Cuchnące ćwiartki

DAGMARA LISIEWICZ
Udostępnij:
- Kiedy poczułem zapach, chciało mi się wymiotować - mówi Arkadiusz Boczkowski. - A przecież mięso leżało w lodówce niecałe 24 godziny. Dobrze, że nie zjedliśmy tego mięsa w ten sam dzień, bo pewnie teraz bylibyśmy w szpitalu.

Państwo Boczkowscy w sobotę kupili w markecie Tesco ćwiartki z kurczaków. Zaraz po przyjeździe do domu włożyli je do lodówki.
- Kiedy w niedzielę rano otworzyłam lodówkę, odepchnął mnie smród - opowiada Edyta Boczkowska. - Fetor wydobywał się z torby, w której był ćwiartki kurczaków.

Nie chodzi o pieniądze

Niezadowoleni klienci wrócili do sklepu. Rozmawiali z kierownikiem stoiska mięsnego. - Zapytał nas zdziwiony, kto kupuje mięso w Tesco - opowiada pani Edyta. - Poprosiliśmy, żeby zawołał swojego szefa. Jak się później okazało był to szef ochrony. Ten powiedział, że nie jestem pierwszą osobą, która przychodzi z reklamacją jakiegoś produktu. Nie mieliśmy z kim sensownie porozmawiać.
- Nie chodzi nam o pieniądze, bo zapłaciliśmy tylko 4 zł - mówi A. Boczkowski. - Ale od obsługi nie usłyszeliśmy słowa przepraszam i zostaliśmy przez nich źle potraktowani.
Państwo Boczkowscy znowu poszli do marketu w poniedziałek. Udało im się porozmawiać z kierownikiem działu świeżej żywności, który przyjął reklamację, oddał pieniądze, przeprosił i obiecał, że wyciągnie konsekwencje wobec pracowników.

Kara dla pracownika

Wczoraj do marketu pojechali inspektorzy z sanepidu. - W sobotę sprzedano ponad 500 kg ćwiartek z kurczaków i była tylko jedna reklamacja - mówi kierownik sekcji higieny żywności i żywienia Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Jan Kisiel. - Pracownice sanepidu sprawdzały warunki, w jakich mięso jest przechowywane i nie mają marketowi nic do zarzucenia.
Być może Czytelnicy mieli wyjątkowego pecha. Dlaczego jednak zostali tak potraktowani?
- Będą wyciągnięte konsekwencje służbowe w stosunku do kierownika stoiska mięsnego za nieprofesjonalną obsługę klienta w zakresie złożonej reklamacji - mówi szef działu świeżej żywności w Tesco Jacek Pluciński. - Co do reklamacji trudno nam ocenić, czy od chwili zakupu mięso było przechowywane właściwie. W tej kwestii nie mogę nic powiedzieć, ale na pracownika marketu zostanie nałożona kara w zakresie podanym wyżej. Ponadto zgłosimy ten fakt dostawcy, żeby wyeliminować takie zdarzenia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie