Czuły rejestrator

KRZYSZTOF KOZIOŁEK
Udostępnij:
Teoretycznie miasta "pilnuje" osiem kamer. Na komendzie policji cały czas włączone są monitory, na które trafia podgląd. Cały system przez 24 godziny na dobę nadzorują funkcjonariusze na stanowisku kierowania. Teoretycznie, bo niektóre kamery mogą... nie działać.

Taki sygnał dotarł do "GL". O to, czy monitoring działa pytamy najpierw rzeczniczkę urzędu miejskiego Ewę Batko (to miasto zapłaciło za kamery). - Działa. Nie dostaliśmy żadnych sygnałów od policji, że nie działa - wyjaśnia rzeczniczka.

Czuły rejestrator

- Monitoring w mieście działa - zapewnia zastępca komendanta komisarz Rafał Szydzik. - Natomiast od czasu do czasu zdarza się, że rejestrator nie zapisuje obrazu - przyznaje. - To najczęściej wynik przepięć w instalacji, rejestrator to czuły sprzęt. Ale do takich sytuacji dochodzi sporadycznie. I od razu reagujemy.
Zdarzają się też wypadki, że z którejś z kamer nie ma obrazu. - Trwa modernizacja systemu teleinformatycznego w komendzie. Z przyczyn technologicznych od czasu do czasu te urządzenia musimy wyłączyć z eksploatacji - tłumaczy R. Szydzik.
A co wtedy, kiedy akurat "pod" wyłączoną kamerą dojdzie do wypadku czy przestępstwa? - Oczywiście, że utrudni nam to pracę. Ale budynek jest bardzo stary, część przewodów pochodzi jeszcze z lat 50. ubiegłego wieku. Ten remont był już niezbędny - mówi zastępca komendanta. - Powinien zakończyć się do końca miesiąca - zapowiada R. Szydzik.

Nawet dwa dni

Przypomina też, że cały system monitoringu pełni kilka funkcji. - Pierwsza to prewencyjna, czyli odstraszająca - wyjaśnia R. Szydzik. Drugie zadanie - to rejestrowanie zdarzeń na potrzeby ewentualnych potrzeb dowodowych. - Tutaj zdarzają się wspomniane przerwy spowodowane przepięciami. Awarie są natychmiast usuwane - mówi R. Szydzik. Jak długie są przerwy? - Różne, zdarza się, że rejestrator może nie rejestrować i dwa dni. Bywa, że nie rejestruje, my go sprawdzamy i on działa, a potem się okazuje, że znowu nie działa - tłumaczy zastępca komendanta. Trzecia funkcja to odciążenie patroli. - Tam, gdzie kiedyś wysyłaliśmy dwa patrole, a dziś działa monitoring, wystarczy teraz jeden patrol - wyjaśnia R. Szydzik.
W zeszłym roku trzy razy naprawiano popsute kamery, w tym roku raz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie