Czego czasem latem nie widać, czyli graffiti w północno-zachodniej części Zielonej Góry

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Zimą, ale też jeszcze na początku wiosny – sprzyja graffiti. W jakim sensie? Po prostu na drzewach i krzewach nie ma jeszcze liści, który zwykle zakrywają malunki w zakamarkach i na uboczu miasta. Na zdjęciach graffiti „upolowane” w północno-zachodniej części Zielonej Góry. Na działkowych ogrodzeniach, widocznych z Zielonej Strzały, ale też na murach czy wiadukcie w okolicach osiedla Zacisze czy wiodącej na peryferia ul. Foluszowej. Zdzisław Haczek/Gazeta Lubuska
Zimą, ale też jeszcze na początku wiosny – sprzyja graffiti. W jakim sensie? Po prostu na drzewach i krzewach nie ma jeszcze liści, który zwykle zakrywają malunki w zakamarkach i na uboczu miasta. Na zdjęciach graffiti „upolowane” w północno-zachodniej części Zielonej Góry. Na działkowych ogrodzeniach, widocznych z trasy Zielonej Strzały, ale też na murach czy wiadukcie w okolicach osiedla Zacisze czy wiodącej na peryferia ul. Foluszowej.

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie