węgiel ucieka mu przez komin. Co ważne, wszystkie instalacje, gdzie spalane są pyły czy inna biomasa są wyposażone w najnowocześniejsze elektrofiltry, które bardzo skutecznie wyłapują przede wszystkim pyły, popioły i inne drobinki powstające podczas suszenia drewna. W urządzenia ochrony powietrza jesteśmy wyposażeni najlepiej w Polsce.

Skąd zakład czerpie informacje na temat jakości powietrza w Żarach?

W Żarach znajduje się automatyczna stacja monitoringu powietrza, nadzorowana przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Wchodzi w skład sieci kontrolującej powietrze, na bieżąco pokazując jego skład. Warto podkreślić, że problemy z jakością powietrza w Żarach występują tylko w okresie grzewczym, od października do kwietnia. To wtedy dochodzi do przekroczenia pyłów i benzoalfapirenu, który powstaje w wyniku spalania paliwa złej jakości, głównie marnego węgla, ale także tworzyw sztucznych. Skoro więc te przekroczenia są w okresie grzewczym, to jak nasz zakład może wpływać na jakość powietrza, przecież firma działa cały rok. Latem mamy nawet zwiększoną produkcję, bo jest większy popyt na nasze wyroby. To ewidentnie dowodzi, że problemem w Żarach, jak we wszystkich miejscowościach w Polsce, jest emisja niska, czyli domowe kominy, gdzie spalane jest paliwo niekoniecznie dobrej jakości, czasami wręcz śmieci. Ponadto regularne badania naszych emisji prowadzą akredytowane laboratoria. Potwierdzają one, że działamy zgodnie z udzielonymi nam w tym zakresie pozwoleniami.

To, co pan mówi, wydaje się logiczne, skąd więc tak duże niezrozumienie?

My wiemy, że spełniamy wymagania prawa polskiego i europejskiego dla zakładów produkujących płyty drewnopodobne. Nasza technologia nie odbiega od innych, wręcz przewyższa te stosowane przez firmy z branży producentów płyt drewnopochodnych rozsianych w całej Europie. Ale mamy świadomość, że rosną oczekiwania społeczne dotyczące środowiska. Dlatego jesteśmy gotowi nałożyć na siebie dodatkowe obowiązki, podjąć dodatkowe działania, żeby społeczeństwo traktowało nas jak dobrego sąsiada i by z naszej strony nie było żadnych uciążliwości.

O jakich dodatkowych obowiązkach Pan mówi?

Zaczęliśmy już działania, które ograniczają ilość spalanych pyłów, tych zawierających żywicę z obróbki płyt drewnopodobnych. Już od początku maja działa instalacja, która kieruje część pyłów z żywicami do produkcji płyt wiórowych. Czyli część pyłów jest zawracana do tej produkcji, a nie kierowana do spalania. Podobna instalacja jest zamówiona do produkcji płyt MDF, zacznie działać na początku lipca. Oprócz tego budujemy instalację, która rozdzieli pyły czyste od tych zawierających żywicę. Wszystkie te działania doprowadzą do tego, że do spalenia zostanie 28 tys. ton pyłów zawierających żywicę, choć mamy pozwolenie na spalanie 100 tys. ton pyłów rocznie. Będzie więc znaczna redukcja. Dokonaliśmy sporo, mimo trwającej epidemii.

Kiedy te wszystkie instalacje zaczną działać?

Część instalacji już zamontowaliśmy, część zakończymy w sierpniu, zatem od września powinno działać już wszystko.

Wcześniej firma też montowała różne filtry, które kosztowały wiele milionów…

Do tej pory na różne działania związane z ochroną środowiska wydaliśmy ponad 100 mln zł. Już w 2008 r. za 27 mln zł zbudowaliśmy pierwszy elektrofiltr kondensacyjny, który oczyszcza gazy z produkcji płyt wiórowych i OSB. W 2018 r. oddaliśmy kolejny bioelektrofiltr, oczyszczający gazy z produkcji MDF, a który kosztował ponad 40 mln zł. Sukcesywnie wdrażamy najnowsze technologie, które pomagają dbać o środowisko.

Sejmik przeznaczył 120 tys. zł na analizę stanu powietrza w Żarach, aby uzyskać niezależne wyniki badań. Co zakład wie o tych badaniach?

Z tego, co wiem, została wyłoniona firma, która zajmie się badaniami. Jeszcze nie rozpoczęła prac.

Pół roku temu zarząd województwa powołał społeczną radę ds. oceny stanu środowiska w Żarach, której jest Pan członkiem. Co rada już zrobiła?

Jesteśmy bardzo zadowoleni z powołania przez panią marszałek tej rady. Jej członkowie są otwarci na argumenty, doceniają podjęte przez nas działania. Rada spotkała się już kilkukrotnie, raz w naszym zakładzie. Jej członkowie mogli wówczas poznać produkcję, technologię, zobaczyć, co dzieje się z pyłami, w jakich warunkach są spalane, jak kontrolujemy wszystkie parametry. Na posiedzeniach rady zobowiązaliśmy się do zmiany gospodarki pyłami, co już robimy, a także do ograniczenia spalania pyłów z żywicami. Zobligowaliśmy się do monitoringu ciągłego naszych emisji. Już rozmawiamy z firmami polskimi i z zagranicy w sprawie dostarczenia i zainstalowania systemu do pomiaru głównych emitorów tam, gdzie są pyły i biomasa. Teraz czekamy na ich oferty.
Warto podkreślić, że w zakresie pomiarów ciągłych nastąpił duży postęp technologiczny. W ostatnich dwóch latach zostało założonych kilka takich instalacji w różnych fabrykach w Europie, m.in. w naszej siostrzanej firmie w Szwajcarii. Odwiedziliśmy ją w lutym, zapoznaliśmy się z działaniem systemu. Mamy nadzieję, że taki będzie u nas już niedługo.

Wrócę do jakości powietrza. Na stronie WIOŚ są dane, z których wynika, że w Żarach gorsze powietrze rzeczywiście jest w sezonie, kiedy pali się w piecach.

Wszędzie powtarzamy, że niska emisja jest głównym źródłem zanieczyszczeń w przypadku pyłów zawieszonych. Próbujemy taką wiedzę rozpowszechniać. Ale łatwiej jest uderzyć w dużą firmę, która jest widoczna z daleka, niż działać z wieloma rozproszonymi źródłami emisji. Tu jest potrzebny program państwa, który pomoże wymienić stare piece na nowoczesne, na przykład na gaz.

Dwa tygodnie temu Żary dostały unijną dotację na wymianę 111 tzw. kopciuchów. Może to pierwszy krok?

Miasto od wielu lat realizuje program wymiany pieców. Dobrze, że otrzymało wsparcie. Szacuje się, że w Żarach jest kilka tysięcy kopciuchów wymagających wymiany i dostosowania do obowiązujących standardów. Taka sytuacja występuje w wielu miejscowościach Polsce i tylko zdecydowane działania rządowe mogą wpłynąć na polepszenie stanu powietrza. Potrzeby są ogromne.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3