Co i komu mówi Netanjahu o Polakach. Komentarz

Katarzyna Stańko
Katarzyna Stańko
Tomasz Holod
Od kilku dni próbujemy ustalić, co tak naprawdę powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu na temat Polaków na briefingu z izraelskimi dziennikarzami w Warszawie w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Briefing odbywał się na marginesie zeszłotygodniowej konferencji bliskowschodniej. Czy na pytanie dziennikarki gazety „Haaretz” o ustawę o IPN mówił o udziale „niektórych Polaków”, którzy pomagali Niemcom w Holokauście, czy o narodzie polskim jako całości, który kolaborował.

Portal „Times of Israel” twierdzi, że nie ma nagrań z tego briefingu, ponieważ nagrywanie nie było możliwe. Nagraniem dysponuje rzeczniczka rządu Izraela, która miała odtworzyć nagranie dziennikarzom. Obecna na spotkaniu w muzeum Polin ambasador Izraela Anna Azari zaprzecza, że takie słowa padły. Kancelaria premiera Izraela wydała oświadczenie, że premier Netanjahu mówił o Polakach, nie o polskim narodzie ani państwie. „Wypowiedź została błędnie zrozumiana i zacytowana w prasie, i została później poprawiona przez dziennikarza, który był autorem pierwotnego zniekształcenia" - napisano w komunikacie.

Poprosiliśmy o wyjaśnienie u źródła rzekomego fake newsa, czyli dziennikarki „Jerusalem Post”, który miał błędnie zacytować premiera oraz dziennikarki „Haaretza”, która podtrzymuje na Twitterze, że Netanjahu powiedział, co powiedział i że w imię dobrych stosunków z Polską wszyscy mówią, że takie słowa nie padły. Żadna nie odpowiedziała na naszą prośbę. Na nagraniach z samolotu publikowanych przez dziennikarkę Haaretza, na którym Netanjahu jest dopytywany o swoje słowa przez izraelskich dziennikarzy, nie pada jednoznaczne zaprzeczenie z jego strony. „Jerusalem Post” w artykule „Kryzys polski zażegnany po wyjaśnieniu komentarza Netanyahu” napisał, że “stanowisko biura prasowego Benjamina Netanyahu wini dziennikarza za błędną interpretację słów premiera Izraela.” Gazeta nie stwierdza jednak jednoznacznie, że ich dziennikarz popełnił błąd.

Błąd czy manipulacja? Jak doszło do najnowszego kryzysu w relacjach Polska-Izrael.

Jonny Daniels zaangażowany w dialog polsko–żydowski tłumaczy w rozmowie z nami, że należy rozumieć proporcje i że sprawa słów premiera na temat Polaków została wyjaśniona. Strona izraelska oczekuje, że zaplanowane w lutym spotkanie Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie dojdzie do skutku. „To byłaby szansa dla premiera Morawieckiego”, żeby rozmawiać z izraelską opinią publiczną. Tylko, czy izraelska opinia publiczna chce rozmawiać z polskim premierem? Mało prawdopodobne, by Netanjahu przed kwietniowymi wyborami w swoim kraju jednoznacznie stanął w obronie Polski i dobrego imienia Polaków, które w Izraelu jest wykorzystywane do wewnętrznych rozgrywek politycznych. Daniels tłumaczy, że „ludzie w Izraelu nie znają historii Polski w wystarczającym stopniu”. Pewnie ma rację, ale trudno uwierzyć, żeby nie znali jej ani sam premier Izraela, ani znana amerykańska gwiazda dziennikarska Andrea Mitchell, prywatnie żona Alana Greenspana, byłego przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych.

"Nethanjahu tego nie powiedział." Błąd edytora. Rozmowa Demaskator24

Premier Netanjahu znalazł czas na marginesie konferencji o Bliskim Wschodzie, aby rozmawiać z izraelskimi dziennikarzami w muzeum Polin. Chcielibyśmy, aby znalazł również czas na jednoznaczne stwierdzenie, że naród polski nie kolaborował z Niemcami w Holokauście. On osobiście, a nie jego urzędnicy w kancelarii. Polska nie może sobie pozwolić na narrację, w której za przyzwoleniem zagranicznych polityków i dziennikarzy z roku na rok coraz bardziej staje się narodem sprawców, a nie ofiar. Największą grupę Sprawiedliwych wśród Narodów Świata stanowią Polacy. A Polska w przeciwieństwie do innych europejskich krajów nigdy nie kolaborowała z Niemcami. Proste i jasne, ale jak widać - nie dla wszystkich.

[

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Co i komu mówi Netanjahu o Polakach. Komentarz - Polska Times

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Polacy to obrzydliwy narod,az sie zygac chce,pełen prostakow kraj,wstyd!czlowiek sie wstydzi,ze tu zyje,masakra

b
bluss
jedna pani drugiej pani.... na trupach obydwie strony chcą ubić kapitał polityczny przyłączam się do rzygania
K
Karol
nachodzą mnie odruchy wymiotne. Może to wina że piłem mleko z cyca Mamy.
A
Alojzy
Gdyby posłowie ściągnęli publicznie gacie , to byście zawału dostali.
Z
Zażenowany
Że amerykańska prominentna dziennikarka i dwie osoby z rządu Izraela prezydent i minister spraw zagranicznych nagle bez żadnego pretekstu atakują w sposób dość absurdalny naród polski. Putin jest zachwycony i może szykuje jakąś nagrodę. To rozumiem.
p
patriotka
naród powszechnie nielubiany od wieków przez inne nacje, przeganiany kilkadziesiąt razy z zachodu i południa Europy począwszy od końca XIII w zawsze znajdował schronienie i miejsce do życia w kraju nad Wisłą. Społeczność żydowska w Polsce była najliczniejsza z wszystkich krajów europejskich, Nie zawsze była lojalna wobec państwa polskiego zwłaszcza podczas sowieckiej agresji na Polskę 17 IX 1939 roku kiedy ich wojska witano kwiatami i gorzałą!. W okresie między wojennym społeczność żydowska stała się elitą naszego kraju natomiast Polak obywatelem II kategorii i tak również jest obecnie. Najwyższe stanowiska w kraju: prezydenta, marszałka, premiera, ministrów pełnili i dalej częściowo pełnią osoby mające obywatelstwo polskie lecz mający pochodzenie żydowskie.
G
Gość
Niech kolaborant Francja się tłumaczy .Niech ss-mani z Holandii się tłumaczą ,Włosi i Rumunii ,a nie my .Morawiecki powinien o tym przypominać przy każdej możliwej okazji .Żydzi powinni publicznie nam na kolanach dziękować za pomoc i stawiać pomniki za poświęcenie takich ludzi jak rodzina Ulmów i Irena Sendlerowa .Zamiast tego nas opluwają .SKANDAL !!!
M
Miki
O czym Morawiecki, czy ktokolwiek z Polski ma rozmawiać ze społeczeństwem Izraela skoro tam jest mega propaganda siejaca antypolonizm.
Dodaj ogłoszenie