Czarni Żagań wygrali we Wrocławiu ze Ślęzą

(th)
Grzegorz Mania stworzył sobie kilka sytuacji strzeleckich. Wykorzystał jedną - zdobywając gola na 2:0.
Grzegorz Mania stworzył sobie kilka sytuacji strzeleckich. Wykorzystał jedną - zdobywając gola na 2:0. fot. Agnieszka Żyworonek
Udostępnij:
Czarni Żagań grali szybko i ofensywnie. To pozwoliło im wygrać dziś 2:0 we Wrocławiu ze Ślęzą - ostatnią drużyną w tabeli grupy zachodniej II ligi. Żagańscy piłkarze mieli jednak trochę szczęścia, bo po uderzeniach gospodarzy piłka trzykrotnie odbijała się od słupka.

Spotkanie we Wrocławiu od początku toczyło się w szybkim tempie. W 17 minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Grzegorz Mania, jednak jego strzał obronił bramkarz gospodarzy, a dobitkę na rzut rożny wybili obrońcy. Kilkadziesiąt sekund później próbował Jakub Małecki, ale futbolówka po jego uderzeniu minęła bramkę.

W 41 minucie bardzo dobrym strzałem zza pola karnego popisał się Piotr Galuś, piłkę na rzut rożny wybił Grzegorz Paukszt. Zaledwie 2 minuty później świetną sytuację mieli gospodarze, ale futbolówka odbiła się od słupka bramki Czarnych. Tuż przed końcem pierwszej połowy, w pole karne Ślęzy wbiegł Mania, wrzucił piłkę w pole bramkowe, ale za głęboko, by zdołał do niej dojść któryś z jego kolegów.

Po przerwie Czarni znów zaatakowali. Ale to gospodarze pierwsi mogli zdobyć gola, jednak w 49 minucie po rzucie wolnym piłka znów odbiła się od słupka. W 54 min Konrad Hajdamowicz wykorzystał błąd obrońcy Ślęzy, minął dwóch kolejnych defensorów i uderzeniem w długi róg pokonał Paukszta. Zaledwie 6 minut później było 0:2. Mania skorzystał z nieporozumienia obrońców, przepchnął się w polu karnym i z bliska głową wepchnął piłkę do siatki. W odpowiedzi gospodarze po raz trzeci strzelili w słupek, tym razem zrobił to rezerwowy Jan Duraj.

ŚLĘZA WROCŁAW - CZARNI ŻAGAŃ 0:2 (0:0)

Bramki: Hajdamowicz (54), Mania (63).
ŚLĘZA: Paukszt -Bordulak (od 60 min Duraj), Tarasiewicz, Wójcik, Jaskólski - Kaczmarek, Synowiec (od 77 min Janas), Szydziak, Kowal - Brusiło, M. Pałys (od 64 min Kątny).
CZARNI: Buchla - Galuś, Sudoł, Gajowy, Kazadi - Wróbel, Janus (od 86 min Kwiatkowski), Piechowiak, Małecki (od 80 min Wierzbicki), Hajdamowicz (od 70 min Żebrowski) - Mania (od 73 min Szczur).
Żółte kartki: Szydziak - Piechowiak, Galuś. Sędziował: Krzysztof Sobieszek (Skierniewice). Widzów: 50.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Artur
Lechia i tak spadnie
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie